Szukaj:Słowo(a): lokale uzytkowe lokal





| Ja wypelniam w Polsce PIT-36 i tam jest taka rubryka dochody z tytulu
| wynajmu. Place jednorazowo podatek za dochody z wynajmu i jest po balu.
| Tylko musisz miec ten ich numer NIP

Pytanko czy wynajmujesz lokal firmie i czy wystawiasz za ta rachunek co
miesiąc? Bo ja muszę wystawić coś tej firmie, bo oni potrzebują udowodnić
swoje wydatki.
NIP juz mam, chociaż nie było go tak łatwo zdobyć.



Ja nie jestem w Polsce vatowcem i nie wystawiam zadnych rachunkow vat. Takze
vat nie place za wynajem. Jesli firma chce koniecznie rachunki vat to tu ci
nie pomoge bo sie na tym nie znam. Ja wynajmuje w Polsce trzy lokale
uzytkowe i normalnie na zasadzie umowy pisemnej z najemcami.

BRAWOOOOOOOOO !!!!!!!!!!!!!!

Szescioro ludzi konczacych swoj pobyt w domach dziecka, zamieszka 29- go listopada samodzielnie w
blokach  w centrom Warszawy. Starosta Powiatu Warszawskiego Edmund Ambroziak oraz czlonek zarzadu
Powiatu Warszawskiego Bogdan Krysiewicz przybeda na tradycyjna parapetowke inauguracyjna start w
doroslosc, hukna korki od szampana, starosta pokroi tort.
Starosta powiatu warszawskiego, E. Ambroziak, przekazal trzy lokale uzytkowe, bedace wlasnoscia
skarbu panstwa, na mieszkania rotacyjne dla wychowanków domów dziecka. Wlascicielem stalo sie
Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie, prowadzace 11-cie domow dziecka w stolicy. WCPR opracowal
program   Ku doroslosci". Zaklada on pomoc pelnoletnim wychowankom w usamodzielnianiu sie, maja temu
miedzy innymi posluzyc mieszkania rotacyjne, stanowiace filie domow dziecka. Mlodziez musi uczyc sie
samodzielnosci, ponadto uczy sie i pracuje aby utrzymac mieszkanie. Niestety, dwu, trzy osobowa
grupa mlodych, zaprzyjaznionych osób moze mieszkac w takim mieszkaniu jedynie rok. Po uplywie tego
czasu do lokalu przychodzi mowa  Fala" mieszkanców opuszczajlcych dom dziecka.
Rok pobytu w takim mieszkaniu ma na celu zmniejszenie szoku jakim jest wej ciem w dorosle zycie, a
jednocze nie umozliwia znalezienie wychowankom wwasnego mieszkania.

Dardzo mi sie podoba taka dzialalosc powiatu, przynajmniej cos robia ;-P


Tak! Wlasnie to chyba jest glownym powodem, dla ktorego uzywa sie nazwy
lokal, a nie mieszkanie.



czasem tez (a moze czesto) jest tak ze jest sobie blok w ktorym jest n
mieszkan i tam pisze sie adresy m 23 na przyklad ale na parteze takiego
bloku sa lokale uzytkowe i one czesto (aczkolwiek nie wiem czy wszedzie)
maja oddzielna numeracje...tzn jest sobie np ulica Iksinskiego 34 m. 2 oraz
ulica Iksinskiego lok. 2 i to sa dwa rozne pomieszczenia jedno mieszkanie a
drugie lokal na parterze budynku ;-)

PS jak ktos chce konkretny przyklad to ja oczywiscie moge sluzyc tylko nie
chcialem tutaj spamowac adresami firm ;-)

"Bolek" sugeruje

Widzisz juz swoja sprawiedliwosc?



Usiadz wygodnie i przeczytaj mojego posta raz jeszcze!
Czy ja pisalem gdzies o sklepach i lokalach uzytkowych? Nie!
Nawet w SM prowadzac dzialalnosc gospodarcza w mieszkaniu, wcale nie trzeba
przyjmowac interesantów, placi sie wiekszy czynsz.
Piszesz, ze: "interesanci biura wnosza na klatke schodowa niebagatelne
ilosci piachu". Moim zdaniem wlasciciel tego lokalu powinien placic wiecej
niz reszta. Ale wg. ustawy placi za te swoje pare m2. Pytam wiec, gdzie
Twoja sprawiedliwosc?
A wspomniane przez Ciebie lokale sklepowe nie placa wspólnocie? Nie sa to
lokale mieszklne!

Pozdrawiam, Chopek.

Instytucja finansowa poszukuje do wynajęcia lokal użytkowy na terenie Dąbrowy Górniczej, Chorzowa, Zabrza oraz Sosnowca.
Wymagania: 50-80m2,parter, witryna, wejście od ulicy, centrum miasta lub centralny punkt osiedla, sąsiedztwo punktów handlowo-usługowych, przystanków komunkiacji miejskiej,duży ruch pieszych.
Oferujemy: długoterminową umowę, terminowe regulowanie zobowiązań oraz elastyczne warunki umowy.
Kontakt: Agata Krzynówek-Krysa, lokale@pro-kredyt.pl, tel. +48 723696903
witam ponownie
właśnie jestem po rozmowie w sprawie lokalu na siedzibę stowarzyszenia.
LOkal jest w Warszawie, dzielnica Wola, w miare rozsądna i niedroga lokalizacja. Lokal w kamienicy, wszystkie lokale w budynku wynajmują firmy ( na pietrach) na dole są lokale handlowe. Strefa bez parkometrów. Istnieje mozliwość podłaczenia dowolnej liczby telefonów ( info podaje choć wiem że nie jest to nam niezbędne).
Jeśli chodzi o koszty sprawa jest do do dogadania jesli wyrażamy zainteresowanie. Lokal umeblowany (meble biurowe), dostęp do wc (na korytarzu)
Co do ceny, kiedys wynajmowałem tam lokal uzytkowy/handlowy na parterze, znam włascicieli kamienicy wiec myslę że cena najmu będzie atrakcyjna ( oczywiscie jak na rynek warszawski). Na razie rozmawiałem z jednym ze współwłaścieli, po rozmowie z drugim podam cenę jaką trzebaby zapłacić za ten lokal. Do tego oczywiście potrzeba zgody wszystkich, którzy sa zainteresowani ( czyli Was)
Z racji tego ze na razie jestesmy biedni i nie przewiduje żebysmy w najblizszym czasie stali sie rekinami finansowymi mysle nad różnymi formami finansowania najmu lokalu (tego lub innego). Częściowe finansowanie może być ze skladek a częściowe np z tytułu noclegów członków naszego stowarzyszenia , mieszkajacych w różnych czesciach Polski a przybywajacych do Warszawy w róznych celach. Dostęp do lokalu jest nieograniczony.
Prosze o Wasze opinie w tej sprawie.

[ Dodano: 4 Grudzień 2008, 18:37 ]
1.Kostek
2. TAQ
3. !Łukasz!
4. voshon
5. Miki
6. Patryk
7. Gomezio
8. Javoreczek
9. wwy202
10.Axwell
11.mnef
12.zajac491
13.bambero
14.swistak69
15. Daniel
wspólnik ojca otworzyl niedawno pizzerie na Targowku. bez sprzedaży alkoholu w nowym budynku(lokal użytkowy na parterze). lokal jest spkojny jest niemal sterylnie jak w szpitalu, ale... jakis burak ktory mieszka nad lokalem(nauczyciel Wf) wnosi skargi do spóldzilni, naslal juz kilka kontroli,straszy sanepidem. smierdza to smazone frytki a nie ciasto pizzy. i Bóg jeden wie co ten debil sie tak czepia. lokal ma przeznaczenie uzytkowe. na poczatku miała tam byc kancelaria adwokacka, ale zmienilismy jej przenzaczenie. Powiedzcie mi co robic z takim frajerem ? w Sumie to też mój problem bo mamy z tego lokalu kapuste. Jak widzicie buraków na tym swiecie co niemiara.
Zdecydowanie POPIERAM. Kupując mieszkanie byłem poinformowany, iż wszystkie lokale w budynku mają status mieszkań. Uważam, że w naszym budynku nie ma lokalu przystosowanego do prowadzenia działalności gospodarczej (parking dla klientów, odpowiednie wejście, zaplecze itd). Ponadto weźmy pod uwagę, iż zezwalając na podjęcie działalności przez jakikolwiek podmiot gospodarczy w naszym budynku będziemy mieli problemy aby później się z tego wycofać a miejmy świadomość iż profil działalności można dość łatwo zmienić (lub może zmienić się dzierżawca) i zamiast np zakładu fryzjerskiego pojawi się np leczica weterynaryjna z hotelikiem dla piesków. Mam wrażenie, iż BARC znów chce wyrwać parę złoty więcej i sprzedać lokal jako handlowy a nie mieszkalny bo nie wierzę, że nie ma kupców na mieszkania;-))).

Podsumowując - lokalowi handlowemu mówię ZDECYDOWANE NIE.



Dokladnie nikt nie mowil ze ma to byc blok uslugowo mieszkalny, i zgadzam sie w 100% ze jezeli raz z lokalu mieszkalnego zrobi sie lokal uslugowy to moze byc w nim juz wszystko od sklepu monopolowego do weterynarza. Zdecydowanie apeluje o zdecydowany sprzeciw sasiadow odnosnie przemianowania lokalu mieszkalnego w uzytkowy.
Zdecydowanie prosze kolegow sasiadow o przylaczanie sie do protestu.
Prezydencki projekt uchwały o nowych stawkach za wynajem komunalnych lokali użytkowych przewiduje nawet dziesięciokrotny wzrost opłat. W czwartek będą nad tym debatować gdańscy radni

Projekt uchwały przygotowanej przez miasto, która miała cywilizować sytuację z czynszami, już kilka miesięcy temu wzbudzał emocje. Nie tylko wśród radnych. Dzierżawcy denerwowali się, że proponowane wysokości stawek są zbyt wysokie.

- Niektórzy płacą kilka zaledwie złotych za metr kwadratowy wynajmowanej powierzchni, a inni, przy tej samej ulicy, ponad sto złotych - tłumaczy Szczepan Lewna, prezydent Gdańska ds. komunalnych. - Chcemy doprowadzić do stopniowego wyrównania tych stawek.

Projektem uchwały szczególnie zbulwersowani byli dzierżawcy lokali z Długiej i Długiego Targu. Projekt przewidywał bowiem, że od stycznia 2005 roku stawka w ich lokalach, znajdujących się w tzw. strefie prestiżu, będzie wynosić 60 zł za mkw.

Kiedy prezydencka uchwała stanęła na październikowej sesji, radni nie zostawili na niej suchej nitki.

Po trzech miesiącach pomysł wróci na czwartkową sesję z autopoprawkami prezydenta. Podstawowe zmiany w projekcie to podział miasta na cztery podstawowe ciągi handlowe i cztery stawki bazowe czynszu, które mają obowiązywać od 1 maja. Maksymalna, proponowana przez prezydenta, wysokość czynszu w 2005 roku to 24,70 zł za mkw. W roku następnym - 40,70 zł. Szansą dla rzemieślników, którzy najbardziej obawiali się zmiany czynszu, jest gwarantowana 40-procentowa zniżka od nowych stawek czynszowych. Projekt zakłada też m.in. obniżenie czynszu o 50 procent, jeżeli wynajmowany lokal zostanie wyremontowany.
Witam

Nadal nie wiemy kto i co bedzie sie miescilo w lokalach uslugowych w bud. A.
Wiemy juz jednak jak wygladaja owe lokale

Plan lokalu 1

Plan lokalu 2

Plan lokalu 3

Plan lokalu 4

Plan lokalu 5
Witam,
projekt przedstawiony Państwu pod rozwagę nie tworzy reklam - reguluje jedynie kwestie ich wielkości (do 2 mkw - więc nie bilboardy) i wprowadza opłaty na rzecz wspólnoty. Na parterze są lokale użytkowe - ich właściciele będą chcieli (już to robią) zaznaczyć istnienie swojego sklepu czy punktu usługowego. Uchwała pozwala kontrolować rozmiary reklam, lokalizację estetykę i sposób mocowania. Daje możliwość legalnego szyldu dla istniejących lokali. Bez tej regulacji pozostaje droga cywilna i groźba sporów z sąsiadami ( właścicielami lokali użytkowych) w sądzie.
Tu akurat oklaski dla NL bo fajnie że żabka jest.
Nie fer tylko było to że nie pytając o zgodę reszty przyszłych właścicieli wydali zgodę sami


Niestety popełniasz błąd formalny, NL sprzedała lokal uzytkowy (podobnie jak lokale mieszkalne) osobie fizycznej, tzn. takiemu samemu zjadaczowi chleba jak my wszyscy. A własciciel lokalu uzytkowego wynajął SWÓJ lokal sieci sklepów żabka. Nie można obarczać winą ani NL, ani Stary Zarząd, ani Nowy Zarząd, ani MAH, że nie wydali opinii, zgody, czy całą Wspólnotę, że nie została w tej sprawie podjąta jakakolwiek uchwała. Wina jest wyłącznie po stronie Urzędu Gminy, że nie dopełniła wszystkich formalności prawnych dając zgodę na działalność sklepu żabka. O nie fair we postępowaniu można posądzić tylko prawnego właściciela lokalu użytkowego i urzędników.
A żabka niech sobie jest i funkcjonuje dla naszych potrzeb, niezależnie czy wszyscy jak JEDNOŚĆ to zaakceptują. "... Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. ..."
I jeszcze pytanie, chyba do Zarządu: Czy możemy jako 'Nowa Wspólnota', tj. pod nowym Zarządem, uaktualnić uchwałę Nova Locum, zezwalającej "Żabce" na prowadzenie działalności? Jeśli wreszcie wyrazimy to zdanie demokratycznie i pozwolimy "Żabce" dalej funkcjonować, to może problem zniknie


Żenujące!!! jaka uchwała NL? uchwały są WM, żadnej uchwały w sprawie żabki nigdy nie było. Lokale użytkowe tak samo jak nasze lokale mieszkalne zostały sprzedane w stanie deweloperskim. A może sądzisz, że powinna zostać podjęta uchwała w sprawie montażu w Twojej łazience kabiny prysznicowej, czy w kuchni piekarnika?
Przestańcie mylić podstawowe pojęcia i nie czwpiajcie się NL, Starego i Nowego Zzarządu czy MAH-u. Oni nie mają nic do tego. Sprawa dotyczy tylko WM, właścicieli lokali i instytucji, które wydają zezwolenia.

Zgadzam się z przedmówcą, że żabka już jest i pozostanie i w chwili obecnej niewiele można w tej kwestii zmienić. Bądźmy cierpliwi, wyrozumiali ale również i czujni, a reszta ułoży się zgodnie z naszymi oczekiwaniami z pożytkiem dla ogółu.
Z informacji uzyskanych w Sądzie w Oławie już ponad 80 lokali zostało sprzedanych.



To bardzo dobra wiadomość!

Z operatu winika, że udział NL w gruncie (garaże + lokale użytkowe) wynosi około 23%. Oczywiście nie wiemy ile NL ma tutaj wyodrębnionych swoich lokali.

To znaczy tylko tyle, że mobilizując większość sąsiadów jesteśmy w stanie odwołać naszego obecnego zarządcę i dodatkowo wprowadzić zasadę 1:1, czyli jeden właściciel = jeden głos.

Zachęcam wszystkich do jaknajszybszego zwołania zebrania.
w akcie notarialnym sprzedaży lokalu mieszkalnego jest opisana KW 27848 (jest to ksiega macierzysta dla lokali mieszkalnych, lokali usługowych i garażu wielostanowiskowego). W tej księdze zapisane jest "...wybudowany został budynek mieszkalno usługowy ... z wbudowanym garażem wielostanowiskowym..." Zapis ten jednoznacznie okresla, że garaż wielostanowiskowy tak jak lokale mieszkalne, lokale użytkowe jest integralną częścią budynku a nie wyodrębnioną własnością.


Fakt, że garaż jest częścią konstrukcji budynku, niczego nie przesądza. Mieszkania też są częścią budynku, jednak są też odrębnymi nieruchomościami lokalowymi, z własnymi księgami wieczystymi. Pytanie, czy garaż również?
Jeśli była to (i jest nadal) część wspólna, to na jakiej podstawie deweloper sprzedawałby ją kawałek po kawałku? Ten lokal nie był jego wyłączną własnością.



drogi orionie, nie wydaje mi się aby twoja interpretacja prawna była prawidłowa. W takim przypadku jak piszesz wyjasnij prosze taka hipotetyczną sytuację : w dniu dzisiejszym nie są sprzedane wszystkie lokale mieszkalne, i kto według ciebie jest właścicielem nie sprzedanego lokalu? wspólnota czy deweloper? po odpowiedzi na to pytanie przeanalizuj podobną sytuacje co do miejsc postojowych. To Deweloper wyłożył kase na wybudowanie zarówno lokali mieszkalnych, lokali użytkowych i miejsc postojowych j to Deweloperowi wszyscy płaciliśmy za kupowane lokale. Ale jezeli zgodnie z twoją tezą po sprzedaniu pierwszych lokali została utworzona Wspólnota i to wwczas wszystko należy do wspólnoty to ja mogę z tego tytułu tylko się cieszyć, bo oznaczałoby to że ten kto pierwszy utworzył wspólnotę jest współwłaścicielem pozostałych lokali i właśnie ten pierwszy powinien dostawać część "kasy" ze sprzedanych lokali, fajnie HURRA! musicie mi wszyscy zapłacić za kupione lokale, bo to ja pierwszy zawarłem akt notarialny kupna lokalu mieszkalnego

nie obraź się orionie ale to jest TOTALNA BZDURA
Udział w nieruchomości wspólnej.
Każdy właściciel ma udział w nieruchomości wspólnej. Jego wielkość powinna być podana w umowie notarialnej i wpisana do księgi wieczystej. Udział oblicza się, dzieląc powierzchnię danego lokalu razem z pomieszczeniami przynależnymi przez łączną powierzchnię lokali mieszkalnych i użytkowych razem z pomieszczeniami przynależnymi w całym budynku. Jeśli masz na przykład mieszkanie z piwnicą o łącznej powierzchni użytkowej 80 mkw., a ogólna powierzchnia użytkowa budynku i innych mieszkań wynosi 800 mkw., to Twój udział w nieruchomości wspólnej wyniesie 10 proc.

Udział = powierzchnia mieszkania + powierzchnia przynależna
suma wszystkich powierzchni mieszkań + suma wszystkich powierzchni przynal

Po takim wyznaczeniu suma wszystkich udziałów we wspólnocie musi równać się 1
Na skutek róznych nieprawidłowosci nie zawsze jest to 1 dlatego robi się inwentaryzacje powierzchniowe budynków i ponownie wyznacza udziały prostujac to w księgach wieczystych. Koszty ponosi Gmina. Może dojść tego, że Gmina sprzeda wszystkie lokale we wspólnocie a bedzie miała jeszcze np 5% udziału. Takie przypadki trzeba korygować puki Gmina jest jeszcze współwłaścicielem w nieruchomości.

[ Dodano: 2007-01-20, 15:32 ]
Na tym forum forumowicz o nicku Elvis napisał, że w Stanisław Dolaciński udzielił w prasie wypowiedzi w sprawie sprzedaży lokali uzytkowych stanowiących własność miejską,której esensją była myśl, żeby zostawić lokale użytkowe na rezerwę mieszkaniową. Czy zgadza się Pan ze stanowiskiem kolegi klubowego i czy mógłby Pan rozwinąć temat dlaczego tak a nie inaczej?

Jak lewica chce rozwiązać problem mieszkań socjalnych, czy będzie wspólpracować z innymi opcjami politycznymi ponad podziałami, aby w końcu coś zbudować, adaptować itp.
Nie ma mieszkań na eksmisje, nie ma mieszkań dla tych z listy, nie ma żadnym wolnych komunalnych, a oczekujących rośnie tłum. Coś trzeba z tym zrobić, ale nie pyskówkami na sesji lecz ciężka wspólną pracą bez względu na sympatie i antypatie.
Czy ma Pan jakiś plan i jaka jest możliwość jego realizacji w obecnym układzie politycznym. Jaka jest możliwość dogadania się lewicy z prawicą i z niezależnymi?
Witam wszystkich
Czy na naszym osiedlu jest czynny śmietnik?

Nie wiem jak wygląda sprawa wyrzucania śmieci przez właścicieli lokali użytkowych, ale ostatnio widziałem jak jeden z pracowników wyrzucał śmieci do naszego głównego kontenera na osiedlu.

Chyba to nie jest w porządku, żeby mieszkańcy płacili za wywóz śmieci, które produkują lokale usługowe.

A może mają do tego prawo i też uiszczają opłatę za wywóz?

Kto coś wie na ten temat?

Pozdrawiam
Witam po dłuższej nieobecności

moja propozycja bzdury miesiaca ( a może roku) dotyczy naszego prawa podatkowego.
jest to pierwszy znany mi przypadek opodatkowania podatku.
Sprawa wyglada nastepujaco:
Posiadacze lokali uzytkowych (np. garazy, miejsc postojowych), którym przysługuje do nich spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu lub korzystają z prawa najmu.
wnosza opłaty za te lokale takie jak: koszty eksploatacji, centralne ogrzewanie, woda, wywóz nieczystości, fundusz remontowy oraz PODATEK OD NIERUCHOMOŚCI.
Usatwodawca opodatkował te opłaty 22% podatkliem VAT.
Wszystkie te opłaty sa wyodrębnione.
Skutkiem tego, osoby te płaca PODATEK VAT OD PODATKU OD NIERUCHOMOŚCI.
Zaznaczam, że spółdzielnia jest tylko posrednikiem w przekazaniu podatku od nieruchomości do gminy.
Na potwierdzenie tego stanu rzeczy dysponuje opinia jednego ze szczecinskich urzedów skarbowych.
Absurd w tym przypadklu to chyba mało powiedziane. proponuje uznac to za bzdure roku.
jestem za tym, żeby zmobilizować mieszkańców, opłacić prawnika i przestać wpłacać kasę syndykowi i spółce. raz zapłacimy i będziemy mieć spokój, na pewno szybko nam się zwróci.

nasze osiedle wyglada jak wygląda. za te same pieniądze na pewno bylibyśmy w stanie mieć dużo więcej i mieszkać o wiele przyjemniej. nie bylibyśmy też zaskakiwani nowymi pomysłami syndyka.

kiedyś padło stwierdzenie (o ile sobie przypominam), że problemem jest to, że nie wszystkie lokale są sprzedane. czy to rzeczywiście jest problem?? jakiś miesiąc temu dzwoniłem do spółdzielni i rzeczywiście na sprzedaż jest największy lokal użytkowy w B2 (ok. 200 m2). panie nie potrafiły nawet powiedzieć jaka jest jego cena.... przypadek?
Będzie to budynek hotelowo-usługowo-mieszkalny. Inwestorem jest SM Energetyk - info z tablicy informacyjnej.
A to ze strony spółdzielni (http://www.smenergetyk.pl/inwestycje.html):
Przy Al. Niepodległości w Rzeszowie obok
istniejących wierzowców zacznie rosnąć nowy, trzykondygnacyjny budynek,
w którym zamieszka około 50 rodzin.
W budynku tym zlokalizowane będą również lokale użytkowe oraz w przyziemiu
duży wiekloprzestrzenny parking.
Powierzchnia użytkowa mieszkań od 40,00 m2 do 60,00 m2.
Łączna powierzchnia lokali mieszkalnych i użytkowych to ponad 4.500 m2.
Budynek ten, zrealizowany będzie w zwiększonym standardzie jakościowym
i w nowoczesnym, nowatorskim rozwiązaniu architektonicznym.
Przewidywany koszt powierzchni użytkowej 1 m2 wraz z infrastrukturą i gruntem
wyniesie około 2.500,00 zł brutto.
Nasi radni otrzymali wczoraj projekt uchwały jaką będą głosować na temat emisji obligacji.
To bardzo niepokojąca uchwała.
Dotyczy wypuszczenia przez miasto 4 słownie : czterech obligacji, każda o wartości 500 000 zł słownie :pięciuset ! na łączną kwotę 2 milionów złotych.
Wiem, że wyda się Wam to niewiarygodne, ale to fakt !!!!!!!!!
Można by pomyśleć, że panujący trzech kumpli chce dorobić.
W takim Poznaniu wypuszczono obligacje o nominale 1000 zł.
Czy Waszym zdaniem, podobnie jak moim, zaporowa cena obligacji jest wystarczającą wskazówką na to, by przypuszczać celowe ograniczenie kręgu osób, które mogłyby je nabyć ?
Dlaczego nie zwiększyć dostępności poprzez wypuszczenie obligacji o mniejszym nominale, a ich sprzedaży dokonać w oparciu o konkurs, kto złoży ofertę na mniejszą marżę inwestycyjną, która w tej chwili jest nieokreślona.
Uchwała określa oprocentowanie, wskazuje na wypłatę także marży inwestycyjnej, ale nie określa wysokości tej marży.
19 lat temu, jak obecny ustępował ze stołka Naczelnika ( kierownika urzędu, wóta itp), miało miejsce coś podobnego, wymówił umowę dzierżawy dla GS-u na lokale użytkowe, aby sam jeszcze w tym samym roku stanąć do przetargu o jeden ( najlepszy) z tych lokali, żeby nie zostać z niczym, po utracie stołka. Tak to załatwił, że teraz sąd unieważnił akt notarialny dotyczący tego lokalu. Czy ta uchwała to podobne zagranie ? Zabezpieczenie na przyszłość regularnych wpływów ?
Jeśli radni przegłosują tę uchwałę, w takiej formie, jak w projekcie, to powinno się złożyć wotum nieufności dla tych radnych!
Miasto wynajmie firmom

szem 2007-05-31, ostatnia aktualizacja 2007-05-31 14:59

Kolejny przetarg na tanie lokale użytkowe organizuje Zarząd Zasobu Komunalnego. Zainteresowani jednym z 18 pomieszczeń muszą do 15 czerwca złożyć pisemną ofertę.
To łakomy kąsek dla przedsiębiorców, bo do tej pory wynajmowane w przetargu lokale były jednymi z tańszych. Lokalizacją pomieszczeń warto zainteresować się także dlatego, że tym razem można w wynajętych lokalach prowadzić dowolną działalność. Do wynajęcia są lokale przy: ul. Piłsudskiego 101, ul. Włodkowica 27, pl. Strzeleckim 23A , ul. Grunwaldzkiej 3/5, w oficynie przy ul. Cybulskiego 35, ul. Grabiszyńskiej 57, ul. Jedności Narodowej 45, ul. Cybulskiego 27, ul. Rubczaka 17/17A , ul. Grochowej 17/19, pl. Kościuszki 5 i 6, ul. Skwierzyńskiej 29B, ul. Strzegomskiej 180, al. Kromera 12, ul. Nowowiejskiej 20/22F.

Największy znajduje się przy ul. Kościuszki 5-6. To była restauracja Fraiday's - ma 548 m kw. Cena wywoławcza, miesięcznie za czynsz, - 11 tys. zł. Dla odmiany najmniejszym lokalem jest pomieszczenie przy ul. Cybulskiego 27. Za niespełna 13 m kw. trzeba będzie płacić co najmniej 160 zł.

Zanim zainteresowani złożą swoją ofertę w ZZK przy ul. św. Elżbiety 3, muszą obejrzeć, co wynajmują - klucze w biurach obsługi klienta.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4191806.html
[Świdnica]

Nowe stawki najmu

W nowym roku będą obowiązywały nowe stawki czynszu za lokale użytkowe. Opłaty te nie były podnoszone przez ponad 8 lat, mimo corocznej inflacja i zmiany na rynku nieruchomości m.in. wzrostu czynszów wolnorynkowych.

Wzrost stawek wynosi ok. 10 proc., a dla gastronomii około 7 proc.

Stawka podstawowa czynszu za lokale użytkowe wynosi 3,70 zł za 1 m kwad. powierzchni lokalu użytkowego. Stawka podstawowa dla lokali gastronomicznych wynosi 3,10. Stawka ta jest mnożona przez współczynnik w zależności od lokalizacji i prowadzonej działalności.

UM Świdnica
[Wałbrzych]

Biznes dla bezrobotnych

W Wałbrzychu ruszyła kolejna edycja konkursu "Przedsiębiorczość po raz pierwszy", którego celem jest wsparcie i aktywizacja małej oraz średniej przedsiębiorczości.

Dzięki niemu osoby szukające pracy (bezrobotni, ale również np. absolwenci szkół i uczelni oraz studenci) mogą na preferencyjnych warunkach dostać w najem lokale usługowe, w których będą prowadziły działalność gospodarczą.

Wnioski można składać do godz. 15.30 24 kwietnia 2009 roku w Biurze Obsługi Klienta przy ul. Sienkiewicza 6-8. 30 kwietnia przed Komisją Konkursową trzeba będzie przedstawić koncepcję swojej działalności i odpowiedzieć na pytania jurorów. Trzech zwycięzców zostanie zwolnionych na pięć lat z płacenia czynszu za najem komunalnego lokalu użytkowego. Będą jednak musieli w ciągu 12 miesięcy od zakończenia konkursu ruszyć z własnym biznesem.

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,97061,6507621,Biznes_dla_bezrobotnych.html
1
Witam Forumowiczów

Super, że to forum w ogóle jest, dzieki niemu czegoś sie na pewno dowiedziałam,

zwrócę się do osoby moim skromnym zdaniem najbardziej tu kompetentnej , i...cierpliwej

Wojtku,

Czy
Jesli założę z mężem spółkę (oboje bezrobotni od 4 lat, oboje po 50-tce)
to
dostaniemy po 40 tys?

Byłaby wówczas szansa na zbudowanie lokalu na działalnosc.

skoro z dotacji
a: nie mozna kupic samochodu dostawczego
b. Nie mozna kupic towaru

to my chcielibysmy srodki z dotacji przeznaczyc na budowe wlasnego lokalu
komputery, drukarki etc juz mamy, po co sciemniac

mamy od dawna dzialke i gotowy projekt na dom z lokalem uzytkowym, mamy fajny pomysl, nie mamy natomiast pieniedzy na rozpoczecie dzialalnosci

zaczelibysmy realizacje szerszego planu inwestycji

od budowy czesci projektu pod lokal,= i na to zuzylibysmy dotacje

rozpoczelibysmy dzialalnosc wkrotce po ukonczeniu budowy LOKALU
budowe czesci mieszkalnej odkladajac na pozniejsze lata

nie wiem czy to mozliwe?

a przede wszystkim zrozumiale?

Pozdrawiam uprzejmie
shooter napisał(a):Moze wyjasnie jeden z problemow stworzonych przez JJMJ7.
Chodzi mi o roznice miedzy powierzchnia w akcie notarialnym, a ta uzyta w wyliczeniu oplat eksploatacyjnych.
Otoz 'zagubione' 56 metrow kwadratowych to lokale administracyjne w budynkach 27, 29 i 31. Rozwiazaniem kuriozalnym byloby, gdyby wspolnota Tomcia Palucha miala placic wspolnocie Tomcia Palucha oplate eksploatacyjna ze wlasne pomieszczenia.

/shooter, agent jawny
A Bin Laden byl w Klewkach
Gdy zadzwoniłam w tej sprawie do Pani Krawieckiej tak też mnie o tym poinformowała najpierw oczywiście powiedziała, że tylko ja to zgłaszam więc nie może to być prawda ponieważ inni właściciele takiej różnicy w metrażu nie zgłaszają
Przepraszam , ale mam wątpliwości:
1. trzy lokale na parterze to raczej jeśli już to lokale użytkowe więc nie mogły być wpisane do aktów notarialnych jako powierzchnia lokali mieszkalnych
2. jeśli lokale te jak twierdzisz należą do wspólnoty to ich powierzchnia nie powinna być dołączona do powierzchni użytkowej nieruchomości ( powierzchnia lokali mieszkalnych, garaży, piwnic, komórek, miejsc postojowych) tylko powinna należeć do powierzchni wspólnej tak jak np. klatki schodowe, tarasy, podwórko itp.
Myślę, że można to po wyborze Zarządu, który otrzyma wszystkie materiały dotyczące rozliczenia kosztów, powierchni itp.
Zresztą podczas rozmowy telefonicznej Pani Krawiecka tak też mnie poinformowała iż Spółdzielnia nic już nie będzie wyjaśniała a właśnie wybrany Zarząd dokona rozliczeń.

Miałam się już nie wypowiadać ale to jest chyba jakieś skrzywienie zawodowe
przepraszam.
jjmj7
drc napisał(a):

Keleborn nie jest uczestnikiem forum "Skorosze III Wspólnota" i nie mieszka w żadnym z budynków w Skorosze III.

Interesująca teoria.

drc napisał(a):

Proszę nie zapominać że sklepy i lokale usługowe nie są własnością Wspólnoty, nie moźe ona ich likwidować.

    lWłaściciele tych lokali są pełnoprawnymi członkami Wspólnoty.
    lSklepy i usługi są potrzebne mieszkańcom osiedla.
    luchwała Wspólnoty, która w praktyce uniemożliwi prowadzenie sklepu czy lokalu usługowego będzie z pewnością zaskarżona i uchylona przez sąd. W ten sposób możemy tylko doliczyć sobie koszty sądowe do czynszu.


Dotychczas, zgodnie z informacją, którą podał mi Ebejot, byłem przekonany, że lokale użytkowe stanowią własność współnoty i są wynajęte. Z tego co Pan pisze wynika jednak, że lokale te mają taki sam status jak lokale mieszkalne. To oczywiście zmienia postać rzeczy. Mój bład.

drc napisał(a):
Natomiast my mamy głosować czy mamy robić ogrodzenie czy nie.

Robić. Ale zdecydowanie nie takie. Temu projektowi, w takiej formie i za takie pieniądze - zdecydowane nie.
Dobre, a alkohol stanowi zapewne całkiem niezłe źródło przychodów (a może się mylę). A swoją droga to nie mamy już zgody Architekta na zmianę otoczenia osiedla? Poza tym naszym lokalom użytkowym za chwilę wyrośnie konkurencja pod bokiem (Na skraju bankructwa) i dlatego się teraz tak walczą, żeby nie zablokować im swobodnego dostępu ludzi z sąsiednich osiedli. Bo idąc ta logiką, to nawet półotwarte osiedle jest juz utrudniem dla potencjalnych kupujących (bp. nie mogą chodzić "wydeptanymi ciągami komunikacyjnymi"). A tak będą musieli okrążyć kawałek osiedla i nóż się rozmyślą i wejdą do sklepu. Owszem zgadzam się z tym, że tak mała ilość lokali nie może rządzić osiedlem, którego charakter jest przede wszystkim wypoczynkowy. To lokale są na dostawkę!
Skąd takie wieści, że ogrodzenia nie będzie?

Anzelm napisał(a):Może spróbujcie zrobić "podwójne" ogrodzenie.
Jedna część zagrodzona na stałe - w części gdzie nie ma lokali usługowych, druga z bramami i furtkami zamykanymi na czas gdy lokale usługowe są zamknięte. Wtedy lobby nie będzie miało możliwości protestu, a bezpieczeństwo osiedla zostanie zwiększone.
Tak ma być. Do lokali użytkowych ma być swobodny dostęp od samego rana do 10-tej wieczorem! Otwarte bramy, furtki itd.
Podumowując powyższe wypowiedzi można by się zastanowić i wprowadzić poniższe rozwiązania:

1. Zakaz parkowania samochodów w miejscach do tego nieprzeznaczonych - Kategorycznie i bezwzględnie przestrzegany.

2. Wjazd na teren osiedla tylko dla pojazdów właścicieli, którzy wykupili miejsca dla swoich samochodów w garażach podziemnych lub naziemnych.

3. Wjazd dla gości tylko po weryfikacji i kontakcie z właścicielem mieszkania do którego przyjechał gość (goście) i to za przepustką.

4. Ocholowywanie samochodów zaparkowanych w niewłaściwym miejscu (obowiązek do realizacji przez firmę ochroniarską - w ślad za koniecznością wprowadzenia rwegulaminu ruchu pojazdów na terenmie wspólnoty, który takowe konsekwencje by wprowadzał).

5. W miejscu gdzie przez większość dnia będzie otwarta dla klientów sklepów przestrzeń ogólnodostępna - wprowadzić poniższe regulacje:

- brama wjazdowa zamknieta i otwierana na (kartę zbliżeniową),
- kartę posiadają mieszkańcy lub właściciele lokali uzytkowych,
- wjazd samochodem tylko dla powyżej wymienionych (automatycznie na podstawie karty,
- bezwględny zakaz wjazdu osób postronnych,
- wjazd dla gości tylko na postawie weryfikacji z lokalem i na podstawie przepustki.

To tak w skrócie.

Jeżeli ktokolwiek ma jeszcze jakieś sugestie i uwagi to proszę o podzielenie się.

Myslę, że powyższe powinno być przedmiotem obrad i w ślad za tym stosownych uchwał na najbliższym posiedzeniu wspólnoty, na którym będzie dokonywane podumowanie i rozliczenie obecnego roku.

Pozdrawiam
D.
Ulica Ogarna czeka na tłumy turystów

Piekny cytat.

Chcemy, by Ogarna tętniła życiem cały rok - mówi Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska ds. polityki komunalnej miasta. - Na fragmencie ulicy, który zamieni się w deptak, mamy cztery lokale użytkowe. Zamierzamy wypowiedzieć umowy najmu i wprowadzić gastronomię jeszcze w roku 2009. Zresztą dwa z tych lokali i tak stoją puste, kolejny to punkt sprzedaży stempli, a czwarty to zakład fryzjerski. W ostatnim przypadku jeszcze się zastanawiamy, bo fryzjer to w końcu bardzo pożądana usługa.

Miasto chce, by Ogarną uzupełniała ul. Garbary, prowadząca do ul. Długiej.

- Na parterze jednej z kamienic przy ul. Garbary posiadamy dwa mieszkania komunalne - dodaje Lisicki. - W jednym prowadzimy postępowanie eksmisyjne, drugie jest zamieszkane, ale doszliśmy z najemcami do porozumienia i zaoferujemy im inny lokal na Głównym Mieście. Potem zrobimy z nich lokale użytkowe i ogłosimy przetarg. Oczywiście na gastronomię.

Miasto ma też plany co do parkingu zlokalizowanego przy ul. Ogarnej. Zostanie zlikwidowany, a w jego miejscu powstanie np. ogródek gastronomiczny lub - jeśli zgodzi się wojewódzki konserwator zabytków - miasto zainwestuje w niedużą zabudowę.



Mamy tam lokale... to powód robienia deptaku.
Widzę tu dyskryminację stempli na rzecz nożyczek
- skąd wiesz, że nie będzie estakady, mówiłeś, że nie masz planów - jej opis był w lokalnej prasie.

- skąd masz takie dane, że większość mieszkańców jeździ na zakupy do Zabrza, liczysz ich ?

- w Zabrzu na Wolności praktycznie nie ma handlu, mam znajomych, którzy prowadzili tam działalność, wykupili lokal, a teraz nie potrafią go wynająć nawet za śmieszne pieniądze. Możesz powiedzieć dlaczego w Gliwicach miałoby być inaczej. To nie są żarty, a już na pewno nie jest do śmiechu ludziom, którzy za ciężkie pieniądze wykupili te lokale od Gminy, zresztą wystarczy jeden telefon do agencji nieruchomości, to Ci wytłumaczą co się stało z cenami lokali użytkowych

- dane o zbawiennej roli supermarketów na lokalną społeczność mam z internetu, prasa też się o tym rozpisywała do znudzenia, podałem Ci link, to że te fakty nie pasują Ci do Twojej koncepcji, to już Twój problem

- chciałbym zobaczyć chociaż jednego człowieka, który po np. godzinnym popychaniu wózka w hipermarkecie miałby jeszce ochotę na odległe o pare kilometrów kino śmierdzące popcornem

- i jeszcze jedno, a gdzie tu jest ochrona lokalnego rynku
Ten tekst nie jest o rzeczonym placu, ale również traktuje o wypełnianiu luk architektonicznych :
Tekst UM:
MIESZKANIA NA LIPOWEJ
W czwartek, 15 lipca br., Zarząd Budynków Miejskich II Towarzystwo Budownictwa Społecznego przekaże klucze przyszłym najemcom kolejnych mieszkań wzniesionych w ramach TBS. Uroczysty odbiór nowego budynku mieszkalno - usługowego przy ul. Lipowej 12 rozpocznie się o godz. 13.00. Znalazły się w nim 22 mieszkania o łącznej powierzchni 1270 m2 oraz jeden lokal użytkowy. Nowa zabudowa uzupełniła pierzeję ulicy Lipowej w rejonie, w którym wcześniej nastąpiły wyburzenia. Zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi, formą architektoniczną i gabarytami nawiązuje ona do tradycyjnej zabudowy, ale posiada również cechy świadczące o współczesnym charakterze projektu. Prace trwały od września 2003 roku. Inwestycja była kolejnym etapem programu rewitalizacji starych poprzemysłowych dzielnic miasta. Poprzednio - w okresie od lipca 2002 roku do maja 2003 roku - powstał budynek mieszkalno - usługowy przy ul. Lipowej 14. Wzniesiono wówczas 30 mieszkań o łącznej powierzchni 1602 m2, 2 lokale użytkowe i 7 garaży (adaptacja starego budynku użytkowego). Generalnym wykonawcą obu przedsięwzięć była firma budowlana "DIWAL" z Gliwic. (al)
Informacje: ZBM II TBS, tel. 238-83-89.
Ceny gliwickich loftów już zaczynają rosnąć:

"W okresie adaptacji i modernizacji obiektu,podpisując umowę rezerwacyjną.
LOFTY - cena 6.000,00PLN za m2 + VAT - zaliczka 10.000,00PLN
Lokale użytkowe - cena 10.000,00PLN za m2 + VAT - zaliczka 10% wartości lokalu

Po okresie modernizacji i oddaniu obiektu do użytkowania, podpisując umowę kupna-sprzedaży.
LOFTY - cena 8.000,00PLN za m2 + VAT
Lokale użytkowe - cena 12.000,00PLN za m2 + VAT"

http://www.osadarudziniec.pl/dodatkowo.php?str=d5
A czy to jest prawdą że w NCL developerzy zabezpieczyli swoje interesy dożywotnio - tzn lokale usługowe nie należą do wspólnot tylko własnie do developera który czerpie kasę z najmu???



na przykładzie W25: tylko jeden lokal użytkowy jest nadal własnością developera (robotnicy pracujący na okolicznych budowach mają tam swoją "kanciapę"), pozostałe mają właścicieli prywatnych (np. przychodnia, apteka, dentysta). Za to narożny, gdzie była kwiaciarnia a teraz meblowy ma właściciela prv który podnajmuje lokal.
no ba, nie ma to jak przeczytac ustawe i nikt Ci kitu nie wcisnie:
w/w ustawa art 45a:

"9. Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego dokonuje wyboru metody rozliczania całkowitych kosztów zakupu ciepła na poszczególne lokale mieszkalne i użytkowe w tym budynku, tak aby wybrana metoda, uwzględniając współczynniki wyrównawcze zużycia ciepła na ogrzewanie, wynikające z położenia lokalu w bryle budynku przy jednoczesnym zachowaniu prawidłowych warunków eksploatacji budynku określonych w odrębnych przepisach, stymulowała energooszczędne zachowania oraz zapewniała ustalanie opłat, o których mowa w ust. 4, w sposób odpowiadający zużyciu ciepła na ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej."

a ciekawe gdzie nasz Zarządca uwzględnił położenie lokali w bryle budynku, widze, że nalezy mi sie znizka!

polecam lekture wszystkim, zawsze lepiej sie doksztalcic zanim sie cokolwiek zaczyna robic
Cóż idei jest mnóstwo jak patyczaków w krzakach, nie łączył bym cech ponika i budynku (a może jednak) a tym bardziej obserwatorium, bo takowe najlepiej budować tuż przy szkole a tu zdecydowanie lepiej wypada chemiak (na obrzeżach) ale ku chwale rozwoju Ełku:
1. "stary" szpital, a właściwie eks-szpital przy ul.Mickiewicza, zabytek zabytkiem, ale parcela ładniusia, zabytek to jednak i stać w naszym państwie musi po krańce czasu a nawet przestrzeni.
2. Orzeszkowej - stare, "dobre" czynszówki...lub swego czasu najlepsze w mieście lokale socjalne
3. plac po "sklejkach"...oj, bardzo smaczne mięsko, bardzo...
4. placyk koło MOSiR'u, ale tu prawdopodobnie plany już są i to nie na budownictwo wielomieszkaniowe z lokalami użytkowymi na samym dole ku chwale podatków, czyt. zysków...
5. małpi gaj garnizonowy...czy muszę komentować - przecież to kolejna dzielnica!
...wyschło mi w gardle...
Art. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
budynku mieszkalnym jednorodzinnym - należy przez to rozumieć budynek wolno stojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej, służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych, stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się wydzielenie nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych albo jednego lokalu mieszkalnego i lokalu użytkowego o powierzchni całkowitej nieprzekraczającej 30 % powierzchni całkowitej budynku;
jest to definicja ustawowa na którą powołują się w ustawie o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania( Art. 2 p 6 tejże ustawy)z zastrzezeniem " w którym znajduje się wyłącznie lokal mieszkalny", a garaż nie jest lokalem mieszkalnym więc najprawdopodobniej w tym tkwi problem.
no to sie rozkrecil temat

a jak by tak pominac fury

Jesli mialbym gotowke miliona to zainwestowalbym w turystyke

niestety jej nie mam wiec trzeba myslec o czyms znacznie mniejszym


podobnie jak Ty kombinuja rzesze ludzi z imponujacymi dyplomami,ktorzy zasuwaja kilkanascie godzin dziennie zeby wpasc na pomysl dobrej inwestycji i obrocic pieniedzmi udzialowco np.funduszy powierniczych. jsli mam Ci cos poradzic z pominieciem fur to proponowalbym kupno lokalu uzytkowego w dobrym miejscu w np. Warszawie i odnajmowanie go. koszt lokalu zwroci sie po okolo 24-30 miesiacach a dalej masz czysty zysk. najlepiej jesli dostaniesz dobry kredyt na 10-15 lat to po zaplaceniu miesiecznej raty w kieszeni masz spokojnie 2000-3000zł z jednego lokalu. oczywiscie trzeba kupic min 3-4 lokale zeby zarobic odczuwalna kase,ale :1.masz dobry staly i niezbyt pochlaniajacy prace dochod 2.masz spory majatek do ktorego masz wszelkie prawa i ktory nie traci na wartosci
Trzeba oprocz kasy znac pare osob tu i tam,zeby kupic dobry i tani lokal.Ale w Polsce tak sie interesy nadal zalatwia.
jsli mam Ci cos poradzic z pominieciem fur to proponowalbym kupno lokalu uzytkowego w dobrym miejscu w np. Warszawie i odnajmowanie go. .



Nieruchomosci to samo mamy w Chicago i jest tak jak piszesz
potrzeba by kupic co najmniej 6 rodzinny dom (6 oddzielnych apartamentow w jednym budynku) koszt okolo 650,000 $$
oczywiscie wchodzi w gre pozyczka bankowa ktora mozna latwo dostac
przychod bedzie w granicach 5 x700$$ co daje 3500.Oczywiscie do wydatkow dochodza male poprawki w budynku oraz utrzymanie chodnikow w nalezytej czystosci przez caly sezon
Czy sie oplaca napewno trafimy na problemy z platnosciami na czas,
awariami w budynku. No i nie widzimy zbytnio pieniedzy przez 15 lat
wiec to jest zasadnicze pytanie jakie jest stawiane tutaj

kupic i nie sprzedawac do puki nie zostanie inwestycja splacona w banku
czy kupic wykonac pewne pewne prace remontowe i sprzedac po roku max dwoch , latach z zyskiem
jestem za opcja 2
mialem na mysli kupno nowego lokalu uzytkowego od developera ktory postawil bloki i na parterze np.sa lokale uzytkowe lub jeszcze lepiej od spoldzielni mieszkaniowej.
zwrot w 30miesiecy kosztu zakupu lokalu jest realny jesli lokal jest w atrakcyjnym miejscu i ma metraz 30-50m2. do Ciebie nalezy zalozenie instalacji elektrycznej,polozenie podlogi i lazienka.Reszte robi wynajmujacy pod swoje potrzeby.
1
Wielokrotnie powtarzam - najpierw warto zapytać, a potem formułować wnioski, zwłaszcza wnioski typu "to skandal, że miasto", albo "ku.. sami ograniczeni ludzie zarządzają tym miastem".
W Rynku, podobnie jak na większości ulic Starego Miasta, lznakomita wiekszość lokali użytkowych jest własnością prywatną. Decyzję, słuszną czy nie, o tzw. prywatyzacji parterowej, czyli sprzedazy lokali użytkowych, podjęła ówczesna Rada Miejska w latach 1992 - 1994.
W związku z tym w Rynku, poza blokiem śródrynkowym, nie figuruje pojęcie czynszów, bo czynszów od prywatnych właścicieli nie pobiera się. Jedyną opłatą lokalną jest podatek od nieruchomości, w wysokości identycznej dla wszystkich przedsiębiorców, czyli 16 zł za 1 m2 lokalu użytkowego rocznie (+ 60 groszy za 1 m2 gruntu). Oczywiście, lokale gastronomiczne, zgodnie z uchwałą o ulgach i zwolnieniach z podatku od nieruchomości, mogą być zwolnione z podatku nawet do 10 lat, w zależności od poziomu zatrudnienia. Tylko - jaka to jest zachęta dla potencjalnego lokalu gastronomicznego o powierzchni 100 m2, jeśli zostanie zwolniony z podatku w wysokości 1660 zł rocznie? Na pewno taki poziom zwolnienia nie wpłynie na decyzję potencjalnego gastronoma. O tym, czy powstanie bank, czy knajpa - decyduje rynek. Dopóki większości świdniczan nie będzie stać na cotygodniowe wysokoczenie z rodziną na obiad lub z kolegami na piwko, będziemy obserwowali sklepy z towarem za 5 zł.

Banki, sklepy meblowe i sklepy z towarem za 5 zł wynajmują lokale od prywatnych właścicieli.
Proponowałbym więc swoje bluzgi adresować do właścicieli lokali użytkowych.
Nie za bardzo chce mi się udowadniać ślepemu kolory.
Jednym zdaniem ZBM (podobnie jak UM Bytom) jest instytucją pasożytniczą i szkodliwą. Zbierają niemałe pieniądze a co w zamian...?
....jeden przykład: Dworcowa 24, kamienica zarządzana przez ZBM oficyna lewa- zawaliła się podłoga w mieszkaniu prywatnym na I piętrze/strop-(ok. 20 m2 ) w lokalu użytkowym UM Bytom/zarzad ZBM( ze względu na stan techniczny lokale nie zamieszkane i nie użytkowane) zdaje się coś przeciekało miesiącami i woda zrobiła swoje. Jakieś pół roku temu się to stało. I przez te pół roku mieszkańcy proszą o ekpertyzę techniczną czy pion jest bezpieczny czy cała klatka się nie zawali, proszą o remont stropu czy o doraźne zabezpieczenie mieszkania, zamknięcie go, gdyż drzwi są otwierane- zamek jest na słowo honoru a mieszkają w tej klatce również dzieci i łatwo może wydarzyć się nieszczęście z całego wachlarza tam grożących- klatka zresztą obraz nędzy i rozpaczy, ze schodów i murów sypie się gruz, w dodatku nikt tego nie sprząta. Czy to wymaga dużych pieniędzy?Jeśli ktoś nie wierzy można sprawdzić. Najlepiej z kamerą.
XXI wiek.
Posiadam własnościowy lokal użytkowy w spółdzielni mieszkaniowej od miesiąca maja zarząd spółdzielni do czynszu za w/w lokal nalicza VAT.Czy te postępowanie jest zgodne z prawem?
Czy bonifikata na wykup gruntu obejmuje również lokale użytkowe? Spółdzielnia mieszkaniowa, w której znajduje się mój lokal użytkowy żąda 100% płatności pomimo ze pozostałe lokale mieszkaniowe znajdujące się w tym samym budynku maja 95% bonifikaty?
Jak można się wypowiadac o art i jego przestrzeni skoro się tam nie bywa

Jeszcze tylko 2 dni



Kochana nie bywam ale doskonale wiem jak tam wygląda Więc nie ma co się dziwić i mam prawo do wypowiedzenia się o przestrzeni tego clubu chociaż tam nie imprezuję... a poza tym jako club może być ok Pod względem muzycznym jest napewno good z tego co widzę po imprezkach Ale ja wolę przestrzeń...

"Tylko ja i moja przestrzeń biorę z niej co najlepsze ..." Lalala - Doniu hehe jakby coś Zmykam bo już mi odbija hehe

Pozderki

no i sama widzisz że masz mimo wszystko małą wiedzę na temat tego lokalu skoro uważasz że 175 osób to jest aż za dużo jak na to miejsce...
Skoro lubisz przestrzeń to gratuluję takiego zapatrywania się na lokale i ocenianie ich pod tym względem, bo je powinno oceniać się pod względem klimatu i muzyki a nie powierzchni użytkowej...
(DO WYNAJECIA) LOKAL UZYTKOWY W STARGARDZIE SZCZECINSKIM. ADRES: ALEJA ZOLNIERZA 8 (200M OD GLOWNEJ ULICY - SZCZECINSKIEJ). LOKAL W ZABUDOWIE SZEREGOWEJ, OK. 40 M.KW, DOGODNE WEJSCIE Z CHODNIKA (BEZ SCHODOW ITP). BUDYNEK 15 LETNI, OKRATOWANY, TERAKOTA, TOALETA, TELEFON, PRYWATNE MIEJSCE PARKINGOWE, CENTRALNE GAZOWE OGRZEWANIE (OD JESIENI). MOZLIWOSC DOSTOSOWANIA WNETRZA DO WLASNYCH POTRZEB, PRZED LOKALEM TEREN PRYWATNY DO ZAADAPTOWANIA. IDEALNE MIEJSCE DO DZIALALNOSCI BIUROWEJ, BANKOWEJ, MEDYCZNEJ ITP. TEL.(091) 573-09-78, 663-662-406. ZDJECIA MOGE PODESLAC MEJLEM (paticzek@op.pl)
Też nie mam nic przeciw Diaczukom bo tu nie o nich chodzi, choć zrobli złoty interes. Ale gotuje się we mnie jak radni w sytułacji gdy w gminnej kasie pusto a pieniążki unijne rzeką nie płyną, bawią się w takie rozdawalnictwo mienia gminnego. Myśle że dali się wyprowdzić w pole przez zbawcę i teraz tego żałują.
Easydoor w tych pkt. co wymieniłeś to ok prawo pierwokupu może obowiązywać ale nie w tym gdzie to knajpa która przynosi dochody i wydaje mi się, że w tym przypadku powyższe prawo nie ma zastosowania. Pogrzebie jeszcze w przepisach i się upewnie, ale za Szczepaniaka czytałem jakiś artykuł w gazecie na ten temat i tam było wyraźnie napisane, że do lokali użytkowych nie ma zastosowanie prawo pierwokupu i takie lokale i nieruchomości gmina musi sprzedawać w drodze przetargu, potwierdzał to jeszcze jakiś sędzia w tym artykule.
Ale zawsze będę uważał że ta sprawa śmierdzi i gmina straciła kupę kasy na tym interesie i tą sprawą powinni zająć się RIO i NIK i ją jednoznacznie wyjaśnić, no i może wścipski dziennikarz Rzepa by się tym zają i trochę wykazał, ma szanse, a nie wcinał w nasze forum. Bo skoro radni mogą podejmować takie decyje to, to jest chore i śmierdzi korupcją. I jestem ciekaw który radny był za w tym głosowaniu, bo to świadczy o ich gospodarności i przy najbliższych wyborach trzeba ich z tego rozliczyć. Wicek odejdzie do Zbąszynka a oni zostaną z ręką w nocniku i będą czerwienić się przed ludźmi.
Pogrzebie jeszcze w przepisach i się upewnie, ale za Szczepaniaka czytałem jakiś artykuł w gazecie na ten temat i tam było wyraźnie napisane, że do lokali użytkowych nie ma zastosowanie prawo pierwokupu i takie lokale i nieruchomości gmina musi sprzedawać w drodze przetargu, potwierdzał to jeszcze jakiś sędzia w tym artykule.


Poczyta, ale czy zrozumie? Za Szczepaniaka, czyli co najmniej 10 lat temu. Pikuś pamięta, ma jednak trudności z zapamiętaniem pisowni prostych wyrazów. Dobre samopoczucie to jest to.
Bardzo dobrze, że rozglądamy się czasem na boki. Choć na stałe nie mieszkam na Morskiej, to muszę wskazać, że we wspónocie gdzie mieszkam na stałe również są lokale użytkowe i wspólnota obciąża ich podwójną opłatą, za administrowanie. Zbadam podstawę prawną i znów się odezwę. Uzyskane środki mogą być wydane wyłącznie na likwidację efektów uciążliwości lokalu użytkowego np. częstrze mycie ciągów komunikacyjnych, częstrze sprzątanie lub pokrycie kosztów związanych ze zwiększoną ilością śmieci.
Pozdrawiam!
PR
Andrzej Cieslak pisze:
[quote]=?ISO-8859-2?Q?_Mariusz_G=B3=F3wka?= <szaman31@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał(a):

hasipowi chesz postawić pomnik? Postaw mu coś bardziej konkretnego i żeby to
było w dobrym lokalu:)))
Trafiles z tym lokalem w sama dziesiatke, [a moze nawet w 10B], poniewaz
trzeba sie teraz dokladnie przyjrzec [zbadac to nowoczesnymi metodami
naukowymi], co moze sie wydarzyc pomiedzy ustami, a brzegiem pucharu. Metodyka
naukowa dopuszcza w takim przpadku instrumenty badawcze w postaci wszelkiego
rodzaju kufli, dzbanow, kielichow, a nawet "szklanic przepysznie rżnietych, na
dnie, ktorych zasnal musztardy smak" Tych, ktorzy nie wiedza, o co z tymi
szklanicami i musztarda chodzi, odsylam do starszego pokolenia, ktore pamieta
jak wielka popularnoscia to dzielo sztuki uzytkowej kiedys sie w srodowiskach
naukowych i literackich ciezylo Pozdrawiam i zycze owocnego [chodzi o rezulta
ty badan, a nie o owoce, z ktorych wyrabia sie wino] sympozjum :)
Zalujacy, ze udzialu w tak waznej konferencji wziac nie moze,
Andrzej Cieslak.
Docent! Teoretyzujesz![/quote]
Tomek jest gość honorowy. Obiecał, że postawi to pewnie tak będzie. A
ty, Andrzeju, miast włożyć prostą propozycję Hisipowi z dopiskiem
"przybądź z kierowcą", habilitację chcesz zrobić. :)

Grzegorz
=?ISO-8859-2?Q?_Mariusz_G=B3=F3wka?= <szaman31@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał(a):

[quote]
hasipowi chesz postawić pomnik? Postaw mu coś bardziej konkretnego i żeby to
było w dobrym lokalu:)))
Trafiles z tym lokalem w sama dziesiatke, [a moze nawet w 10B], poniewaz[/quote]
trzeba sie teraz dokladnie przyjrzec [zbadac to nowoczesnymi metodami
naukowymi], co moze sie wydarzyc pomiedzy ustami, a brzegiem pucharu. Metodyka
naukowa dopuszcza w takim przpadku instrumenty badawcze w postaci wszelkiego
rodzaju kufli, dzbanow, kielichow, a nawet "szklanic przepysznie rżnietych, na
dnie, ktorych zasnal musztardy smak" Tych, ktorzy nie wiedza, o co z tymi
szklanicami i musztarda chodzi, odsylam do starszego pokolenia, ktore pamieta
jak wielka popularnoscia to dzielo sztuki uzytkowej kiedys sie w srodowiskach
naukowych i literackich ciezylo Pozdrawiam i zycze owocnego [chodzi o rezulta
ty badan, a nie o owoce, z ktorych wyrabia sie wino] sympozjum :)
Zalujacy, ze udzialu w tak waznej konferencji wziac nie moze,
Andrzej Cieslak.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Niektórzy to maja pomysły aby hotelarze przez rok nie płacili podatków
( wypowiedzc K.T.)

Tomek! Gdybyś przekazywał informacje tak jak brzmiały to może nie byłoby tego postu. Hotelarze mają płacić podatki, ale niech mają rabat, np 50% z IV raty podatku od nieruchmomości. Poza tym ja nie jestem już hotelem bo się to nie opłaca ze wględów podatkowych. Znaczy Slavia Międzyzdroje. I zastanów się także czemu tak jest że mamy Rezydencje Bielik, Bagińscy Chabinka SPA, Willa 5 dębów... a no podatki. Łatwiej było znaleźć lukę w przepisach niż pomóc prawdziwym hotelem. Wiem także że jak tak dalej pójdzie to Rybak i Vestina (dawny Merlin) też lada moment wydzieli lokale i zrobi z siebie apartamentowiec. A wiesz gdzie jest problem. Lokal użytkowy (czyli hotel) płaci podatek za nieruchmomośc przez całe 12 miesięcy. Jeżeli masz apartamnety, tak składasz ( i masz prawo robić to codziennie!!!) do urzędu deklaracje kiedy prowadzisz działność. kiedy nie. Czyli deklarujesz że działność prowadzić 3 miesiące. Z 1m2 zostaje w kieszni 18 zł. Policz sobie, jak ja mam w sumie 8000 m2. I o to mi chodzi. Czyli dajcie rabaty hoteleom bo za 2-3 lata ich tutaj nie będzie w takiej formie. Będą Aparthotele.
Tomek! Czy nie mam racji? I nie mówiłem że hotele nie powinny płacić podatku...

No tak też można rzeczywiście, ale to nie zmienia faktu, że zagospodarowanie nie nastąpi automatycznie.


W rzeczy samej nie, ale widziałem wyceny poszczególnych lokali mieszkalnych i użytkowych przy pierwszym przetargu, czyli ktoś chyba przygotował się na taką możliwość, że jak nie sprzeda kamienic to spróbuje sprzedać lokale......
Podejrzewam, że lokale użytkowe mogą znaleźć chętnych na zakup, a jeżeli nie - to trzeba będzie pomyśleć o wynajmie tych lokali, w końcu całe lato minęło, a przy ratuszu zamiast piwnych ogródków mamy pustkę, a szkoda
pytam o luźne skojarzenia, bo staram się doprecyzować mój pewien pomysł na biznes w Internecie.

Zakupiłem domenę lookall.pl która, jak wiadomo w języku angielskim oznacza - zobacz wszystko, a w języku polskim ładnie nawiązuje do słowa lokal.
Wstępnie wymyśliłem, że strona ta będzie prezentować krótkie filmy z lektorem przedstawiające lokale użytkowe na sprzedaż lub pod wynajem.

Takie wykorzystanie tej domeny ma oczywiście swoje plusy i minusy. Zastanwiam się czy bardziej trafione nie było by czasem prezentowanie lokali typu restauracje, kluby, bary itp. Stąd moje pytanie

Teraz gdy już bardziej wiadomo o co mi chodzi, może podpowiecie co Wam by bardziej przypadło do gustu, lookall.pl jako strona z filmami ukazującymi lokale użytkowe, czy z filmami ukazującymi lokale gastronomiczne?

Zgoda jest potrzebna właściciela i to na wynajem. Z tego co wiem, to już
przy staraniu się o zezwolenie nikt nie pyta o to. Więc jak to
spółdzielnia
mieszkaniowa, to ona wyraża zgodę. W wypadku wspólnoty powinni mieszkańcy
/

przykład w lokalu nie można podawać piwa. Jak gość taką umowę podpisze, to
baru nie zrobi. Z tym, że może nie podpisać umowy. Później to bardzo
ciężko
już zablokować albo zlikwidować. Takie sprawy wałkują się latami. Z reguły
zezwolenie wydają na cztery lata. Chyba, że uda Wam się udowodnić, że gość
sprzedaje nietrzeźwym albo nieletnim alkohol. To wówczas jest przestępstwo
i
już po pierwszym razie gość może stracić zezwolenie. Z reguły traci przy
2-3.



Mieszkania i lokale sa wlasnoscia prywatna, spoldzielnia jest kims w rodzaju
administratora budynku, poniewaz posredniczyla w jego budowie finansowanej
przez jego obecnych mieszkancow. Wiekszosc lokali uzytkowych nalezy do kilku
obecnych mieszkancow budynku, natomiast ten w ktorym jest bar oraz lokal
obok, w ktorym ma powstac kolejny, nalezy obecnie do kogos, kto mieszka poza
miastem.
A czy do powstania takiego lokalu poza zezwoleniem na sprzedaz alkoholu nie
potrzeba jeszcze zgody innych mieszkancow budynku na prowadzenie takiej
dzialalnosci??? Cala rzecz w tym, ze nas nikt nie pytal o zdanie i chcemy
jakos to wykorzystac. Pytanie tylko jak???

Co do tego istniejącego baru, to możecie trochę popękać dzielnicowego albo
straż miejską / gminną pismami, że goście spożywają alkohol w miejscu
publicznym - zakładam, że nie myślisz o ogródku piwnym. To jest wóczas
wykroczenie. Jak kilka razy przekręci się radiowóz i jeden z drugim
obszczymurek zapłaci 50 zł mandatu, to będzie ze swoim kuflem siedział w
barze, a nie będzie się plątał po ławkach na osiedlu.




nie zgodzili. Ale to byl jedyny raz, jak ktos nas pytal o zdanie. Bar jest
maly w srodku, wiec piwosze wystawiaja sobie krzeselka na schody prowadzace
do tego baru, czesto tez na chodnik przed nim oraz dodatkowo rozsiadaja sie
na schodach. Nie musze chyba dodawac, ze te samy schody prowadza na klatke
schodowa do mieszkan. Zadna to przyjemnosc miec pod samym balkonem kilku
typa z piwem i ich sluchac. Czy w takim wypadku miejscem publicznym sa juz
schodki poza progiem knajpy? ;-)

[...]

| Mieszkania i lokale są własnością prywatna, spółdzielnia jest kimś w
rodzaju
| administratora budynku, ponieważ pośredniczyła w jego budowie finansowanej
| przez jego obecnych mieszkańców. Większość lokali użytkowych należy do
kilku
| obecnych mieszkańców budynku, natomiast ten w którym jest bar oraz lokal
| obok, w którym ma powstać kolejny, należy obecnie do kogoś, kto mieszka
poza
| miastem.
| A czy do powstania takiego lokalu poza zezwoleniem na sprzedaż alkoholu
nie
| potrzeba jeszcze zgody innych mieszkańców budynku na prowadzenie takiej
| działalności??? Cala rzecz w tym, ze nas nikt nie pytał o zdanie i chcemy
| jakoś to wykorzystać. Pytanie tylko jak???

Z tego co wiem nikt nie ma obowiązku Was pytać. Ja przynajmniej nie
słyszałem o takim obowiązku. Spojrzałem przed chwilą do ustawy i tam też nic
nie ma na ten temat, by taka zgoda była wymagana. W końcu lokal jest jego
własnością i wykorzystując go na bar robi to zgodnie z jego przeznaczeniem,
którym jest najpewniej prowadzenie działalności gospodarczej. Można
ewentualnie powalczyć coś doszukując się jakiś drobnych uchybień z zakresu
Sanepidu, Inspekcji Handlowej, ale to wszystko półśrodki. Uprzykrzycie
gościowi trochę życie, ale może go to nie zmusić do zamknięcia lokalu.
Zresztą to niechrześcijański uczynek.

Z Twojego poprzedniego postu odniosłem wrażenie, że problem jest nie w
samych lokalach, co w piciu piwa poza lokalami. Więc dajcie żyć tym lokalom
i walczcie z podstawowym problemem. Co Cię obchodzi, co się dzieje w Tym
lokalu. A niech nawet nagie panienki latają. Skoro facet z tego żyje, to już
jego sprawa - oczywiście dokąd zasłania okna. Skoro same lokale nie są
uciążliwe, to po co szukać na siłę jakiegoś "haka" na nie?
|

| nie zgodzili. Ale to był jedyny raz, jak ktoś nas pytał o zdanie. Bar jest
| mały w środku, wiec piwosze wystawiają sobie krzesełka na schody
prowadzące
| do tego baru, często tez na chodnik przed nim oraz dodatkowo rozsiadają
się
| na schodach. Nie musze chyba dodawać, ze te samy schody prowadza na klatkę
| schodowa do mieszkań. Żadna to przyjemność mięć pod samym balkonem kilku
| typa z piwem i ich słuchać. Czy w takim wypadku miejscem publicznym są już
| schodki poza progiem knajpy? ;-)

No to wzywać patrole, które pogonią towarzystwo ze schodów. Jak się okaże,
że przed barem pić nie można, a w barze za ciasno to najpewniej żelu zmienią
bar i sprawa się sama rozwiąże, bo bar bez klienteli raczej długo nie
pociągnie. A przecież chyba o to chodzi.

| Jak macie współwłasność obejmującą dwa lokale, to możesz tam wejść, bo
jest
| to również Twój lokal. Chyba, że macie podział współwłasności do
wyłącznego
| korzystania - Ty jeden lokal i druga osoba drugi lokal. Wtedy wchodzisz
"na
| chama" i zasiadujesz albo składasz wniosek do sądu o zmianę sposobu
| korzystania ze współwłasności.

tylko nie wchodź na chama, jak doradza przedmówca, bo to bezprawne i
przegrasz sprawę o naruszenie posiadania. Poza tym jeżeli nie ma prawnie
wyodrębnionych lokali mieszkalnych to nic nie zasiedzisz, nie można
zasiedzieć części lokalu, np. 2 pokoi. Pomyśl nad pozwem o dopuszczenie do
współposiadania lub wnioskiem o ustalenie sposobu korzystania z rzeczy
wspólnej. Możesz również pokombinować z wnioskiem o zabezpieczenie przez
ustalenie sposobu korzystania do czasu zakończenia postępowania o
zniesienie
współwłasnosci (uwaga, Sądy różnie orzekaja w tym zakresie, niektóre
oddalają jako niedopuszczalne).

wowka

Bardzo wam dziękuje



Sprawa wygląda tak że jest to niewielki domek ja zajmuje 20 metrów a oni 70
nie zamieszkując jego i mówiąc to wprost przed sądem iż jest to biuro ich
firmy po kradzieży która miała miejsce przed 3 laty i do tej pory jest to
pustostan( który ostatnio na kilka miesięcy wynajeli wynajeli swojej
rodzinie)przy czym mają obok swój własny dom w którym mieszkają na swojej
działce.Każdy ma osobne wejscia  do wspólnego domu a przeciwnicy moi
użytkują i inne lokale na współwłasności min około 1000 m2 w powierzchni
użytkowej ja użytkuję 122 m2 powierzchni użytkowej.Cała ta powierzchnia jest
użytkowana na cele ich działalności gospodarczej co udowodniłem. Chcą
przejąc te nieruchomość za przysłowiową złotówkę twierdząc że w nią
inwestowali. BEZ MOJEJ ZGODY I RAWA BUDOWLANEGO przedstawiłam  dowody w
sprawie. Twierdzą że powinienem uczestniczyć w tych kosztach choć nie maja
żadnego zgłoszenia do urzedu dotyczącego remontu i przebudowy na domiar tego
wleżli na współwłasność swoim zakłdem bez mojej zgody ( jakieś dwa m2).Nie
dopuszczają mnie do niczego.Jest im na ręke poniewąż użytkują do swojej
działalności jakieś 7/9 powierzchni.Sąd powołuje biegłych o których oni
wnoszą  płacę za to ze skromnej pensji a nie uwzglednia mojego pierwszego
wniosku o rozliczenie użytkowania nieruchomości ponad udział przez 15 lat
bez mojej zgody jak i z moimi protestami. Mimo próśb aby oddali do czasu
wyroku choć 40 m2 mieszkań które gniją bez ogrzewania z ich strony ODMOWA
Co począć POMOCY .
pozdr ART

No, podstawe, to spoldzielnia ma! Chociazby po to, aby pobierac zwiekszone
oplaty!
Mnie by dalo gwarancje, ze nikt by sie nie doczepil, ze w lokalu mieszkalnym
prowadzi sie dzialalnosc gospodarcza, a wiec niezgodna z przeznaczeniem
mieszkania. Zobacz co pisze na decyzjach mieszkaniowych. Jest tam wyraznie
zaznaczone, ze daje sie decyzje na lokal mieszkalny.
Mnie sie tez wydaje, ze jak ktos ma mieszkanie hipoteczne, to powinien miec
prawo urzadzic tam np. gabinet stomatologiczny bez pytania sie kogokolwiek o
zgode. I tu zgadzam z twoja opinia!
Tylko czy jest tak w rzeczywistosci?
Lokale w budynkach (blokach) dziela sie na mieszkalne i uzytkowe. Co
wskazuje na ich sposob uzytkowania.
Z definicji w jednych sie po prostu mieszka, a w innych prowadzi dzialalnosc
gospodarcza: sklepy, przychodnie zdrowia, uslugi itp.
Gdyby przyjac, ze wlasnosc hipoteczna pozwala na dowolny sposob uzytkowania
lokalu, to jakiekolwiek pytanie o zgode spóldzielni i kogokolwiek (przy
mieszkaniu hipotecznym) i przeksztalcanie lokalu z mieszkalnego na uzytkowy
nie powinno miec miejsca.
Tylko czy ustawa daje taka dowolnosc? Nic mi na ten temat nie wiadomo.
Czy pozostali lokatorzy musza sie godzic, aby bez pytania ich o zdanie i
zgode ktos zakladal w lokalach budowanych jako mieszkalne warsztaty,
gabinety, sklepy, itp. Wiadomo, ze roznego typu dzialalnosci moga skutkowac
powstawaniem wiekszego halasu w mieszkaniu, czy pojawianiem sie zwiekszonej
ilosci obcych osob na klatkach schodowych. To moze sie ludziom nie podobac.
Na razie zreszta mieszkanie o ktorym pisalem z przyczyn oczywistych nie
stalo sie jeszcze hipotecznym i nie wiadomo kiedy bedzie taka mozliwosc.
Teoretycznie do czasu przeksztalcenia, musialbym dzialac "na dziko". . A i
pozniej gdyby powstaly jakies wspolnoty mieszkancow, to czy nie mogliby mnie
zmusic do zwiniecia interesu? Gdyby na przyklad zebrala sie jakas
szczegolnie upierdliwa grupa osob?
Co prawda posiadam gabinet, ktory dziala bez zadnych zezwolen ze strony
spoldzielni mieszkaniowej juz 10 lat, ale ludzie sie juz tam przyzwyczaili i
na mysl im nie przychodzi, aby pisac jakies skargi.
Na razie wystapilem o zgode do spoldzielni na przeksztalcenie mieszkania na
lokal uzytkowy, w przyszlosci przeksztalce je na hipoteczne,
ale jestem pelen watpliwosci czy mieszkanie bedace czescia budynku, a wiec
wiekszej calosci tak naprawde kiedykolwiek beda prawdziwa wlasnoscia w
swoich prawach, tak jak domy wolno stojace.
Nie zapominaj, ze juz sa tacy co majstruja przy tej ustawie, aby ja zmienic.
Wystarczy jakas jedna nowelizacja, aby podzialala jak lyzka dziegciu
na beczke miodu.

Bylem ciekawy opini na ten temat, szkoda, ze odezwala sie tylko jedna osoba.

pozdrawiam

Lokal - (samodzielny lokal mieszkalny lub lokal o innym przeznaczeniu) ­
wydzielona trwalymi
cianami w obrbie budynku izba lub zespól izb przeznaczonych na staly pobyt
ludzi, które
wraz z pomieszczeniami pomocniczymi slu zaspokojeniu ich potrzeb
mieszkaniowych lub
wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem na cele inne ni mieszkalne;
spelnienie w/w
wymaga stwierdza Starosta w formie zawiadczenia zgodnie z art. 2 ust. 2
ustawy z dnia 24
czerwca 1994 r. ­ o wlasnoci lokali (Dz. U. z 2000 r.).

Nieruchomo lokalowa ­ to lokal mieszkalny lub użytkowy, w tym take garaż
będący
częścią skladową budynku, gdy stanowi odrębną wlasność; nieruchomość
lokalowa może
powstać na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. ­ o
wlasnśoci lokali (Dz. U.
z 1994 r. Nr 85, poz. 388: zm.: 1997 r.: Dz. U. Nr 106, poz. 682; 2000 r.
Dz. U. Nr 12, poz. 136,
Nr 29, poz. 355, t.j. Nr 80, poz. 903; 2002 r.: Dz. U. Nr 23, poz. 241).

Pozdrawiam,

Paweł
eGEO.pl

Normalnie juz sam nie wiem. Na prawie sie nie znam, ale przewalam dzielnie
DZ.U. Aby dowiedziec sie co to jest LOKAL MIESZKALNY. W prawie
spoldzielczym, lokal opisuje sie wg prawa lokalowego. Ale w tym prawie
lokalowym, jedyne co znalzlem, ze jest to pomieszczenie w budynku
mieszkalnym . A wiec szukam dalej i nie wiem, co to jest budynek
mieszkalny.
Gdzie moge to znalezc ? Czy budynek, ktory nie dostal pozwolenie na
uzytkowanie jest budynkiem mieszkalnym a lokale w nich sa lokalami
mieszkalnymi ?

Fantom
ps. Bo wg mnie nie - ale nic nie moge znalezc abym mial na to paragrafy




Otóż w czasie tzw. konfliktu z "kupcami" ze Starówki, a wcześniej jeszcze w
czasie sporu o niesławnej pamięci "Madame" głównym zarzutem, a potem
postulatem uzytkowników lokali użytkowych (tj sklepów, restauracji itd)
będących własnością miasta było niedopuszczenie do ustalania stawek czynszu
w ramach otwartych przetargów!! Argument ich i to otwarcie wypowiedziany!- w
czasie przetargów znajdowali się oferenci, którzy oferowali ceny nawet
3-krotnie wyzsze od obecnie płaconych, co obecni "kupcy" uznali za
niedopuszczalny skandal i zagrozili, jak pamiętamy, strajkiem.
Zupełnie dla mnie niezrozumiałą rzęczą jest akceptacja przez Radę Warszawy
takiego szantażu i rezygnacja z wielokrotnie wyższych wpływów (co mogłoby
skutkowac np. niższymi podatkami).



to w takim razie np. takie spoldzielnie mieszkaniowe musza byc strasznie
glupie, ze wysokosc czynszu jest generowana w oparciu o w miare
urealnione koszty, a nie w oparciu o "konkurs ofert". jakim to prawem
ktos kto ma ochote zaplacic wiecej nie moze przebic kogos kto mieszka
w fajnym miejscu blisko petli autobusowej i spowodowac jego przeprowadzke?

zaraz napiszesz ze to zadne porownanie, bo mieszkanie to cos scisle
egzystencjalnego i podstawowa zyciowa potrzeba, socjalne minimum.
ale uwazam ze porownanie nie jest chybione, bo w miejskiej przestrzeni
nie liczy sie tylko to, co daje miejsce wygeneruje pod wzgledem zyskow,
tylko rowniez niematerialna wartosc jaka wniesie. a miejsca, zreszta
ktore rowniez sam wspomniales, do takich naleza badz nalezaly,
abstrahujac od dyskusyjnosci tego faktu i oceny z roznego punktu
widzenia. liczykrupstwo tego rodzaju doprowadzic moze do sytuacji
ze miasto mogloby rownie dobrze zaczac sie zastanawiac ktore muzea
nie sa wystarczajaco atrakcyjne a przeciez taka przestrzen na
sztuke to sporo cennego miejsca.. np. w sam raz na bogaty sklep z
odzieza.

Skoro bowiem znaleźli się chętni, dla
których  prowadzenie lokalu przy wyższych opłatach było wciąż opłacalne to
dlaczego napychać kieszenie albo nieudacznikom, (którzy widać  takich zysków
nie potrafią osiągać), albo tez pazernym cwaniakom/



tutaj chyba jakos nie slychac zeby byl wyrazny chetny, tylko miasto
podnioslo te oplaty wg. widzimisie. efekt jest taki ze oba lokale
stoja puste i strasza. pogratulowac efektu i finezji.

natomiast jakos dziwnie miasto nie jest w stanie uporac sie ze zdaje
sie, sporymi dluznikami - chyba ze cos sie zmienilo - dobrze pamietam
pewnego slawnego restauratora /restauratorke/ ze Starego Miasta?
rownosc i sprawna egzekucja powinna obowiazywac chyba zawsze?

 Przy ulicy Mokotowskiej 49, w budynku Metalexportu, pomieszczenia, które
jeszcze do niedawna były pracowniczą stołówką i kuchnią, zajął Arkadius -
jeden z największych projektantów mody. Obecnie w lokalu trwa generalny
remont.

Jeszcze w ubiegłym roku mówiło się, że Arkadius otworzy swój butik na
Pradze. Do transakcji jednak nie doszło. "Dom Arkadiusa" powstaje właśnie u
zbiegu ul. Mokotowskiej, Kruczej i Pięknej. Kancelaria Brochocki
pośredniczyła w wynajmie lokalu handlowego w starym budynku.

- Zaprezentowaliśmy Arkadiusowi 30 różnych lokali. Spośród nich wybrał 10 i
te oglądał. Ostatecznie zdecydował się na ten przy ul. Mokotowskiej, ze
względu na dobrą lokalizację i sąsiedztwo, w którym pojawiło się już sporo
markowych sklepów - mówi Krzysztof Lindner z Kancelarii Brochocki. - Poza
tym sama ul. Mokotowska nie jest zatłoczona, nie jeżdżą nią autobusy, a
budynki na niej stojące mają w większości stylowe fasady, więc panuje tam
klimat starej Warszawy.

"Dom Arkadiusa" zostanie otwarty w połowie maja br. Będzie pierwszym lokalem
projektanta w Polsce, a drugim na świecie, po londyńskim butiku.

Butik Arkadius Anarcy Jeans Line mieści się na 365 mkw. powierzchni. Oprócz
butiku pret-a-porter oraz salonu z modą użytkową, w lokalu znajdzie się
również pracownia Arkadiusa. Jednak druga część "Domu Arkadiusa" rozpocznie
działalność nieco później - jesienią.

Aranżacją wnętrz zajęła się pracownia MM Idea. Koszty adaptacji lokalu na
potrzeby butiku są trzymane w tajemnicy.

Ile trzeba zapłacić za wynajem jednego metra kwadratowego powierzchni
handlowej w okolicach pl. Trzech Krzyży? Jak podaje Kancelaria Brochocki,
czynsze w butikach kształtują się tam na poziomie 50 USD za 1 mkw. Jednak
rozpiętość cen za lokale użytkowe w Śródmieściu jest dość duża. Stawki najmu
wynoszą od 20 do 70 USD za metr kwadratowy. Najwyższe są na Nowym Świecie.
GB


Pamiętaj, że przez te lata funkcje centrum się zmieniły.
Obecnie w centrum się nie mieszka, ale pracuje, kupuje (w dobrych
sklepach!)
i bawi. Stare domy nie są na to przygotowane.



Miasto jest tam gdzie mieszkaja ludzie. Obumarle centrum to albo martwe
miasto, albo przeniesienie sie ogniska miejskiego gdzie indziej.  W Londynie
luke po obumarlym City mozna bylo zastapic w Warszawie smierc srodmiescia to
prawie smierc miasta.

Do czego nie sa przygotowane stare domy ?  Do tego by lokowac w nich sklepy
kawiarnie itp?
Toz przed wojna kazda chyba kamienica miala lokale uzytkowe.  Ponure
bloczyska z bezimiennymi lokatorami, pozbawione lokali uzytkowych to wymysly
powojenne.

Można rzecz zbudować od nowa
(patrz Citibank) tak by wyglądało na stare, ale przerobić się nie da.



Citibank ???  A to co za dziwo ???
Aaaa... może mówisz o bylym Ratuszu Miejskim?
Tak to najlepszy przyklad spustoszenia - cytuje: "mozna RZECZ zbudowac od
nowa (patrz Citibank)".
A przeciez bezpowrotnie stracona szansa odbudowy i restytucji Ratusza
Miejskiego to strata dla Warszawy. Czy bywasz tam wieczorami - Plac
Teatralny jest nadal martwy.
Oczywiście dobrze, że choć zrekonstruowano fasadę d.Ratusza.

sklepy mają niestety wymagania, których budynki budowane w latach 50, 60
(bo
to jest ta 'zachowana' Warszawa lat 30.) nie mogą spełnić.



???

Można zawsze myśleć o dzielnicy w stylu La Defence...



Tak, w takiej odleglosci od srodmiescia, w jakiej La Defence lezy od
Dzielnicy Lacinskiej, Luwru, albo Luku Triumfalnego.

Pozdrawiam
Elka

Nie będzie podwyżek czynszu - powiedział Radiu Ziemi Wieluńskiej Stanisław Czarnuch, prezes Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Opłata za najem mieszkań spółdzielczych nie wzrośnie ani w tym, ani w przyszłym roku.

Od przyszłego roku spółdzielnie mieszkaniowe w Polsce będą zobligowane do zapłacenia fiskusowi podatku od osób prawnych. Do tej pory spółdzielnie były z podatku zwolnione. Sytuacja jednak się zmienia, a to oznacza mniejsze pieniądze na utrzymanie gospodarki zasobów mieszkaniowych. Spółdzielnie będą więc zmuszone wyrównać sobie te straty. Ubytek w spółdzielczych kasach uzupełnią najprawdopodobniej najemcy lokali, czyli w dużej mierze mieszkańcy osiedli.

Na szczęście dla wieluńskich lokatorów wydatki na mieszkanie nie ulegną zmianie. Przynajmniej w tym i przyszłym roku - obiecał w radiowej rozmowie prezes Czarnuch. Nie oznacza to jednak, że nie będzie ich w ogóle. Dlaczego?
Fiskus coraz częściej szuka wszelkich źródeł pozyskiwania pieniędzy, a teraz sięgnął także po instytucje spółdzielcze - wyjaśnia prezes WSM - Spółdzielnie będą musiały płacić podatek od osób prawnych. Co prawda spółdzielnie będą nadal zwalniane z tego podatku, ale tylko w części dotyczącej zasobów mieszkaniowych. Co to oznacza? Do tej pory pod pojęciem zasoby mieszkaniowe kryły się wszelkie lokale i tereny będące własnością spółdzielni mieszkaniowych (a więc nie tylko mieszkania, ale także lokale użytkowe, handlowe i powierzchnie reklamowe). Teraz termin został sprecyzowany i zasobami mieszkaniowymi pozostaną tylko lokale mieszkalne. Czyli od tego, z czego WSM osiągała dochody, choćby z wpływów reklamowych z telewizji kablowej, do tej pory nie płaciliśmy podatku. Teraz sytuacja się zmieni i 19%, które wydawaliśmy na pokrycie kosztów gospodarki zasobami mieszkaniowymi, będziemy musieli wygospodarować inaczej - dodaje prezes Czarnuch.

Za zniesienie zwolnienia od podatku zapłacą więc wszyscy, głownie mieszkańcy osiedli. Na szczęście mieszkańców wieluńskich blokowisk podwyżka czynszu ominie w tym i przyszłym roku. Ale czy tak będzie zawsze?
Szukamy takich rozwiązań, które pozwoliłyby znaleźć pieniądze z innych źródeł, by bezpośrednio członkowie spółdzielni nie odczuli tych obciążeń, ale w przyszłości może się tak zdarzyć, że wydatki związane z podatkiem przełożą się na zwiększenie opłat czynszowych - zakończył prezes Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Źródło: RZW
A jeszcze dokładniej przeczytasz o tym w Dz.U. 1994 Nr 85 poz. 388 - USTAWA z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali

Art. 2.
ust. 4. Do lokalu mogą przynależeć, jako jego części składowe, pomieszczenia, choćby
nawet do niego bezpośrednio nie przylegały lub były położone w granicach
nieruchomości gruntowej poza budynkiem, w którym wyodrębniono dany lokal,
a w szczególności: piwnica, strych, komórka, garaż, zwane dalej „pomieszczeniami
przynależnymi”.
ust. 5. Lokale wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi zaznacza się na rzucie
odpowiednich kondygnacji budynku, a w razie położenia pomieszczeń
przynależnych poza budynkiem mieszkalnym - także na wyrysie z operatu
ewidencyjnego; dokumenty te stanowią załącznik do aktu ustanawiającego
odrębną własność lokalu.

Art. 3.
ust. 3. Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej
odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią
pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali
wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi. (...)
ust. 4. Do wyznaczenia stosunku, o którym mowa w ust. 3, niezbędne jest określenie,
oddzielnie dla każdego samodzielnego lokalu, jego powierzchni użytkowej wraz
z powierzchnią pomieszczeń do niego przynależnych.



Na tej podstawie sugeruję odniesienie do aktu notarialnego. Ponadto

Art. 7.
1. Odrębną własność lokalu można ustanowić w drodze umowy, a także
jednostronnej czynności prawnej właściciela nieruchomości albo orzeczenia
sądu znoszącego współwłasność.
2. Umowa o ustanowieniu odrębnej własności lokalu powinna być dokonana w
formie aktu notarialnego; do powstania tej własności niezbędny jest wpis do
księgi wieczystej.



A odnośnie wpuścić nie wpuścić warunki bardzo jasno określa art. 13 niniejszej ustawy

2. Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na wstęp do
lokalu, ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo
usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także w celu wyposażenia
budynku, jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje.



Odpowiedzialność za nieprzestrzeganie zapisów tej i innych ustaw określa KC i KK.
dla odmiany może coś z polskiego sądownictwa
Sąd Okręgowy ustalił, że strony zawarły związek małżeński w dniu 22 VI 1996 r. w USC w K. Z małżeństwa urodziły się dwie córki - Wiktoria ur. 15 II 1997 r. i Zuzanna ur. 14 II 2000 r. Po ślubie strony zamieszkały w R. w domu należącym do powoda i jego matki. Na parterze budynku znajdowały się dwa lokale użytkowe, w jednym powód prowadził zakład fryzjerski, w drugim pozwana prowadziła sklep ze sprzętem oświetleniowym. Strony zaciągały kredyty bankowe i pożyczki od osób prywatnych między innymi na kupno i remont domu w L., zakup samochodu, remonty lokali użytkowych. W okresie wspólnego pożycia powód używał w stosunku do pozwanej siły fizycznej i wyzywał ją wulgarnymi słowami. W lipcu 2002 r. w godzinach nocnych powód chciał odbyć z pozwaną stosunek cielesny. Pozwana nie zgodziła się, gdyż przedniego dnia powód rzucił w nią widłami oraz umyślnie najechał na nią taczką. Wówczas powód złapał ją za szyję i ściskał tak mocno, że na szyi pozwanej postały ślady duszenia. Po tygodniu powód urządził kolejną awanturę z tej przyczyny, że jedna w córek nie chciała jeść kiełbasy. W tym dniu pozwana zawiozła córki do domu swojej matki, a pozwanego zostawiła w L. Powód zadzwonił na jej telefon komórkowy i oświadczył, że jeżeli nie przyjedzie, to ją zabije. Pozwana nie pojechała po męża i postanowiła, że do domu już nie wróci. Powód przyszedł do domu teściowej i nakazał żonie powrót do wspólnego miejsca zamieszkania. Kiedy pozwana odmówiła, powód rzucił w nią doniczką z kwiatami i wybił szybę w oknie. Wezwano policję, ale powód już opuścił miejsce zdarzenia i poszedł pieszo do L.
Od tego czasu trwa zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. W styczniu 2003 r. Sąd Okręgowy w G. orzekł separację małżeństwa stron. Strony nawet nie podjęły próby reaktywowania małżeństwa, rozkład pożycia jest już obecnie także trwały. Istnieją zatem przesłanki do orzeczenia rozwodu, bowiem rozwód nie jest sprzeczny z dobrem małoletnich dzieci stron, jak również z zasadami współżycia społecznego. Winę za rozkład pożycia małżeńskiego ponoszą obie strony. Wina powoda polega na tym, że co najmniej dwukrotnie pobił pozwaną, jak również wyzywał ją wulgarnymi słowami, a także używał wobec niej gróźb karalnych. Wina pozwanej polega na tym, że doprowadziła do faktycznego zerwania pożycia odmawiając powrotu do wspólnego domu, przywłaszczając w dniu 31 lipca 2002 r. emeryturę teściowej. Ponadto obie strony prowadziły nierozważną gospodarkę finansową, żyły ponad stan.
Masz na myśli cały garaż? Jak można sprawdzić czy Nova Locum wyodrębniła cały garaż czy tylko poszczególne miejsca?



w akcie notarialnym sprzedaży lokalu mieszkalnego jest opisana KW 27848 (jest to ksiega macierzysta dla lokali mieszkalnych, lokali usługowych i garażu wielostanowiskowego). W tej księdze zapisane jest "...wybudowany został budynek mieszkalno usługowy ... z wbudowanym garażem wielostanowiskowym..." Zapis ten jednoznacznie okresla, że garaż wielostanowiskowy tak jak lokale mieszkalne, lokale użytkowe jest integralną częścią budynku a nie wyodrębnioną własnością. Z księgi macierzystej KW 27848 zostały wydzielone poszczególne lokale mieszkalne, lokale użytkowe i garaż wielostanowiskowy z 45 miejscami postojowymi. Sprzedawane zostały poszczególne miejsca postojowe, a każde z poszczególnych miejsc postojowych określone miało swój udział procentowy w stosunku do całości budynku a nie udział procentowy w stosunku do garażu wielostanowiskowego. Cały garaż wielostanowiskowy został określony jako udział procentowy w całości budynku.
Odpowiadając krótko na twoje pytanie : z księgi wieczystej został wyodrębniony cały garaż z miejscami postojowymi, a chcąc jednoznacznie sprawdzić należałoby dodać powierzchnie poszczególnych miejsc postojowych i sprawdzić czy suma ta jest równa całkowitej powierzchni całego garażu wielostanowiskowego. Podobnie jest z lokalami mieszkalnymi i lokalami uzytkowymi - należałoby dodać wszystkie powierzchnie użytkowe lokali i sprawdzić czy ich suma jest równa powierzchni całkowitej (tj. powierzchni lokali, korytarzy, klatek schodowych, piwnic, garażu w całości). Za te wyliczenia odpowiada rzeczoznawca który dokonał pomiarów i określił samodzielność wszystkich pomieszczeń mieszkalnych, usługowych, garażu wielostanowiskowego z podziałem na poszczególne miejsca postojowe. Jeśli te wyliczenia są komuś niezbędne do życia to niech pokusi sie o dokładne ich wyliczenia, lub wynajmie swojego rzeczoznawcę do ponownego wyliczenia powierzchni i procentowych udziałów. Może wszyscy włosciciele wyrażą zgode na powtórny obmiar swojej własności. Ja na pewno nie zgodzę sie na powtórne mierzenie powierzchni mojej własności, tak więc życzę tym którzy "kochają" mieć zastrzeżenia do "wszystkiego" powodzenia w tej bardzo mozolnej pracy.

Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego weekendu majowego.
Oto odpowiedź od Jacka Koniecznego z Locatora, dla wygody czytających dołączyłem ją także do listy moich pytań powyżej

----

Naszym zdaniem rolziczanie centralnego ogrzewania

w cyklu kwartalnym nie jest dobrym pomysłem. Jeżeli np. ustalimy zaliczkina
miesiące I,II,III ina podstawierolizczeniaustalimy nowe zaliczki na
miesiąceIV,V,VI to po tych trzech miesiącach będziemy mieli dużą
nadplatę(będzie już po sezonie, a zaliczki będą ustalone
napodstawiezużycia w miesiącach, kiedy trwasezon).Następne zaliczki będą
niższe i dotyczyć będą miesięcy VII,.VIII,IX, będą niskie, bonapodstawie
poprzedniego kwartalu i zabraknie środków na kolejne miesiące podczas
sezonu, czyli X,XI,XII.

Zdecydowanie lepiej byłoby przyjąć cykl roczny (pierwsze rozliczenie nastąpi
we wrzesniu 2006, bo obejmie równy rok) lub ewentualnie dwa razydo roku
(okres rozliczeniowy do marca i do września - sezon zimowy i letni).
2. Tak, po rozliczeniu każdy własciciel otrzyma informację o nadplacie lub
niedopłaci raz z informacją o wysokości nowej zaliczki.

3. Naszym zdanierm ustalenie wysokości zalcizki wg wielkości lokalujest
niedobre. Są lokale mieszkalne 3-pokojowe gdzie zużycie miesięczne wynosi 3
GJ i są takie same lokale, w których zużycie wynosi 16 GJ.

Zaliczki na c.o. nie będzie można zmienić pomiędzy roliczeniami. Bedzie

można natomiast zmienić zaliczkę na wodę.

5. Powierzchnia użytkowa lokalu mieszkalnego i użytkowego (bez lokalu
garażowego).

6. Nie da się w żaden sposób jednoznacznie określićrzeczywistego kosztu
wyprodukowania 1 GJ.

PBO dach Bud nie przekazał nam jeszcze refaktury za gaz. Dokladne określenie
jaka część ciepla zużyta byla na co a jaka na podgrzanie wody nie jest
możliwe.

Zarówno cena 37 zł za 1 GJ jak i proporcje 70/30 są odwzorowaniem wartości
stosowanych przez zarządców, spóldzielnie mieszkanioowe i MPEC.

7. Tak.

8. Na nowym naliczeniu pojawi się informacja o zaliczce ogółem.

9. Zaliczka w przypadku rozliczania raz dod roku będzie jednakowa przez 12
miesięcy.

10. Mowa o pozostałych kosztach z faktury.

12. O włązceniu i wyłączeniu ogrzewania decyduje Zarząd. Od zgłoszeni do
realizacji należy liczyć 1 dzień Kotłownia gazowa nie ma funkcji
samoczynengo włączania i wylączania funkcji c.o.

Jacek Konieczny

----
Po przeczytaniu m.in. ustawy o własności lokali ustaliłem, że:

1) Wspólnota mieszkaniowa powstaje w momencie wyodrębnienia i sprzedaży pierwszego lokalu, jeśli możliwe jest wyodrębnienie przynajmniej siedmiu innych lokali.

2) Zarząd wspólnoty jest powoływany spośród jej członków lub może być powierzony licencjonowanemu zarządcy. Powołanie zarządu może się odbyć w drodze zapisu w akcie notarialnym przeniesienia własności lub poprzez uchwałę pierwszego zebrania właścicieli (w obecności notariusza).

3) Przynajmniej raz w roku, najpóźniej do końca pierwszego kwartału, zarząd/zarządca jest zobowiązany zwołać zebranie właścicieli, które ma obowiązek uchwalenia planu gospodarczego na kolejny rok. Plan powinien być przygotowany przez zarządcę (Marvipol), lecz musi być uchwalony przez zebranie właścicieli.

4) Zebranie właścicieli może być zwołane częściej niż raz w roku, na wniosek zarządu/zarządcy lub właścicieli dysponujących przynajmniej 10% udziałów.

Wnioski:

1) Traktowanie pierwszej osoby jako zebrania właścicieli nie jest właściwe, chociażby z tego powodu że należy o nim zawiadomić każdego właściciela na piśmie przynajmniej na tydzień przed jego terminem (art. 32 ustawy). W zawiadomieniu należy podać dzień, godzinę, miejsce i porządek obrad. Być może podpis, którego wymagają to póki co głosowanie za uchwałą w trybie indywidualnego zbierania głosów lub potwierdzenie przyjęcia do wiadomości?

2) Wydaje mi się, że ustawa nie zabrania zmiany planu gospodarczego w trakcie roku - wystarczy do tego celu zwołać zebranie i przegłosować nową wersję. Prawdopodobnie nic nie zdziałamy w zakresie konserwacji/sprzątania/ochrony ponieważ Marvipol zapewne zawarł już z dostawcami umowy na określony czas. Możemy natomiast zmienić sposób ustalania zaliczek na eksploatację np. liczyć wodę/CW/śmieci na osobę a nie lokal (przy czym lokale użytkowe generują chyba więcej śmieci niż mieszkalne, więc dla nich powinny być inne zasady).

3) Każdy właściciel ma prawo wglądu w dokumenty wspólnoty, zatem możemy ustalić warunki umów podpisanych przez Marvipol i ewentualnie znaleźć tańsze rozwiązania, które należałoby uchwalić na zebraniu. Na pewno należy wyjaśnić kwestię opłat za garaż.

4) Nieuzasadnioną wydaje się obowiązkowa opłata za telewizję, skoro Supermedia świadczą jedynie usługę dostępu do ich anteny zbiorczej naziemnej i satelitarnej. Kable w pionach i anteny są ich własnością, więc nie powinniśmy płacić im za ich utrzymanie. Za usługę dostępu do anteny satelitarnej/zbiorczej i konserwację instalacji powinni płacić tylko ci, którzy się decydują korzystać z usług tej firmy.
Po drugie: Moja mama jest wspolwlascicielem mieszkania i czlonkiem wspolnoty, wiec przepraszam bardzo z jakiej niby przyczyny mam anonsowac ochronie jej przyjazd. Czyzby z obecnie obowiazujacego na naszym osiedlu stanu prawnego wyplywal taki obowiazek?? Bo jak widze, teraz nawet wlasciciel musi uprzedzic ochrone o swoim przybyciu, korzystaniu z prawa wlasnosci .



Komentarz jest tylko jeden, jeśli per Pani Katarzyno, Twoja Mama jest współwłaścicielem mieszkania to dlaczego nie ma karty -winietki wjazdowej na osiedle (nie musi jej przyklejać-wystarczy, że pokże Ochronie) i ma prawo wjechać na kopertę tak jak wszyscy współwłaściciele. Ale dlaczego nie ma ??? Bo Pani o to nie zadbała, nie zgłosiła administracji faktu chęci posiadania winietki dla współwłaściciela mieszkania. Zatem do kogo pretensje ??? Czy Pani Mama miała gdzieś wypisane, że jest współwłaścicielem na ZM II ??? Do kogo zatem pretensje, do zarządu, ochrony ??? A może jednak do samej siebie ?

I bardzo proszę nie manipulować faktami... ale przeczytać, cały mój poprzedni post ze zrozumieniem i odnosić się do faktów tam zawartych....
A widzę, że argumentów brakło i najłatwiej odnosić się do najmniej istotnych tam wypowiedzi....
A Pani nikt nie okrada, bo w 1 miejscu postojowym ma Pani udział poniżej 0,073 % .... (wszystkich współwłaścicieli jest 1629+ 15 lokali użytkowych= 1644, miejsc postojowych-ok. 120 na całym osiedlu Parkowym, liczyłem jako 1 współwłaściciel= 1 udział, ponieważ nie znam Pani powierzchni mieszkania, a ponadto lokale użytkowe mają większy udział, choćby przedszkole-powyżej 800m)
A jak Pani na takowym miejscu parkuje, to właśnie Pani okrada pozostałych bo użytkuje go ponad miarę. Cieszę się jednak, że Pani nie parkuje na trawnikch, chodnikach i ukośnie, a opis tej sytuacji był tylko i wyłącznie do mieszkańców, którzy tak właśnie postępują a nie do Pani.
A co do Pani współwłasności, to nie kupiła Pani prawa do parkowania tylko do użytkowania drogi i takiego prawa nikt Pani nie odbiera, a co możliwości korzystania z miejsc parkingowych, to myślę, że korzystanie z koperty na czas rozładunku jest mniej więcej równe Pani prawu do korzystania z miejsc postojowych. (I proszę nie łapać mnie za słówko "mniej więcej" bo chodzi o zasadę)
Pozdrawiam
USTAWA
z dnia 10 kwietnia 1997 r.
Prawo energetyczne
Dz. U. z 2006 r. Nr 89, poz. 625, Nr 104, poz. 708 i Nr 158, poz. 1123

Art. 45a. 1. Przedsiębiorstwo energetyczne na podstawie cen i stawek opłat zawartych w taryfie lub cen i stawek opłat ustalanych na rynku konkurencyjnym, o którym mowa w art. 49 ust. 1, wylicza opłaty za dostarczane do odbiorcy paliwa gazowe, energię elektryczną lub ciepło.
2. Opłaty, o których mowa w ust. 1, z uwzględnieniem udzielonych odbiorcy upustów i bonifikat, stanowią koszty zakupu paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła dostarczanych do budynku, w którym znajdują się lokale mieszkalne i użytkowe, zamieszkane lub użytkowane przez osoby nie będące odbiorcami.
9. Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego dokonuje wyboru metody rozliczania całkowitych kosztów zakupu ciepła na poszczególne lokale mieszkalne i użytkowe w tym budynku, tak aby wybrana metoda, uwzględniając współczynniki wyrównawcze zużycia ciepła na ogrzewanie, wynikające z położenia lokalu w bryle budynku przy jednoczesnym zachowaniu prawidłowych warunków eksploatacji budynku określonych w odrębnych przepisach, stymulowała energooszczędne zachowania oraz zapewniała ustalanie opłat, o których mowa w ust. 4, w sposób odpowiadający zużyciu ciepła na ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej.
10. Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego wprowadza wybraną metodę, o której
mowa w ust. 9, w formie wewnętrznego regulaminu rozliczeń ciepła przeznaczonego na ogrzewanie tego budynku i przygotowanie ciepłej wody użytkowej dostarczanej centralnie poprzez instalację w budynku, zwanego dalej „regulaminem rozliczeń”; regulamin rozliczeń podaje się do wiadomości osobom, o których mowa w ust. 2, w terminie 14 dni od dnia jego wprowadzenia do stosowania.

"osoby" to członkowie i najemcy Spółdzielni, którzy zamiast regulaminu rozliczeń otrzymali książeczki opłat za termomodernizację. Czy to jest kolejna zamiana członków spółdzielni w gromadę manekinów, którymi można dowolnie manipulować? Domagajmy się właściwych relacji między członkami Spółdzielni Mieszkaniowej "Oświecenia" a naszym Zarządem, postępowania zgodnie z literą i duchem prawa.
Jako, że obiecywałem pisywać co ciekawego dzieje się na radzie, to spieszę z relacją z ostatniej sesji. Generalnie większość uchwal to były sprawy porządkowania budżetu – tak już jest, że na koniec roku trzeba powprowadzać jakieś dodatkowe pieniądze, zrobić przesunięcia itp. aby papiery się zgadzały na 31 grudnia. Na tej sesji uchwalano też podatki lokalne czyli podatek od środków transportu (samochody ciężarowe, autobusy itp.) oraz podatki gruntowe (grunty, budynki, lokale mieszkalne itp.) Niestety, sposób myślenia władz Chorzowa (a właściwie pana prezydenta Kopla) nie uległ zmianie. Choć zwracaliśmy uwagę na fakt, że Chorzów ma najwyższe opłaty lokalne (podatki, opłaty parkingowe) to nie przyniosło to skutku. Podatki gruntowe wzrosną tak jak w poprzednich latach, do maksymalnych dopuszczalnych poziomów. (Maksymalnych poziomów nie stosują ościenne miasta więc są bardziej konkurencyjni w stosunku do Chorzowa). Radni PiS złożyli wniosek, by wprowadzić poprawkę, aby podatek lokalowy w lokalach wykorzystywanych do celów działalności gospodarczej (sklepy, biura, kawiarnie itp.) pozostawić na tegorocznym poziomie. Byłby to sygnał, dla wielu drobnych przedsiębiorców działających w mieście, że władze miasta nie traktują ich jedynie jako źródło dochodów, że wiedzą, iż w ostatnich latach wszystkie koszty powoli acz systematycznie rosną zaś obroty spadają (supermarkety zdejmują cześć pieniądza z rynku). Ponieważ w tym momencie na sesji obecnych było 12 radnych opozycji (komplet) i tylko 11 radnych WCh (brak 2) poprawka miała duże szanse zostać uchwalona. W tym momencie ogłoszono przerwę, ściągnięto jednego brakującego radnego, prawdopodobnie wykonano także konsultacje z radnymi SLD a następnie już spokojnie przystąpiono do głosowania nad podatkami. Efekt – jest jak było – Chorzów jest najdroższym miastem w okolicy, mamy najwyższe podatki i opłaty. A prezydent nadal uważa, że jest super a przedsiębiorcy mówią mu, jak to świetnie jest prowadzi działalność w naszym mieście. Może powinien zajrzeć do drobnych, rodzinnych interesów i porozmawiać z przedsiębiorcami np. z Chorzowa II lub policzyć ilość pustych lokali użytkowych chociażby na ul. 3 Maja.
Niech się mury pną do góry

Kowalskiego nie stać na zakup nieruchomości we Wrocławiu, ale jeleniogórskie są wciąż w zasięgu możliwości nabywców.

Ceny mieszkań w dużych miastach rosną. Za kawalerkę o przyzwoitej lokalizacji we Wrocławiu trzeba zapłacić około 300 000 zł.
W stolicy Karkonoszy – trzy razy mniej.

– Od 2006 odnotowujemy bardzo wysoki wzrost cen na naszym lokalnym rynku nieruchomości. Przykładowo za 1 m2 nowego mieszkania na początku 2006 roku płacono w Jeleniej Górze ok. 2 000 zł a w połowie 2007 ceny oscylują już w granicach 3 000 zł – mówi Paweł Madela ekspert od nieruchomości z jeleniogórskiej firmy Indom.

Dodaje, że czas sprzedaży przeciętnego mieszkania w Jeleniej Górze, z kilku miesięcy w roku 2004, teraz skrócił się do około miesiąca.

Według analizy jednej z agencji nieruchomości przebojem 2006 roku na jeleniogórskim rynku lokali mieszkalnych (zarówno rynek pierwotny jak i wtórny) były mieszkania 1 lub 2 pokojowe o powierzchni użytkowej od 35 m2 do 55 m2.
Klienci kupowali głównie mieszkania położone w centrum miasta bądź Cieplicach, z dostępem do miejskiej komunikacji, wydzieloną księgą wieczystą, zlokalizowane na 1 lub 2 piętrze, z bezpiecznym miejscem parkingowym oraz balkonem.

Eksperci są zgodni, że ceny mieszkań w średnich miastach będą rosły, choć nie w tak szalonym tempie jak dużych ośrodkach.
Jeśli ktoś chce zainwestować w nieruchomości 100 lub 200 tysięcy, to Jelenia Góra jest świetnym miejscem zarówno do inwestycji jak i miejscem do zamieszkania u podnóża Karkonoszy.

Miejskie place budowy:

ul. Podchorążych: 51 lokali mieszkalnych
ul. Sudecka: 126 lokali mieszkalnych
ul. Kochanowskiego: 43 lokale mieszkalne i usługowe
ul. Bacewicz – Moniuszki (Zabobrze): 50 lokali mieszkalnych i usługowych;
ul. Orkana 12 lokali mieszkalnych o podwyższonym standardzie
ul. Małcużyńskiego: 48 lokali mieszkalnych
ul. Wojska Polskiego: 14 lokali mieszkalnych

jelonka.com
SPÓŁDZIELNIE Nowe zasady nabywania spółdzielczych nieruchomości

Garaż można wykupić po kosztach budowy

nowe prawo Najemcy lokali użytkowych i garaży mogą wystąpić do spółdzielni o ich wykup. Do podpisania aktu notarialnego potrzebne jest jedynie pokrycie kosztów budowy i zaległości wynikających z umowy najmu.

Obowiązująca od kilku dni nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wprowadziła korzystne rozwiązania nie tylko dla lokatorów, którzy mogą wykupić swoje mieszkania za symboliczne kwoty. Na nowych przepisach mogą także skorzystać najemcy spółdzielczych lokali użytkowych i garaży. Ci, którzy ponieśli pełne koszty budowy takiej nieruchomości, mogą wystąpić z pisemnym wnioskiem do zarządu o przeniesienie jej własności.

- Najemcy, którzy wnieśli tylko część wkładu budowlanego, mogą też się ubiegać o odrębną własność. Muszą go tylko wcześniej uzupełnić. Natomiast najemcy, którzy w ogóle nie partycypowali w kosztach budowy, nie będą mieli prawa skutecznie domagać się przeniesienia własności przez spółdzielnię. Spółdzielnia może oczywiście sprzedać im takie lokale czy garaże, ale nie ma takiego obowiązku - mówi Armand Ruta, prezes Łowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Najemca może wystąpić z roszczeniem, nawet jeśli koszty budowy lokalu użytkowego czy garażu poniósł jego poprzednik prawny.

- Chodzi tu o sytuację, gdzie nabył on wkład lub część wkładu budowlanego wniesionego przez spadkodawcę, darczyńcę czy po prostu go odkupił - tłumaczy radca prawny Joanna Hetman-Krajewska z Kancelarii Patrimomium w Warszawie.

Zanim najemca podpisze umowę o przeniesienie własności ze spółdzielnią, będzie musiał jeszcze dokonać spłat z racji udziału w nieruchomości wspólnej i uregulować ewentualne zadłużenie z tytułu świadczeń wynikających z umowy najmu.

- Z reguły są to opłaty eksploatacyjne związane z czynszem czy zarządem nieruchomością - wyjaśnia prezes Ruta.

Najemca nie będzie musiał z kolei robić dopłat z tytułu przypadających na lokal kosztów modernizacji i kredytów zaciągniętych na sfinansowanie remontów nieruchomości, w której znajduje się lokal czy garaż. Zainteresowany najemca mniej zapłaci również u notariusza. Zamiast 312 zł za podpisanie aktu notarialnego przenoszącego własność wyłoży 234 zł.

Adam Makosz

http://www.gazetaprawna.pl/?action=show ... .1.0.1.htm
Blokowiska nie w centrach miast

Aneta Gawrońska 14-09-2008, ostatnia aktualizacja 14-09-2008 08:27

Kameralne czy wielkie osiedle. Kupując mieszkanie w małym budynku, trzeba się liczyć z większymi wydatkami. W Łodzi za metr apartamentu w niewielkiej inwestycji zapłacisz co najmniej 5,8 tys. zł. W większym projekcie – 4,3 tys. zł. We Wrocławiu – 6 tys. zł za metr w blokowisku, w niskiej willi – nawet 17 tys. zł

Wrocław

Jedną z większych inwestycji w tym mieście jest projekt Corte Verona firmy Verona Building. Prawie 370 mieszkań przy al. Pracy ma być gotowych w czwartym kwartale 2009 roku. Najmniejsze mieszkania (kawalerki) mają 37 mkw., największe, z trzema pokojami – 90 mkw. Ceny lokali w tej inwestycji zaczynają się od 6,2 tys. zł za mkw. Jak usłyszeliśmy w biurze sprzedaży tej firmy, największe zainteresowanie mieszkaniami jest obserwowane na wiosnę, latem z popytem jest już trochę gorzej. – Z pewnością atutami tej inwestycji są lokalizacja i cena mieszkań – ocenia przedstawicielka dewelopera.

Niemal 14 razy mniej mieszkań, bo tylko 27, znalazło się we wrocławskiej inwestycji Willa Księcia Witolda, którą przy ul. Księcia Witolda w obszarze historycznej Kępy Mieszczańskiej, tuż przy Rynku, wybudowała spółka Smart Developments.

W budynku są także dwa lokale użytkowe, a na dwóch podziemnych kondygnacjach – wielostanowiskowy garaż. Mieszkania mają od 51 do 150 mkw.

Ceny za mkw. zaczynają się od 8,886 tys. zł. Najdroższe są penthouse’y z widokiem na Stare Miasto – za tego typu mieszkania na najwyższych piętrach trzeba zapłacić ok. 17 tys. zł za mkw.

– Willa jest ekskluzywną inwestycją apartamentową. Takich budynków nie da się więc porównać z budownictwem popularnym, zwłaszcza z wielkimi osiedlami z kilkuset mieszkaniami, właśnie chociażby z uwagi na zupełnie inny charakter czy rodzaj użytych materiałów budowlanych i wykończeniowych – zastrzega Monika Serewa z firmy Knight Frank, sprzedającej inwestycję. – W Willi każdy apartament jest klimatyzowany, dobrze doświetlony dzięki dużym drewnianym oknom. Budynek wyposażony jest też w systemy: sygnalizacji alarmu pożaru, sygnalizacji włamania i napadu, monitoringu obiektu, detekcji tlenku węgla w garażu podziemnym. Na parterze znajduje się całodobowa recepcja. To wszystko nie jest dostępne w budownictwie popularnym – dodaje.

http://www.rp.pl/artykul/8,190762_Bloko ... iast_.html
Wrocławscy przedsiębiorcy ostro walczą o lokale w centrum

Coraz wyżej licytowane są opłaty za wynajem lokali użytkowych, które na przetarg wystawia Zarząd Zasobu Komunalnego.

- To jest jak polowanie na okazję w galeriach handlowych w czasie wyprzedaży - przekonuje jeden z handlowców.

Kilkunastu z nich ostro walczyło na przykład o pomieszczenie przy Nowym Targu, które ma zaledwie 12 metrów kwadratowych powierzchni. Można w nim prowadzić malutki sklep czy zakład fryzjerski. I choć licytacja zaczęła się od 200 zł za cały lokal, to zakończyła się kwotą trzech tysięcy złotych. Zwycięzca tyle będzie płacił miesięcznie za czynsz.

Podoba sytuacja była z niewiele większym lokalem przy ul. Odrzańskiej. ZZK zaproponował 790 zł jako cenę wywoławczą, aukcja zaś też skończyła się na 3 tys. zł.

Pomieszczenia spoza okolic Rynku takim zainteresowaniem się już nie cieszą. Np. miasto wystawiło na przetarg lokal przy ul. Kleczkowskiej. Różnica między ceną wywoławczą a wylicytowaną wynosiła jedynie 100 zł.

- Ale takiego zainteresowania lokalami w ścisłym centrum Wrocławia dawno nie było - przyznaje Agnieszka Korzeniowska, rzeczniczka Zarządu Zasobu Komunalnego. Uważa, że przedsiębiorcy biją się o lokale w ścisłym centrum, bo taka lokalizacja to dla nich nie lada gratka. W ciągu roku udaje się odzyskać dla miasta kilka takich dobrych lokali w okolicach Rynku.

Już dzisiaj ZZK wystawi do przetargu kolejnych 11 takich użytkowych lokali, np. przy Kiełbaśniczej i Krupniczej/Podwalu. Najwyższa cena wywoławcza to niecałe 2 tys. zł za lokal przy ul. Orzeszkowej. Walka o dobre miejsce na biznes może zacząć się ponownie. Skąd to zainteresowanie lokalami?

Leszek Michniak, prezes Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości, przekonuje, że właśnie w czasie kryzysu ludzie zakładają firmy.
- Wracają z Wielkiej Brytanii i zaczynają działalność gospodarczą - tłumaczy.
Lokale gminne są tanie. Tymczasem czynsze na rynku nieruchomości są zawrotne. Za metr kw. trzeba zapłacić nawet kilkaset złotych

Magdalena Kozioł - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/978193.html

>