Szukaj:Słowo(a): łojotokowym zapaleniem skóry głowy

Proszę o info
Czego brak...



Najprawdopodobniej witamin :)). Wysuszenie skóry następuje na skutek
niedoboru retinolu (wit.A), zaś zmiany chorobowe skóry, a także często
towarzyszące im zapalenie łojotokowe, trądzik różowaty, światłowstręt,
łamliwe, suche włosy... - to oznaka niedostatku ryboflaminy (B2).
W przypadku, gdy oprócz pękających kącików ust odczuwasz nadmierne
zmęczenie lub pobudliwość, ból głowy, depresję czy też wzmożoną ochotę
na słodycze, będzie to najprawdopodobniej spowodowane brakiem pyry-
doksyny (B6).

i co jeść



Na przykład kompleks witamin nie byłby takim najgłupszym pomysłem ;)).
Jeśli jednak chcesz pozbyć się dolegliwości "naturalnym sposobem" -
doskonałym źródłem retinolu jest: wątroba, żółtka jaj, mleko, masło,
marchewka, szpinak, pomidor, morela. Witaminę B2 znajdziesz w suchych
drożdżach, wątrobie, nerkach, serze, jajach, mleku, kakao oraz rybach.
Witaminę B6 podobnie jak B2 zawierają suche drożdże, wątroba, nerki
i ryby, a także kiełki zbóż, soja, mięso, ryż i chleb pełnoziarnisty,
awokado i suszone warzywa.

Pozdrawiam,
Anastazja
Pozdrawiam


Czy ktoś to cholerstwo wyleczył raz a dobrze? U mnie występuje na głowie, w
miejscu takim jak brwi, w zakątkach nosa. Lekarz przypisał mi Clotrimazolum,
jakiś szampon i żel, już nie pamiętam nazwy. I nic. Może ktoś jest w
podobnej sytuacji i mógłby mi poradzić, powiedzieć swój przypadek, może ktoś
zwalczył ta chorobę, bo to przecież nie jest łuszczyca.

Z góry dzięki za pomoc.

Od przeszło 10 lat męczę się z mało przyjemną chorobą skóry. Szczególnie na skórze głowy, pod włosami, tworzą się złuszczające placki. Przetestowałam na sobie hektolitry specyfików i leków i... nic. Sami dermatolodzy stwierdzają, że nie wiadomo, czy to łuszczyca, czy łojotokowe zapalenie.

Męczy mnie to, mam dość tej przypadłości. Może ktoś z was to mial i uporal się z tym? Proszę o odpowiedzi.
jestem mamą 4 miesiecznego chłopca który cierpi na alergię -ma i skaze białkową i łojotokowe zapalenie skóry , po wizycie u alergologa dziecko smarujemy emulsją XERIALINE 500 SVR jest droga ale na długo wystarcza utrzymuje wilgoć skóry ,ponadto mam diete(bo karmie go piersią) i uzupełniam ją witaminami oraz wapnem- CALCIUM SANDOZ FORTE to specjalne wapno dla matek karmiacych z niedoborem wapnia -polecam.Co do diety-jem indyka ,pieczywo bez konserwantów,np. ryżowe firmy wasa oraz jabłka ,polecam tez margaryne florę bo moga ja spozywac osoby ze skaza białkową i nietolerancją laktozy i nie zawiera ona konserwantów,dzisiaj na przykład zrobiłam sobie pizzę - hm ciasto zamiast mleka miało wode no i olej roslinny ,na wierzchu mielone mieso z indykai cebulka -nie jest to rewelacja ale juz cos innego, bo ilez mozna jesc indyka gotowanego i ziemniaki?pozdrawiam wszystkich ktorzy zmagają się z alergią ,głowa do góry -oby tylko nasze diety przyniosły rezultat!
Cos jednak znalazlem....
"Mój syn jest strażakiem. Z racji swojego zawodu nosi ciągle na głowie kask. Czy to również może mieć jakiś wpływ na wypadanie włosów?
prof. Ligia Brzezińska-Wcisło: Oczywiście. Ma niekorzystny wpływ na stan owłosienia, bo jeśli pani syn chodzi cały dzień w kasku, to jego skóra jest przegrzana i szybciej się przetłuszczają włosy. Z tego powodu może dojść do łojotokowego zapalenia skóry i wzmożonego wypadania włosów. Podobny problem dotyczy również górników czy hutników".

Skoro ktos jezdzi codziennie pare godzin na rowerze, to jego skora rowniez moze byc przegrzana, wiec cos w tym jednak jest.
Możliwe działania niepożądane:

* Częste działania niepożądane (dotykające więcej niż 1 na 100 lecz mniej niż 1 na 10 kobiet): wahania nastroju, ból głowy, ból brzucha (żołądka), trądzik, ból piersi, powiększenie piersi, bolesne lub nieregularne miesiączki, zwiększenie masy ciała.
* Niezbyt częste działania niepożądane (dotykające więcej niż 1 na 1000 lecz mniej niż 1 na 100 kobiet): kandydoza (zakażenie grzybicze), opryszczka (herpes simplex), reakcje alergiczne, niekiedy ciężkie (obrzęk naczynioruchowy) z obrzękiem skóry i (lub) błon śluzowych, zwiększony apetyt, depresja, nerwowość, zaburzenia snu, obniżenie libido (pożądania seksualnego), odczuwanie mrowienia i drętwienia, zawroty głowy, problemy ze wzrokiem, zaburzenia rytmu serca lub niezwykle szybki rytm serca, zakrzep krwi (zakrzepica) w naczyniu nogi lub płuc (zatorowość płucna), wysokie ciśnienie krwi, migrena, żylaki, ból gardła, zapalenie żołądka i (lub) jelit, mdłości, wymioty, biegunka, zaparcie, wypadanie włosów (łysienie), świąd, wysypki, suchość skóry, łojotokowe zapalenie skóry, ból szyi, ból kończyn, kurcze mięśni, zakażenie pęcherza moczowego, guz piersi (łagodny i rak), wydzielanie mleka u kobiet nie będących w ciąży (mlekotok), torbiele jajników, nagłe zaczerwienienie twarzy, brak miesiączek, bardzo obfite miesiączki, upławy, suchość pochwy, ból w dolnej części brzucha (miednica), nieprawidłowy rozmaz szyjkowy (metodą Papanicolau), zatrzymanie płynów, brak energii, silne pragnienie, zwiększone pocenie się, zmniejszenie masy ciała.

Zamieszczone w ulotce, to co Cię trapi. Z tego co widziałam na forum, to są dziewczyny które mają bóle głowy i zmieniły antykoncepcję.
"Niemowlęca postać łojotokowego zapalenia skóry - ciemieniucha objawia się złuszczaniem suchych fragmentów naskórka, które mogą tworzyć na głowie dziecka "czapeczkę" pokrywającą nieznacznie zaczerwienioną skórę. Ciemieniucha może lokalizować się na głowie, za uszami, w fałdach nosowych, na szyi, w dołach pachowych, w pępku i w okolicach pieluszkowych.

Zmiany występują już w pierwszych tygodniach życia na skutek gromadzenia się keratyny i zanieczyszczeń. Zwykle ustępuje ok. 6 miesiąca życia i nie nawraca. Prawdopodobną przyczyną ciemieniuchy jest brak odpowiedniej higieny i właściwego mycia zajętych okolic w obawie przed uszkodzeniem narządów wewnętrznych, poprzez zbyt silny ucisk. Rzadko ciemieniucha może przechodzić w zapalenie łojotokowe ze świądem i rozprzestrzeniać się na policzki, czoło i kończyny.

Za wyjątkiem nasilonych przypadków ciemieniucha może być leczona częstym myciem z zastosowaniem łagodnych, obojętnych szamponów . Łagodne ścieranie za pomoca miękkiego gazika usuwa łuski. Jeżeli łuski przylegają ściśle do głowy można je zmiękczyć oliwką i delikatnie usunąć dziecięcą szczoteczką do włosów, a potem umyć głowę."

Ja nie mam jeszcze dziecka, ale z tego co czytałam i słyszałam od połoznych, to nic groźnego
Dziewczyny dopiero teraz widzę, że trochę gapa ze mnie - po prostu dzięki za serdeczne przyjęcie

Alize nie wiem jak wygląda buźka Adrianka, ale u niemowląt często się zdarza łojotokowe zapalenie skóry. Właśnie zaczyna się od skóry głowy, później czółko, reszta buzi, a nawet może być trochę krostek na reszcie ciałka. Wynika to z niedojrzałości gruczołów łojowych jak również mają na to wpływ nasze hormony. Myślę, że trzeba próbować podejść do sprawy spokojnie w końcu nasze dzieciaczki dopiero przystosowują się do nowych warunków a skórę mają bardzo delikatną i niedojrzałą.
Co do zapasów żelu to nie ma potrzeby, bo przecież jak będzie potrzebny to zawsze można go kupić. Alize myślę, że będzie wszystko ok i Adrianek za tydzień będzie miał buziaka gładziutkiego jak jedwab

Gosiu wszystkiego najlepszego dla Leonka !!!
Dziewczyny oto co znalazłam o ciemieniuszce,Viva ciemieniuszka właśnie występuje u dzieci powyzej 2 miesiąca zycia- "U dzieci ciemieniuszka czyli luszczaca sie i zaczerwieniona skora na glowce to lojotokowe zapalenie skory. faktem jest to ze nie wiadomo dlaczego ale u dzieci jest trudna do wyleczenia i utrzymuje sie nawet kilka lat. cytuje:
"W przebiegu tej choroby powstają liczne plamy rumieniowate, pokryte na powierzchni obfitymi żółtymi tłustymi łuskami. Plamy te łączą się ze sobą i powiększają na brzegach, w środku zanikając z pozostawieniem żółtobrunatnego zabarwienia. Dotyczą one specjalnie czoła i głowy (łupież łojotokowy), fałdów nosowo-policzkowych, okolicy piersi i pępka, okolicy międzyłopatkowej na plecach, okolicy narządów płciowych i odbytu. Obraz nieco przypomina łuszczycę, łuski jednak nie sypią się i są wilgotne (tłuste). Tradycyjne leczenie polega na stosowaniu odpowiednich maści i podawaniu witamin do wewnątrz, głównie witaminy H, czyli biotyny. Nawroty są częste."[/b]
Łojotokowe zapalenie skóry - jest czymś innym niż atopowe zapalenie skóry.
Zmiany skórne mają postać łuszczących się, rumieniowych ognisk. Są szorstkie w dotyku i często swędzące. Rzadziej występuje wysięk. Zmiany najczęściej powstają w łokotokowych okolicach skóry, tj.:
- granica skóry owłosionej (czoło, skronie)
- owłosiona skóra głowy (również brwi)
- okolice przynosowe oraz fałd nosowo-wargowy
- klatka piersiowa.
dziewczyny to jak wkońcu odróżnić to od tego.
no nie, ale mało napisałyscie
witam

Mooniczka u mnie Zosia taki dziwny alergik, kiedys miała stwierdzone łojotokowe zapalenie skóry, do dziś nie wiem na co jest uczulona, tylko od czasu do czasu jej wyskakuje coć, mimo ze je to co zwykle.

Bonnie no to nie napisałaś dużo ale nic dziś też jest dzień

magduś ale superaśne fotki, Cypisek pięknisty jak jego mamusia

gocha i jak sie dzis czujesz?

anulaa

hanutek już jest lepiej z tą moja piersią, ale niestety nie mogę odciagać, bo jest taka zasada: odciagasz to wytwarza się pokarm nowy, a tego nie chcę, on musi sam zniknąć w piersi. A z drugiej strony słyszałam (całkiem mozliwe ze to tylko babcine poglądy) ze ten pokarm który jest długo w piersi nie jest odpowiedni i dobry juz dla dziecka, hehe tak jakby przegnił Miłej pracki i odezwij sie po niej.

Dziś mi Adas wstał, napił sie łyczek mleczka i usnał. Dopiero zjadł pożadnie o 9.A wczoraj tak mnie głowa bolała na wieczór, ze wziełam 3 tabletki i nic, dopiero sen pomógł.
Hmm..moja historia...nigdy nie miałam kłopotów ze skórą, nawet nie przechodziłam "trądziku młodzieńczego" ale po maturze gdy wybrałam się na dalszą edukację zauważyłam, że zaczynam mieć kłopoty ze skórą głowy...moja diagnoza..łupież...no i zaczęło się stosowanie róznych preparatów anty...czasem było lepiej czasem gorzej myślałam że sama sobie poradzę....jednak nadszedł czas udania sie do lekarza bo wstyd było mi wyjść na zewnątrz ze"śniegiem" we włosach pani doktor stwierdziła że to łojotokowe zapalenie skóry, owszem było również i to. Kolejne wizyty, po wyleczeniu zapalenia nie spowodowały zaniknięcia tych wstretnych łuseczek, sypiących się z głowy przy każdej okazji jakoś nie zastanawiałam sie nad tym że raz po raz pojawia mi się łuszczaca skóra na łokciach, ponieważ zdarzało się to rzadko. Przyznałam sie do tego i wtedy padła diagnoza....ma pani łuszczycę utajoną (?) pojawia się na owłosionej skórze głowy ale rzadziej w innych miejscach. Po zastosowaniu jakichś miesięcznych kuracji tabletkami dzielonych wmasowywaniem w skórę głowy hektolitrów specyfików farmaceutycznych, maści...trafił mi sie Dermovate. Juz dziś wiem, że daje on ukojeni szybkie i skuteczne, ale nie na długi okres, a przy tym nalezy się spodziewać bardziej obfitego nawrotu choroby obecnie staram się sama walczyć od dwóch lat, jednak ostatnio nie daję już rady. Mam nadzieję, że zalogowanie się na tym forum dostarczy mi wielu cennych porad ja sobie radzić. No a w następnym tygodniu czas wybrać sie do lekarza...bo jak na razie ostatnio walczę z wiatrakami

Koniec
1
STR ma straszne problemy z łupieżem, od wakacji walczymy razem. Był u dermatologa i dowiedział się że to łojotokowe zapalenie skóry a to się ciężko leczy bo trudno dobrać antybiotyk czy lek przeciwgrzybiczny. Więc radzę renika abyś się wybrała jednak do dermatologa, bo ty też możesz mieć takie problem. STR przechodził już przez selsun blue, polytara AF i nizoral i zawsze wracało. Teraz dostała antybiotyk do smarowania głowy i na razie jest spokój

Najgorsze jest to że mu się na twarz to zaczęło przenosić - strasznie mu sie skóra łuszczyła, ale dostał radę żeby kupić Octopirox - krem z serii Pharmaceris i ma teraz czoło jak pupcia niemowlaka.
Ja zresztą też jutro się na ten krem szarpnę bo mam problem z łuszczeniem się skóry w strefie T a wzięłam troche tego octopiroxu od niego i dzisiaj jest super! Tylko szkoda, że kosztuje aż 30zł za malutka tubkę
Anetka: co do łojotokowego zapalenia skóry na głowie, to polecam tak: niezawodny szampon Ocerin BIO-ACTIVE (co drugi dzień myjesz głowę i smarujesz Locoidem Crelo(emulsja) i do tego jesz Trioxal...po 2 no może max 3 tygodniach nie ma śladu po LZS!! faktem jest, że podczas tej kuracji bardziej wypadają włosy...no ale to jest warunkiem poprawy;)

Dziewczyny...czy używałyście kiedyś maseczki na włosy, która nazywa się "Henna"? Bo ja jakieś 2 lata temu prawie wyłysiałam...i to z dnia na dzień się stało. wtedy jeszcze nie miałam pojęcie o PCO(bo lekarka nie była taka wspaniałomyślna, żeby mi to powiedzieć!!!) i wtedy stosowałam właśnie Hennę i Analitico. W rezultacie odrosło mi mnóstwo włosów i co najważniejsze...przestały wypadać

pozdrawiam
myslałam że atopowe nie powoduje takich zmian na głowie, ale z tego co piszecie to identycznie jest u mojego męża.
Czasami samo schodzi nie wiadomo dlaczego. Ale najczęściej jest to jedna skorupa. Jak ja wyczesuje to lecą płatki skóry to wygląda jak typowy łupież. W dzień samo się tez obsypuje więc stres dodatkowy, bo do pracy chodzi w garniturze i wszystko zaraz widać. Najgorsze miejsca: na lini czoło-włosy, skronie, baki, za uszami. Kiedy to odrywa(robi to wiecznie z nawyku, albo dlatego że swędzi)zostają podrażnione czerwone, sączące sie place.
Lekarze stwierdzili łuszczycę i łojotokowe zapalenie skóry, ale to chyba ani to ani to...
Żaden nizoral ani inne szampony na te dolegliwości łojotokowo -łuszczycowe nie pomagaja ani trochę. Z konieczności nosi bardzo krótkie włosy i ostatnio wciera sobie kremy podbierane córce np. a-derma exomega i wciera w skórę głowy. To przynosi trochę ulgę i skóra sie tak nie obsypuje.
Sądze że to może byc AZS, a córka ma to po nim, a lekarze guzik wiedzą.
Piszcie proszę o jakiś sposobach" opanowania" tego na głowie.
Pozdrawiam.
nie badałem się, porozmawiałem o tym z lekarzem i dowiedziałem się kilku rzeczy, które wydały się dość sensowne i przekonały mnie, że nie ma zbyt wielkiego sensu badania się w tym kierunku ;] objawów klinicznej kandydozy nie mam, a to, co piszą o candidzie to lekka przesada z pogranicza pogaństwa (głównie chodzi mi o cieknące jelito). swoją drogą, to ciekawe o 2005, bo wtedy nie znałem tego forum ;p z resztą, to zalecenie, jeśli dobrze pamiętam, dotyczyło paznokci, a miałem badanie mikologiczne paznokci i wynik był negatywny ;] w tej chwili sądzę, że wygląd paznokci to wina sterydów i mojego grzebania przy nich ;] jak sprawie sobie parfenac to odstawie wszystkie sterydy i może paznokcie sie poprawią ;]
zmieniłem trochę dietę, głównie przez kilka kg, które przytyłem. Ograniczyłem węglowodany (ale nie do takiego minimum jak przy kandydozie), dodałem więcej warzyw, owoców i nabiału (jogurciki głównie). w dodatku przestałem imprezować dużo i to przełożyło sie na stan skóry ;]
to, co miałem na głowie to podobno było łojotokowe zapalenie skóry. praktycznie wyleczyłem się kuracją, o jakiej pisałem wcześniej, czyli szampon z ketokonazolem 2 razy w tygodniu, cerkosol 10 w dość dużych ilościach 2 razy dziennie (o ile sytuacja pozwalała) i jak było gorzej laticort lotio na zmiany obecnie jest dobrze myje jeszcze włosy szamponem przeciwłupieżowym zdaje mi się, że spożywanie alkoholu, nawet w niezbyt dużych ilościach, bardzo pogarszało stan skóry głowy. uszy też są już w porządku
Markela jak przeczytałam Twój post to sprawa ma się niemal identycznie jak z moją siostrą, każdy lekarz mówi coś innego, miałyśmy diagnozę jako AZS, grzybicę, łupież, łuszczycę i Łojotokowe zapalenie skóry głowy. Problem jest w tym że każdy zapisywał inne leki a niektóre z nich zmieniają wygląd skóry przez co kolejny lekarz stwierdza coś innego. Ostatnio lekarze nie mogą się zdecydować pomiędzy AZS i Łojotokowym ale leczą tym samym. Dostała steryd plus oliwkę salicylową. Co jakiś czas dostaje antybiotyk bo skóra ze stanem zapalnym szybko ulega u niej zakażeniu. Walczymy wspólnie już od kilkunastu lat raz jest lepiej a raz gorzej - życzę dużo cierpliwości i trafienia na sensownego lekarza.
P.S. Proszę uważać by zmiany nie dotyczyły skóry wewnątrz uszu, bo potem mogą dojść problemy laryngologiczne. Nie wolno zrywać strupków i rozdrapywać łusek bo zakażenie gotowe - uwaga na ostre spinki i grzebienie. U nas pomaga złuszczanie oliwką, mycie delikatnym szamponem i gaszenie ognisk zapalnych, chociaż ostatnio straciłyśmy nadzieję że coś może w 100% to wyleczyć.
Pozdrawiam
Najpierw proponuję odstawić sterydy. Potem poczytać o środkach łagodzących swędzenie i łuszczenie się skóry. I zerknąć na forum łuszczycowe, tam też są podobne tematy, bo łagodzenie objawów uzyskuje się podobnymi środkami. Ostatnio furorę robi Neril - tonik do masowania skóry głowy. Ja sprawdziłam na sobie, jest świetny. I nie zawiera sterydów.

Sterydy to "ostatnia instancja", jeśli od początku leczysz najmocniejszymi lekami, to czym będziesz leczyć, kiedy stan się nieco pogorszy? A skutki uboczne? Znasz?

Lekarze z reguły chcą uzyskać szybkie wyniki, szkoda, że nie interesuje ich ciąg dalszy, czyli co będzie, kiedy skóra się przyzwyczai, albo ścienieje jak papier, albo steryd zacznie wpływać nie tylko na skórę, ale i na organy wewnętrzne. Poślą do następnego lekarza?

Wszystko jedno, czy to AZS, czy łuszczyca, czy łojotokowe zapalenie, wszystko to są przypadłości przewlekłe i można je łagodzić, wyleczyć się raczej nie da. A więc, jeśli to ma być wieloletnia terapia, to chyba lepiej łagodnymi środkami, niż od razu "z grubej rury". Szkoda zdrowia
Witaj Joshua!
Na atopedii są nietylko zmiany "naszych", na dole tej samej strony są podane linki zewnętrzne i tam chyba znajdziesz podobne fotki. Poza tym każdy przypadek jest inny. Mój syn też ma nietypowe zmiany dla swojego wieku.
Jeśli chodzi o Ciebie (bo z azs to dopiero nasz początek) to ja mam podobne zmiany, o których piszesz tylko, że ja mam łzs (łojotokowe zapalenie skóry), głowa Cię swędzi? mnie tak; Nie wyłysiałam, ale dość sporo włosów mi wypada. Mi bardzo pomogły naświetlania lub tńsza wersja (jedno naświetlanie kosztowało pare lat temu 50 zł - w wawie) solarium - zdecydowanie tańsze, a efekt praktycznie taki sam. Ja oprócz naświetlań, zmany skórne traktowałam laserem i miejscowo działo. Jak używasz acnosanu może spróbuj coś z linii Seboradin, ja mam Niger Lotion, jest bardzo dobry, na "guzki" i przyspiesza gojenie.
Pozdrawiam i Wiatm na forum;-)
Czytałam kiedyś o tym, że niektórzy lekarze łatwo wydają ten straszny wyrok: AZS, kiedy może to być zupełnie inna przypadłość, np. łojotokowe zapalenie skóry, czy inne.
Byłam u 2 alergologów z chorym synkiem 3-miesięcznym i jeden z nich stwierdził AZS a drugi rzekł, że niekoniecznie... bo może to być po prostu wrażliwa cera, podniszczona w szpitalu myciem malucha przez pielęgniarki gorącą wodą.
Czy każde zaczerwienienie twarzy, sucha skóra, ciemieniucha, "naderwane" uszy itd. muszą świadczyć o AZS?
Jak łatwo się w tym wszystkim pogubić....



dlaczego od razu straszny wyrok?
czy azs jest gorsze od łojotkowego zapalenia skóry, albo od ostrego trądziku?
wszystko zależy od nasilenia,
a jeżeli są wątpliwości, to znaczy, że przebieg jest łagodny>
to znaczy, że latwo będzie utrzymać skórę pielegnując ją> to znaczy, że życia to nie utrudni> to znaczy, że to żaden wyrok

takie jest moje zdanie w tej sprawie

aha, tak mi jeszcze wpadło do głowy:
łojotkowe zapalenie skóry, ma zupełnie inny przebieg od azs, skóra raczej nie jest sucha,
szybciej można pomylić azs z łuszczycą (która różnie "wygląda")
wolę azs od łuszczycy
Witajcie. Właściwie to nie wiem czy dobrze trafiłam... Ale od kilku dni czytam Wasze forum. Myślę, że to, co mam to może być AZS, ale mam to gdzieś od prawie 20 lat i tylko na skórze głowy. Jak dotąd nikt nie potrafił postawić właściwej diagnozy. Jedna z nich brzmiała: łojotokowe zapalenie skóry, a inna (dla mnie idiotyczna): niby-łuszczyca. Objawy mam typowe, ale nie bardzo wiem dla czego: swędzi, łuszczy się, czasem jak drapię to robią się ranki, a skóra jest tak sucha, że muszę uważać, jak zakładam coś czarnego - śnieży Poza tym włosy mam całkiem fajne. Tym się pocieszam.... Żadne leki mi nie pomagają (ostatnio pimafucort i di.. coś tam), oczywiście sterydowe.
Myślę, że jest tu dużo osób, które wskażą mi drogę, bo w tej chwili całkowicie się poddałam. Po prostu nie chce mi się już walczyć i chodzić do lekarzy, którzy i tak nic nie wiedzą...

Pozdrawiam
Karolinko, faktycznie taka chusta kosztuje, ale skoro warta swojej ceny... tylko skad wziac taka kase
madziunia, ciezko mi niestety nawet dojsc czy u Tomka to objawy skazy czy lojotokowego zapalenia skory. W srode wybieram sie do dermatologa, moze ten cos podpowie bo ja juz glupieje. Pediatrzy sa beznadziejni. Zalamuja rece i mowia to co ja juz dawno wiem - cos go moze uczulac pffff nawet nie zapytali co jem, nie podpowiedzieli. Maly przbiera na wadze wiec sprawe olali A dieta, stosuje ja... w zasadzie wykluczam coraz wiecej a wysypka jak byla tak jest i raz wieksza i raz mniejsza a jem wciaz przeciez to samo...
kiki25, hmmm wiesz no nie pomyslalam o proszku.W zasadzie wysypka na taka alergie nie wskazuje bo pojawia sie glownie na glowie i szyji wiec troche dziwne. Sadzilam, ze proszek to uczulaby na calym ciele gdzie dotyka go ubranie. Uzywamy oczywiscie Lovelli. Wydawal mi sie ten proszek bezpieczny.
A moze u nas jak i u Ciebie taki urok malucha, ze robi takie kupy i tyle... no zobacze co powie dermatolog. A powiedz mi czy te kupy Matiego smierdza bardzo??
Poza tym zycze duzo cierpliwosci i duuuuuuzo wiecej wolnego czasu. Nawet nie wyobrazam sobie ile musisz miec cierpliwosci przy dwoch brzdacach w tym jednym nadgorliwym
butterfly, doskonale Cie rozumiem. Ja tez od razu lepiej sie czuje jesli choc na pare godzinek skoczymy do mamy. Ona uszczesliwiona bo zajmie sie malym, a ja spokojniejsza i poprostu korzystam z chwili by choc odciazyc rece i umysl od ciaglej czujnosci. Oczywiscie kocham moje malenstwo i uwielbiam spedzac z nim czas, jednak chyba kazda z nas czasem by byc dobra matka potrzebuje tez pobyc chwile po prostu kobieta.
Jeni27, zyczymy szybkiego powrotu do nasc
Witajcie,

jestem pierwszy raz na tym forum, znalazłam was wczoraj i przeczytałam większosć postów.

Mój syn, 8 miesiecy, w wieku 2 miesiecy miał zdiagnozowana skazę białkową, przeszłam na nutramigen, poprawy nie było, objawem jedynym była buźka, tznn wypryski, krostki, nie wiem jak to nazwac, po 1,5 miesiaca na nutramigenie nie było poprawy, oostawiłam herbatki hippa i przeszło po 2 dniach!!! zaczełam wprowadzac pokarmy stałe i znowu sie zaczeło, po marchewce, bananie. Miał też starszna ciemieniuchę. Kupiłam mu szampon jihnson, wyczytałam ze lepiej przy ciemieniuszce myć szamponem. I zaczęła sie masakra! cała głowa w strupach, buźka wysypana i mega drapanie. Chodzenie od lekarza do lekarza.

Najlepsza alergoglo w mieście dała maść z kwasem borowym, po której sie jeszcze pogorszyło!!!!!!!! trafiłam do dermatolog w miescie skad pochodze, dała na główkę płyn, ciemieniucha przeszła w ciągu 2 dni!!! na buźkę krem robiony, niestety po tym kremie było jeszcze gorzej!! spojrzałam na składy obu maści, które go podrażniły, i wtedy doszłam ze to kwas borowy, jedynie to się powtarzało.

Po tych kremach, chyba, wylazły mu jeszcze krosty na rączkach, pleckach i brzuszku, główka już ładna, ale buźka cały czas coś!

nie wiem już czy to po tych kremach, czy od czegos innego.

A czy któras z was rozwazał łojotokowe zapalenie skóry? bo mały miał to na głowie, ponoć to nie pojawia sie pod pieluszka, u nas wokół odbytu też sa krostki.

a to zdjecie zmian na buzi
Witam
chcialam zaprezentowac nowosc na rynku polskim a mianowicie cudowne mydlo Alep.Sklad mydla to olej z oliwek i olej laurowy.Przeznaczone jest dla skor suchych, wrazliwych z problemami.
Swietne rowniez do mycia glowy(przetluszczajace sie wlosy, swedzenia skory zapalenie lojotokowe, luszczyca skory glowy).Goraco polecane do higieny intymnej.

Wiecej na jego temat znajdziecie panstwo na stronie:
www.biolander.com

pozdrawiam
Przez caly luty. Wroclawskie Centrum Trychologi bedzie przeprowadzalo darmowe badanie skory glowy i wlosow. Zapisy 607211642 U nas możesz rozwiązać najczęściej występujące problemy z włosami i skórą głowy: łysienie, łysienie plackowate, wypadanie włosów, łupież tłusty, łupież suchy, łojotokowe zapalenie skóry głowy, przetłuszczająca się skóra głowy, łuszczyca skóry głowy.

Wrocławskie Centrum Trychologii
Ul.Pilczycka 198d
Wrocław

tel.0667625251 -gabinet

tel.607211642
W kazdy poniedzialek stycznia Wroclawskie Centrum Trychologi bedzie przeprowadzalo darmowe badanie skory glowy i wlosow. Zapisy 607211642 U nas możesz rozwiązać najczęściej występujące problemy z włosami i skórą głowy: łysienie, łysienie plackowate, wypadanie włosów, łupież tłusty, łupież suchy, łojotokowe zapalenie skóry głowy, przetłuszczająca się skóra głowy, łuszczyca skóry głowy.

Wrocławskie Centrum Trychologii
Ul.Pilczycka 198d
Wrocław

tel.0667625251 -gabinet

tel.607211642
tel.603857336
email: trycholog@wp.pl
www.trychologia.org.pl
Witam.od paru dni mam problem ktoy mnie nurtuje. otoz zobaczaczylam we włosach z tylu glowy lyse ognisko:( nie wiem jaka jest tego przyczyna. kiedys mialam łojotokowe zapalenie skóry i łupież ostatnimi czasy nawrócił. to łyse ognisko pojawilo sie w tym samym miejscu gdzie przez ostatnie miesiace wyskakiwala mi boląca i ropna krosta<kilka razy>. bardzo prosze o rade co mam zrobic i co to moze byc. z gory dziekuje. pozdrawiam
kochane motylki moje bardzo was serdecznie witam po tygodniowej przerwie, będąc w szpitalu cały czas myślałam o naszym forum i o wspaniałych ludziach jakich tu spotkałam. no więc jestem juz po badaniach, okazało sie, że to jest łojotokowe zapalenie skóry, tez paskudztwo z perspektywą powrotów kiedy zechce, badania krwi i moczu jakie mi robili nie wykazały antyciał, ja nie miewałam temperatuty ani bóli innych, więc konsylium zadecydowało i wycinka nie brali. dziś wyszłam. twarz leczyli vratizolinem, szyje i dekolt mocznikową 10% zostały mi jeszcze na szyi po plamach ślady ale dostałam jakies maści przeciwgrzybiczne i tabletki plus stieprox do głowy, wydałam juz na nie fortune, dostawałam tez ranigast diphergan i zastrzyki dexave, skóre na twarzy mam jak twarda opona, ale ciesze sie ze diagnoza jest taka.
strasznych rzeczy sie napatrzyłam, cierpienia tyle naoglądałam że aż strach pomyśleć co to się ludziom przytrafia. nenya, lideczko, moniczko i inne motylki, ja choć bez motylka to bardzo chce zostać na waszym forum
i bardzo bym prosiła te nasza google wyszukiwaczke rownież o jakieś ciekawe informacje na moje schorzenie, na pewno coś ci nenya wpadnie po drodze, ja też postaram sie dzielić z wami informacjami ciekawymi na lupuska, który już temat zadałam znajomemu dermatologowi, który teraz robi specjalizacje,
hmm, nie wiem co ci doradzić, przede wszytkim nie dzieję się chyba nic dramtycznego i nagłego z tobą, więc bez paniki, diagnostyka jest pokręcona maksymalnie, trzeba się przyzwyczaić...

przeciwciała przeciw natywnemu DNA (dsDNA) chyba ci nie szukali w moczu? , zapewne w surowicy, a jak nie ma to dobrze, bo to jedno z kryteriów immunologicznych tocznia.
ujemny odczyn VDRL (badania serologiczne kiły) to też dobrze, bo w toczniu często wychodzą falaszywe dodatnie.
podwyższone OB mówi o stanie zapalnym, ma prawo być takie skoro masz łojotokowe zapalenie skóry, przy stanach zapalnych (np. w toczniu) bywa takie a nawet 3 cyfrowe!

lekarzowi należy powiedzieć wszystko co ci przychodzi do głowy, może on znajdzie związek między objawami którego ty nie widzisz.
pogadaj spokojnie, niech ci wytłumaczy i uspokoi, że nic nie wskazuje na toczeń, bo takie masz obawy, wspomnij że się zaniepokołaś tą krzepliwością, czy to nic niebezpiecznego? - od tego on tam jest!

nie z pozycji roszczeniowej, ale po ludzku się o siebie boisz, i tyle.
gdzie jest kurka empatia u lekarzy, to ja nie wiem, przemęczenie, przemęczeniem, ale kilka zdań do pacjenta to chyba można wybąkać

nie martw się.
nie no spoko jak uwazasz ze teraz w miare to wszystko sie uspokoilo to nie zawracaj sobie glowy. Oby remisja tego trwala jak najdluzej. U mnie wlasnie jest remisja i sie ciesze. Ale wiem z et łzs moze powrocic bo niestety jestesmy w tych naszych chorobach malo odporne na roznego rodzaju grzyby Lojotokowe zapalenie skory powoduja drożdzaki ktore zywia sie lojem. Zeby zapobiec przechodzenia tego na twarz myje codziennie glowe,bo wystarczy ze wlosy tluste sie zrobia to grzyb atakuje. Pozdrawiam i zycze ci jak najdluzszej remisji dolegliwosci skornych
zagadkowo to wygląda...
to są ogólne bóle mięśni, czy raczej stawów? bo jeśli podejrzewasz stawy biodrowo-krzyżowe (problemy ze wstawaniem, siedzeniem) to motrochę jak zzsk a
wędrujące bóle mięśni to np. fibromialgia
tylko że tam zmiany skórne nie pasują
czyli jak widzisz zgadywanka i loteria

a z tego co pamiętam, postawili diagnozę łojotokowego zapalenia skóry, tak? czy coś się zmieniło, uzupełnili bądź prostowali tą diagnozę?

czy przy łzs mogą być takie dziwne bóle, nie mam pojęcia
a czy to coś zupełnie innego, to trzeba by od razu u specjalisty, bo co ci może lekarz rodzinny powiedzieć, najwyżej zleci podstawową morfologię i OB, jak Monika pisała, a tu chyba jednak chodzi o fachowe i jednoznaczne rozstrzygnięcie co się dzieje, prawda? tak mi się wydaje, że zaoszczędzisz czas i nerwy (ale już chyba nie kasę...) udając się do dermatologa lub reumatologa i jeszcze raz pokolei przedstawisz jak się sprawy mają, co ustalono do tej pory, jakie było leczenie i jakie zaszły zmiany od tamtej pory - może już się coś przez ten czas wykluło konkretniejszego? cholera wie...
nie mam nawet pojęcia o jakie badania powinnaś pytać, czego szukać, czy w ogóle czegoś z "naszej rodziny", czy zupełnie z innej bajki - a wygląda na to że jest ci potrzebne jakieś leczenie, bo się przecież męczysz!
chyba warto przeczołgać się jeszcze raz przez całą drogę diagnostyczną pod fachowym nadzorem, nic innego mi nie przychodzi do głowy...
Monika B - poniekąd masz racje, ale u mnie problem jest dosc powazny i nasilił sie podczas zazywania sterydow! Czyli albo z choroby albo od zazywania lekow.
Zawsze mialam wlosy lekko przetluszczajace sie ale nie az w takim stopniu.

Tak jak wspomnialam musze mys codziennie. Bo na drugi dzien sa kluchy. Malo tego jak sie zaniedbam i przez tydzien nie umyje wlosow codziennie powoduje to łojotokowe zapalenie skory (boląco-swędzące czerwone placki na głowie) nie do zniesienia! Więc nie jest to zwykly problem przetłuszczających sie wlosow!

Kinga dziękuję za rady i preparaty. Bede musiala zapytac w aptece. Mam średnio długie włosy - troche ponizej ramion. włosy same w sobie mam raczej suche tylko skora głowy mi dziwaczeje no i mam problem!
Stosowalam juz profesjonalne srodki do wl przetluszczajacych sie i robione od dermatologa i sterydowe plyny do wcierania. Problem minimalizuje sie na jakis czas a potem znowu rozkwita
Ciemieniucha jest to dość często spotykany problem u noworodków i niemowląt. Gruczoły łojowe pracują zbyt intensywnie i produkują za dużą ilość łoju. To powoduje, że złuszczony naskórek nie odpada i powstaje na główce i brwiach dziecka żółta skorupka, niewyglądająca zbyt ładnie i utrudniająca oddychanie skórze.
Na szczęście można temu zaradzić poprzez:
-codzienne mycie włosków szamponem dla niemowląt
-wyczesywanie łusek szczoteczką dla maluszków (delikatne, nic na siłę)
-jeśli skorupka jest trudna do zczesania to powinniśmy na noc ją natłuścić oliwką i założyć dziecku bawełnianą czapeczkę. Taki kompres powinien spowodować, ze ciemieniucha zmięknie i łatwiej będzie można się jej pozbyć.
-można również zastosować naturalny peeling do mycia głowy dziecka (namoczone w przegotowanej wodzie otręby)
-w aptece są dostępne środki, pomagające usunąć ciemieniuchę (oliwki, olejki np. Skarb Matki, kremy przeciw łojotokowemu zapaleniu skóry-Mustela itp., zwykła wazelina)
Problem z ciemieniuchą znika zwykle do 3 miesiąca życia dziecka, choć może występować w późniejszym okresie. Jeśli jednak tak się zdarzy to powinien zobaczyć zmiany na skórze lekarz.
Powinnaś odwiedzić przychodnie również wtedy, gdy:
-zmiany są zaognione,
-dziecko się drapie (nie powinno, bo ciemieniucha nie swędzi),
-równocześnie występują objawy alergiczne,
-ciemieniucha występuje po 18 miesiącu życia dziecka.
Moje włosy raczej zawsze były skłonne do przetłuszczania. Od mniej więcej 3 lat (rozjaśniałam włosy ale to max 3 razy) mam problem ze zniszczonymi i przesuszonymi głównie końcówkami ale ogólnie na całej długości nie są ładne. Jeśli chodzi o Waxa to po nim nabawiłam się łojotokowego zapalenia skóry głowy. Dermatolog przepisał mi jakiś szampon i problemu raczej już nie ma przynajmniej ja już go nie widzę. Być może na stan moich włosów, skóry głowy wpływają hormony. Zapuszczam włosy od kilku lat jednak one nadal są tej samej długości nic dziwnego skoro łamią się w połowie a to co urośnie zaraz odpadnie albo zostanie skrócone. Mam wrażenie, że w ogóle nie rosną. Jeśli chodzi o owe strąki to najbardziej zauważalne są nie przy skórze głowy a na końcach gdzie są przesuszone.
A może ktoś wie jak walczyć z łojotokowym zapaleniem skóry?? Bo mój mąż walczy z tym od ładnych paru lat i niestety narazie walkę przegrywa. Stara się nawilżać skórę głowy i twarzy kremami nawilżającymi, ale to jest taka chwilowa ulga. Już nie wiem co z tym robić. Lekarze przepisują jakieś leki, które na niewiele się zdają.
Mania, a robiłaś wymaz z ucha? Może to jakaś bakteria?
Mój Misiek też chodzi do żłobka, o ile to można nazwać chodzeniem: 3 tygodnie w żłobku, 2 tygodnie w domu... Lekarka mi powiedziała, że w takim skupisku dzieci nie ma siły, żeby dzieci nie chorowały. Tylko dlaczego tak często? Jak Misiek był malutki miał okropne łojotokowe zapalenie skóry (ja już się bałam, żeby to nie była atopia!) i to ma wpływ na jego słabą odporność- łapie wszystko po kolei. Jak miał 3 m-ce dopadła go ospa (przynajmniej to będę miała z głowy), po drodze ciągle jakieś katary, z uszami też walczyłam, wirusy, rotawirusy a teraz, jakby było mało, nabawił się salmonelli.
I oczywiście nie muszę mówić jak bardzo się boję, żeby nie okazało się, że po jakiejś kolejnej francy... tfu tfu!
Wiem mania, że pociecha z tego co napisałam żadna, ale przecież w końcu muszą przestać chorować, każdy mówi, że jak teraz się wychoruje to potem będzie odporniejsze... Coś w tym musi być bo Ania bardzo chorowała w przedszkolu, praktycznie raz w m-c była chora a od prawie 4 m-cy złapała tylko dwa razy jakiegoś wirusa.
P.S. Znów nas pogonią, że nie na temat...
WITAM MAM LOJOTOKOWE ZAPALENIE SKORY A DOKLADNIEJ PO POBRANIU PROBKI Z TWARZY WYSZLO ZE MEM GRONKOWCA ZLOCISTEGO BYLEM U WIELU DERMATOLOGOW ALE NIC MI NIE POMAGA CZY KTOS SIE SPOTKAL Z TA CHOROBA LUB MOZE COS DORADZIC TO PROSZE O POMOC



jesteś nosicielem gronkowca, więc łatwo się go nie pozbędziesz. Dostwawałeś miejscowe leki (maści) czy jakieś antybiotyki działające ogólnoustrojowo? moze powinieneś sie inaczej przeleczyć.
Jedno wyjaśnienie przychodzi mi do głowy - istnieją tzw. szczepy MRSA, specjalne gronkowe o wysokiej odporności na wiele typowych antybiotyków.
Powinno się wykonać posiew próbki, wyhodować bakterie a następnie wykonac testy pozwalające ustalić jakimi antybiotykami mogą być leczone a na które sa oporne.
Jeśli okaże się, że jest to szczep MRSA trzeba będzie zacząć leczenie zupełnie innymi antybiotykami.
Mam nadzieję, że sprawa jakoś sie rozwiąże.
Powodzenia
to wszystko pic na wode, a cena ? sami widzicie, ja bym tego nie kupiła , mozna zaleczyć skore glowy taniej , metodami tutaj na forum opisywanymi i duuuzo tańszymi , naturalnymi i nie tylko



Obawiam się, że nie masz racji. wystarczy popytać dermatologów. Fototerapia w leczeniu chorób skóry jest szeroko znana na świecie, w Polsce również.
Dla wyjąśnienia podam tylko, że istnieją różne metody światłoterapii:
- UVA (stosowana wraz z lekami tzw. PUVA)
- UVB 311 nm (w tej metodzie nie trzeba stosować leków w związku z tym jest bezpieczniejsza)

W każdej z metod potrzebna jest konsultacja z dermatologiem szczególnie w PUVA ponieważ emitowane światło przy zastosowanych lekach może powodować poparzenia skóry.
Metoda naświetlań UVB 311 nm jest bezpieczniejsza i możliwa do stosowania w warunkach domowych. Na rynku pojawiło sie kilka urządzeń do naświetlań np. niemieckiej produkcji Dermalight.

Na temat fototerapii UVB można znaleźć bardzo dużo informacji w sieci. Wiec zainteresowani znajdą dodatkowe informacje.
Ponadto promienie UVB 311 nm stosuje się nie tylko do leczenia łuszczycy, ale również do leczenia bielactwa, atopowego zapalenia skóry, łójotokowego zapalenia skóry i innych.
Osób, które uparcie twierdzą, że jest to kolejne oszustwo nie przekonam i nie dąże do tego.
W załączniku znajduje sie PDF, który może być pomocny i wyjaśni wiecej aspektów tej metody leczenia
Pozdrawiam
Witam
Znalazłem takie coś w internecie na łuszczycę głowy, może komuś to pomogło, ja nie stosuję tego, bo nie mam łuszczycy na głowie, ale jest to niedrogie i może komuś pomoże.

Jest to SALICYLOL 5% płyn 100g kosztuje koło 8 zł
Skład:
Acidum salicylicum 5,0
Oleum Ricini 95,0

Zastosowanie:
Oliwkę stosować zewnętrznie w różnego rodzaju łuszczycach owłosionej skóry głowy, w złuszczaniu łuszczycowatym, łupieżu skóry głowy, łojotokowym zapaleniu owłosionej skóry głowy oraz w łupieżu azbestowym.

Sposób użycia:
Oliwkę wcierać przy pomocy nasączonego zwitka waty w zmienioną chorobowo powierzchnię skóry, odgarniając włosy. Po upływie 1-2 godzin umyć głowę. Zabieg powtórzyć kilka razy w odstępie 3-4 dni. W szczególnie nasilonych zmianach, celem zwiększenia skuteczności preparatu, zaleca się założyć na głowę szczelny czepiec z cienkiej folii.
do tej pory nie słyszałam o tym - człowiek uczy się całe życie


To, że łojotokowe zapalenie skóry ma związek z celiakią nie jest moim wymysłem... tak powiedzieli mi lekarze, którzy mnie leczą. Od dziecka choruję na celiakię - z własnego doświadczenia wiem, że gdy przeszłam na dietę moje problemy ze skórą głowy się skończyły. Dlatego wszelkie zmiany na skórze trzeba bacznie obserwować i najlepiej powiadomić o tym swojego lekarza pozdrawiam
Poszukuje potencjalnej ofiary


hahahah o kurwa, w ogóle ten opis mnie rozpierdolił z miejsca!

Aksamitny słoń Gerwazy z obusiecznym zapaleniem trąby poszukuje partnerki do tańca w pruszkowskim klubie "ODPAŁ". Grałem w takich filmach jak "terminator", "titanic", "beczka syfu 2" role piętnastoplanowe. Jako doświadczony inżynier ginekologii zapewniam profesjonalny przegląd woreczka żółciowego i spontaniczne montowanie silników diesla gdzie popadnie. Mile widziane zainteresowanie bronią palną z pierwszej wojny punickiej, systematyką kredowych naczelnych i numizmatyką monet pokrytych średniowieczną flegmą. Preferuję partnerki o skórze zbudowanej ze zmacerowanych komórek rakowych pobranych od żyrafy chorej na kocie AIDS. Najbardziej podniecają mnie różowe kabaretki noszone na głowie i granaty zaczepne o fallicznym kształcie. Nie gardzę też osobami z krwawym łojotokiem więc jeśli twoja stara zachoruje na takową przypadłość zapraszam na tercet taneczny. Życzę powodzenia w podrywaniu takiego typa spod ciemnej szmaty jak ja.
Na załączonym zdjęciu krzyczę "OBEJMIJ MNIE UDAMI ZA PACHY".

Gerwazy Słoń,
ul. Rudolfa Hessa 123456789
70-421 Magdalenka, Polen

PS. WEŹ ZE SOBĄ GUMOWY SZLAUCH DO OBMYWANIA PLECÓW Z WYMIOCIN.
bo u nas na główce zaczęło się od małej ciemieniuszki (tak sądziła pediatra) po zastosowaniu oliwki młody dostał na głowie jednej wielkiej skorupy ->rany w strupach. Dermatolog powiedziała że to na jej oko łojotokowe zapalenie skóry po zastosowaniu leczenia przeszło. Co do policzków i cialka to inna historia.
Mam 24 lata i od 10 lat choruje na łojotokowe zapalenie skóry. Masakra. Jak każda dziewczyna chcę wyglądać normalnie ale niestety nie zawsze się udaje. Mam ciągle łuszczącą się skórę na twarzy raz przesuszoną a raz tłustą i chyba nigdy nie będzie normalna, dodatkowo zapalenie łojotokowe skóry na głowie gdzie powstają "rybie" łuski i wypadają razem z włosami :( W obecej chwili używam szamponu STIEPROX, który pomaga ale twarz niestety ciągle bez zmian. Dodam, że jestem uczulona na drzewa i trawy i w takim miesiącu jak maj objawy na twarzy nasilają się, a niestety nie chcą mnie odczulić bo lekarze dokładnie nie wiedzą czy to zapalenie łojotokowe skóry czy łuszczyca ?? hmh... a podobno jak to łuszczyca to może mi odczulanie jeszcze zaszkodzić. Jednum słowem nic ciekawego się nie dzieje. [/b]
Fakt, że łuski łojowe na owłosionej skórze głowy w przebiegu łojotokowego zapalenia skóry potocznie zwane ciemieniuchą najlepiej złuszczać oliwką. Inną alternatywę może stanowić nawilżanie skóry głowy preparatami przeciwgrzybiczymi, grzybostatycznymi oraz nawilżanie skóry emulsją. Tą jeszcze trudniej zmyć niż oliwkę. Preparaty grzybostatyczne i przeciwzapalne to np. szampony z dodatkiem siarki, selenu, cynku lub ichtiolu. Z preparatów grzybobójczych tylko nieliczne dostępne są bez recepty i przepisywane są przez lekarza dermatologa. Z tych bez recepty można wymienić Clotrimazolum, Daktarin, Lamisilat etc. Korzystne efekty przynoszą preparaty łączone: związek przeciwgrzybiczy z przeciwzapalnym kortykosteroidem, szczególnie wtedy gdy zmiany na owłosionej skórze głowy są czerwone, sączące i wyglądają na podrażnione. Takie preparaty są także na receptę. Celem nawilżenia skóry proponuję stosować emulsję lub oliwkę. Wybór emulsji jest szeroki w aptece. Najbardziej rozpowszechnionym preparatem jest niewątpliwie oliwka salicylowa, którą należy przytrzymać na głowie przez jakiś czas (do 30 minut) aby następnie spłukać łagodnym szamponem. Dla najlepszego efektu trzeba ją stosować cyklicznie, bo łojotokowe zapalenie skóry jest w tym okresie życia chorobą przewlekłą.
Nie wiem do końca co Pani rozumie przez termin „dziwną skórę”? Czy łuszczącą się czy zaczerwienioną, czy suchą etc. Gdyby to była alergia na szampon, zmiany dotyczyłyby całej skóry owłosionej więc nie podejrzewam takiej etiologii. Alergia ograniczona tylko do szczytu głowy nie jest typową lokalizacją zmian alergicznych. W wieku 18 miesięcy, łojotokowe zapalenie skóry (tzw. ciemieniucha) też nie powinna się utrzymywać. Proponuję stosować delikatne szampony, nie myć codziennie córeczce włosów oraz w przypadku zmian łuszczących zastosować oliwkę salicylowa na kilka minut przed umyciem głowy lub preparat przeciwgrzybiczny taki jak np. Clotrimazolum, a w przypadku zmian czerwono-łuszczących po konsultacji z dermatologiem np. Pimafucort.
Czy choroby skóry, np. łuszczyca, mogą być wynikiem naszej kondycji psychicznej?

Jak najbardziej. Coraz częściej dostrzegam to wśród swoich pacjentów. Bardzo częsty stres jest przyczyną łuszczycy, bielac-twa, łysienia plackowatego, atopowego zapalenia skóry, pokrzywki, łojotokowe-go zapalenia skóry, trądziku zwykłego i różowatego, liszaja płaskiego i wielu innych. Niestety, coraz częściej obserwuję te choroby u dzieci. Ostatnią moją pacjentką była 6-letnia dziewczynka, u której stwierdziłam kilka ognisk średnicy około 3-4 cm na skórze głowy pozbawionej włosów. Psycholog stwierdził zaburzenia emocjonalne, wywołane przewlekłym stresem. Dziecko poddano psychoterapii i włączono Alveo z dobrym efektem.
1
przyjmowanie każdych hormonalnych tabletek antykoncepcyjnych ma wpisane w siebie ryzyko chorób krążenia, między innymi żylaków czy zakrzepicy. jaki to ma wpływ? to chyba zależy w dużej mierze od trybu życia i indywidualnych skłonności każdej kobiety.

ja dziś przyjmę ostatnią tabletkę z pierwszego blistra yasminelle.
jeśli idzie o wrażenia:
- plamienie (praktycznie cały czas)
- brak ochoty na seks (ale takiej samoistnej, co wcześniej było u mnie normą)
- bolące piersi, bardzo powiększone (nie podoba mi się to - lubiłam moje małe tits )

skórę mam tak samo suchą, zapalenie łojotokowe mi nie zeszło, płytki paznokci są bardzo mocne i suche. czyli te rzeczy w normie. czasem boli głowa, ale to może być z przepracowania/zmęczenia.

podsumowując - nie jest najgorzej, dlatego po przerwie zaczynam drugi blister
1
ehh, no. muszę coś zapodać bo to zapalenie łojotokowe skóry, które mam już tyle lat (coś koło 10) musze czyms wymieść z buzi. to się objawia zaczerwienieniem wokół nosa i takimi "motylkami" pod oczami, przy nosie. skóra cały czas zaczerwieniona, podrażniona, łuszczy się, więcej wydzielin z tego miejsca. a na głowie tworzy się coś jakby 'skorupka', która po rozdrapaniu, naruszeniu, ocieraniu złuszcza się i wygląda jak łupież. taaaaaaaaki syf. chętnie bym się tego czym prędzej pozbyła, no doprawdy.
Seboderm Emulsja o działaniu przeciwłojotokowym 30 ml.

Seboderm jest bardzo dobrze tolerowaną, klinicznie przebadaną emulsją o działaniu przeciwłojotokowym, nawilżającym, zmiękczającym i przeciwutleniającym, przeznaczoną do pielęgnacji skóry u osób ze skłonnością do przetłuszczania się i łuszczenia. Jest hypoalergiczny. Nie zawiera środków konserwujących i zapachowych. Nie wywołuje podrażnienia oczu ani skóry.

Wskazania: Profilaktyka łojotokowego zapalenia skóry głowy i twarzy. Seboderm może być stosowany samodzielnie lub jednocześnie ze specyficznymi lekami, zalecanymi przez lekarzy dermatologów.

Sposób użycia: Bezpośrednio po myciu, rozprowadzić niewielką ilość emulsji na skórę i delikatnie wcierać, aż do całkowitego wchłonięcia. Stosować emulsję Seboderm raz lub dwa razy dziennie, co najmniej przez okres jednego miesiąca. W razie potrzeby kurację kosmetyczną można powtórzyć.
Witam!po przeczytaniu postów doszłam do wniosku, że warto coś napisać jak się żyje z celiakią Od urodzenia chorowałam ale wtedy lekarza nie nazywali tego "celiakią" (zapewne nie znali jeszcze tego pojęcia) tylko określali to jako "zespół złego wchłaniania". I tak do 6 roku życia byłam na diecie bezglutenowej ;/ Później zaczęłam jeść tak jak moi rówieśnicy bo lekarze uważali, że z tego wyrosłam i jest wszystko w porządku. Ale moje dolegliwości nie dawały mi żyć! Bóle brzucha, biegunki, anemia, niedowaga, szara cera, wypadanie włosów i łojotokowe zapalenie skóry głowy ... - to objawy jakie miałam. W 1 klasie liceum coś zaczęło się dziać...mdlałam bo ból brzucha był tak nieznośny-nie pomagały żadne leki. Trafiłam do szpitala i okazało się, że mam zapalenie błon śluzowych żołądka, przewlekłe zapalenie dwunastnicy i niewielki stan zapalny w jelitach Narazie o celiaki nie było mowy...ale Bóg miał mnie w swojej opiece bo lekarz prowadzący wyjechał na urlop a ja dalej będąc w szpitalu czekałam aż mi się poprawi... Moimi dolegliwościami zainteresował się inny lekarz i po zrobieniu badań postawił trafną diagnozę!! - CELIAKIA! Początkowo byłam zrozpaczona bo kompletnie nie wiedziałam co mi jest.Szukałam materiałów wszędzie! Trochę zajęło mi czasu zanim zgromadziłam wiedzę na temat celiakii. Dziś wiem o niej dość dużo. Czuję się dobrze tylko denerwują mnie pewne sytuacje związane z tą chorobą! Moi rówieśnicy nie rozumieją mojego problemu-a ja mam dość mówienia i tłumaczenia dlaczego nie piję piwa czy nie idę z nimi na pizzę. Moi przyjaciele wiedzą o mojej chorobie ale czasem smutno mi i przykro, że muszę rezygnować z niektórych rzeczy a tym bardziej tych wszystkich pyszności, które są wokół nas! Tak więc trudno mi się z tym pogodzić
Wydaje mi sie ze czesto zapominamy o tym ze tabletki te nawet najnowszej generacji maja dzialanie uboczne o ktorym juz lekarz raczej nas nie informuje (lub bardzo rzadko)wiec warto przeczytac jakie sa dzialania niepozadane To sciagnelam z tej strony http://www.yasminelle.pl/niep.php
Jak każdy lek, Yasminelle może powodować działania niepożądane, chociaż nie u każdego one wystąpią.

Częste działania niepożądane (dotykające więcej niż 1 na 100 lecz mniej niż 1 na 10 kobiet): wahania nastroju, ból głowy, ból brzucha (żołądka), trądzik, ból piersi, powiększenie piersi, bolesne lub nieregularne miesiączki, zwiększenie masy ciała.
Niezbyt częste działania niepożądane (dotykające więcej niż 1 na 1000 lecz mniej niż 1 na 100 kobiet): kandydoza (zakażenie grzybicze), opryszczka (herpes simplex), reakcje alergiczne, niekiedy ciężkie (obrzęk naczynioruchowy) z obrzękiem skóry i (lub) błon śluzowych, zwiększony apetyt, depresja, nerwowość, zaburzenia snu, obniżenie libido (pożądania seksualnego), odczuwanie mrowienia i drętwienia, zawroty głowy, problemy ze wzrokiem, zaburzenia rytmu serca lub niezwykle szybki rytm serca, zakrzep krwi (zakrzepica) w naczyniu nogi lub płuc (zatorowość płucna), wysokie ciśnienie krwi, migrena, żylaki, ból gardła, zapalenie żołądka i (lub) jelit, mdłości, wymioty, biegunka, zaparcie, wypadanie włosów (łysienie), świąd, wysypki, suchość skóry, łojotokowe zapalenie skóry, ból szyi, ból kończyn, kurcze mięśni, zakażenie pęcherza moczowego, guz piersi (łagodny i rak), wydzielanie mleka u kobiet nie będących w ciąży (mlekotok), torbiele jajników, nagłe zaczerwienienie twarzy, brak miesiączek, bardzo obfite miesiączki, upławy, suchość pochwy, ból w dolnej części brzucha (miednica), nieprawidłowy rozmaz szyjkowy (metodą Papanicolau), zatrzymanie płynów, brak energii, silne pragnienie, zwiększone pocenie się, zmniejszenie masy ciała.
Mam wielki problem z owłosioną skóra głowy. Już nie mam pojęcia jak sobie z tym radzić liczę na waszą Pomoc. Od 2.5 roku choruje na łojotokowe zapalenie skóry głowy. Objawia się wypryskiem łojotokowym, świądem skóry oraz czerwonymi plamami między rzęsami i nosem. Swędzi to strasznie. Problem jest na tyle duży, ponieważ ciągle się powiększa, skorupy zajmują już ponad polowe głowy. Po u myciu głowy pozostają czerwone plamy, które po półgodziny stają się białymi skorupami. Nie mam zapuszczonych włosów, więc u mnie to bardzo widać. Gdy zdrapie, choć trochę tą skorupę to robią się rany. Choruje na astmę oskrzelową, jestem alergikiem, jestem uczulony na pyralgin. Brałem wiele maści, byłem u wielu dermatologów, zużyłem wiele szamponów i nic lepiej. Wymienię tu kilka: tormentiol, elcom, laticort, davercin, metronidazol, elosone, protopic, więcej nie pamiętam, ale to tylko cząstka maści, jakie brałem. Teraz wymienię kilka szamponów:
Polytar- po nim chociasz nie swędziało, ale bez zmian,
Physiogel - szampon hipoalergiczny, bo nim było troszeczkę lepiej, ale tylko na początku stosowania, ale ogólnie objawy były bardziej łagodniejsze, ale skorupy były takie same.
Selsyn blue- bardzo chwalony szampon i skuteczny, jak czytałem to kilku osobom objawy zanikły, ja bardzo liczyłem na poprawę, ale zamiast się polepszyć to się pogorszyło znacznie.
Chodziłem i chodzę do różnych dermatologów, i zawsze słyszę to samo, że to jest sprawa dojrzewania, ale nawet nie spojrzą w głowę i przepisują jakieś maście, które i tak nie pomagają. Niemiałem robionych żadnych badań. Stosowałem nawet dietę,oraz scianałem włosy(musiałem chodzić w czapce) ale to też nie pomogło. Jestem całkowicie bezradny a problem narasta i staje się bardzie dokuczliwy.
1
znalazłam coś takiego:
Wydaje mi się jednak, że cierpi Pani na łojotokowe zapalenie skóry owłosionej głowy. Choroba ta jest rodzajem wyprysku, czyli odmianą uczulenia. Jej przyczyną mogą być szampony, odżywki, lakiery i farby do włosów, żele itp., a w końcu może ją powodować nawet woda, która przecież także zawiera chociażby śladowe ilości związków chemicznych mogących drażnić skórę. Także środki używane od wielu lat mogą po jakimś czasie wywołać uczulenie, ponieważ ich skład nie jest ciągle taki sam.

Łojotokowe zapalenie skóry nie jest zakaźne. Stwierdzone u Pani bakterie są normalną florą występującą na skórze każdego człowieka i ich obecność nie wymaga leczenia.

Objawy choroby można leczyć m.in. preparatami sterydowymi (najlepiej w postaci płynnej), mieszankami zawierającymi np. kwas salicylowy, rezorcynę, antybiotyk, wyciągi ziołowe. Preparatem nie zawierającym sterydów i antybiotyków jest seboren lub seboradin, dostępne w aptekach bez recepty. Środki te stosuje się w celu usunięcia ostrych objawów łojotokowego zapalenia skóry (rumień, krostki, czasem złuszczanie naskórka).

Natomiast w celu zapobiegania nawrotom choroby zaleca się szampony lecznicze, takie jak: nizoral, polytar, freederm tar i inne. Ewentualnie szampony delikatne, nie zawierające barwników i substancji zapachowych, jak np. freederm pH balance. Wszystkie są dostępne w aptekach. Stosuje się je ściśle według wskazówek w ulotce, gdyż zbyt często stosowane mogą podrażnić skórę.

Jeżeli zauważy Pani, że któryś z szamponów będzie zapobiegać nawrotom choroby, należy stosować go stale, nie eksperymentując z nowymi preparatami. Do ostatniego płukania włosów wskazane jest stosowanie wody mineralnej lub chociaż przegotowanej. Oczywiście najlepiej byłoby zrezygnować z odżywek, lakierów, farb i trwałej ondulacji.

Łojotokowe zapalenie skóry może dotyczyć także twarzy, pleców i klatki piersiowej, zwłaszcza w okolicy mostka. Nie spotyka się go raczej w okolicy łonowej. Jeżeli szampony oraz dostępne bez recepty preparaty, tzn. seboren, seboradin (podczas stosowania tych płynów należy unikać słońca!), nie przyniosą efektu, leczeniem Pani dolegliwości musi się zająć lekarz dermatolog.



Seboren nie pomógł, polytar, nizoral też nie, na razie tylko selsun - może jednak lepiej zrobić ten posiew - osoba, która zadawała pyt jest po posiewie i miała gronkowca na skórze głowy....
Czyżbyś chodziła do Brajczewskiej?



Jak najbardziej, z nawracajacym lojotokowym zapaleniem skory glowy Jakbym sie jej posluchala na samym poczatku, kiedy mowila, ze cos nie tak z hormonami, to pewnie nie mialabym wiekszosci tych klopotow... Ty tez?
podobnie jak wielu trafilem na forum przypadkiem.bylem u laryngologa-mialem bol lewego ucha.a on spojrzal w prawe i mowi: 'pan ma chore te uszy'. przepisal mi atecortin i telfast. tropem telfastu trafilem na to forum,znalazlem takze opis azs... dowiedzialem sie,ze to,co mam na glowie,czasem na brwiach i nosie to nie jakies byle co.nie ukrywam ze po blizszej lekturze pewnych watkow viewtopic.php?t=833&highlight=%B3upie%BF sie zalamalem.zdalem sobie sprawe ze swojego schorzenia.spytacie 'jak sobie moglem do tej pory nie zdawac?' ano dlatego,ze ograniczalo sie tylko do glowy-skora glowy,uszy,brwi. oczywiscie 'lupiez' byl od kiedy pamietam,pomagal nizoral -choc odradzacie go tutaj. wiec moze mam lojotokowe zapalenie.sam nie wiem.musze isc do lekarza(niestety nie mam do nich szczescia) i poprosic o rade.bedzie to moja pierwsza wizyta.czuje sie strasznie glupio, ze nie dostrzegalem wagi problemu przez lata-choc przezylem ich tylko 19.czytam wasze historie i moge jedynie stwierdzic,ze moglo byc gorzej,trafilo 'tylko' na glowe... musze sie modlic o to,ze jesli nawet nie da sie tego do konca wyleczyc, to moze chociaz nie 'przejdzie' mi na reszte ciala.nawet nie wiem czy jest taka mozliwosc-to, o czym pisze mialo miejsce dzis o 14,nie przeczytalem jeszcze forum.szczerze to sie boje troche...ale mysle,ze w takiej spolecznosci latwiej o pomoc,dlatego pisze.za tydzien mam isc na kontrole do laryngologa w sprawie uszu,zobacze czy telfast pomoze.choc to tylko tydzien...dziwnie sie czuje,tak nagle zdalem sobie sprawe, ze objawy mojej glowy nie sa tylko moim problemem,ze sa takze inni ludzie cierpiacy na to samo.musze dokladnie przestudiowac forum,bo wyrywkowe czytanie watkow doprowadzilo mnie tylko do jeszcze wiekszej nerwowki
ide spac.smutny,choc mimo wszystko lepiej jest byc swiadomym swoich dolegliwosci i wiedziec,ze sa tu ludzie z podobnymi problemami.
pozdrawiam
Witam

Dzięki Krzysztofie za info o siemieniu, a to poniżej, co napisałeś potrzeba powtarzać do znudzenia:
ODPOWIEDNI BILANS OMEGA 6 - do OMEGA 3 być 1:1 maksymalnie 4:1 i siemie lnianna najlepiej ów warunek spełnia ( orzechy włoskie tez są dopuszczalne stosunek ok. 5-1) .

Niedobory OMEGA - 3 i zaburzoną równowagę OMEGA - 3 do OMEGA 6 ma KAŻDY kto odżywia się mniej - więcej tradycyjnie. Poniższa lista to po prostu objawy skrajnego niedoboru, spowodowanego niewłaściwym trybem życia.

- przede wszystkim problemy z samopoczuciem, depresje, nerwice
- o wiele szybsze starzenie się
- choroby układu krążenia (zawał, wylew)
- nowotwory

A teraz trochę mniej "drastyczne":

- nadwaga
- obniżenie odporności
- zaburzenia funkcjonowania skóry głowy, łupież zwykły i łojotokowy, łuszczyca
- woskowina w uszach (tak, to nie pomyłka)
- wolne gojenie się ran
- zespół suchego oka
- chroniczne zapalenie gardła
- wysuszona skóra na całym ciele
- bóle głowy wywołane słońcem
- kurcze nóg w czasie chodzenia
- "brzydkie" paznokcie
- apetyt na tłuszcze
- ciągłe infekcje candida
- problemy z układem moczowym - częste poranne oddawanie moczu i inne nietypowe
- pękanie skóry na piętach

Aby zobrazować jak TRADYCYJNE ODŻYWIANIE ZABURZA TĄ RÓWNOWAGĘ można prześledzić poniższy jadłospis :

- 2 łyżki oleju słonecznikowego, np tego który wsiąknął w czasie smażenia - 35 000 mg omega 6
- chleb posmarowany margaryną - 6000 omega 6, 100 omega 3
- na obiad piersi z kurczaka, nawet nie smażone na oleju - 2000 omega 6, 200 omega 3
- Na mieście hamburger, 3000 omega 6, 100 omega 3
- na kolację kanapki z szynką, 5000 omega 6, 300 omega 3 (nie licząc margaryny)

CZYLI k. 40 000 mg omega 6, 1000 omega 3.



Natomiast z grzybami w organizmie jest tak samo, jak z grzybami na ścianach, pojawiają się wówczas, gdy mają sprzyjające środowisko, a unikanie pokarmów zaleconych do unikania zgodnie z grupą krwi, stwarza im środowisko uniemożliwiające rozwój.

Pozdrawiam z Wołomina
Witam Was kochane,
Matko ja zupelnie juz nie wiem co sie u Was dzieje. Totalnie wypadlam z rytmu
Powiem krotko - meza ciagle nie ma. Ja sama w domu dostaje szalu wiec wynosze sie do mamy. O dziw skonczylo sie marudzenie, poprawianie moich "bledow" i przeszlysmy z mama do etapu wspolpracy. Cieszy mnie to bo juz sadzilam, ze ona nigdy nie zaakceptuje mojego stylu wychowywania Tomiego.
No a tak poza tym... Dorwalam sie do neta i pisze...
Dzis zaliczylismy pierwsze usg bioderek. Wiem, strasznie pozno ale przyznam sie bez bicia, ze zawalilam sprawe. Zylam z przeswiadczeniem, ze napewno wszytsko ok i... mialam racje No wiec odetchnelam z ulga choc bylam zestresowana przed gabinetem.
Poza tym mlody wciaz alergik. Jade na diecie i malo mi ta sytuacja opdowiada. Waze mniej niz przed ciaza. Zaczynam przypominac cien czlowieka ale z karmienia piersia zrezygnowac nie chce. Wiele sie naczytalam, ze dla alergikow najlepsze mleko matko. No tylko maly wciaz wysypany. Co zejdzie mu na chwile to znow wracam. Bylismy z tym u dermatologa bo ci pediatrzy nic kurde zrobic nie chca i nie potrafia. Okazalo sie oczywiscie, ze maly ma juz lojotokowe zapalenie skory ze sklonnoscia do atopii. Ehhhh dluga walka przed nami. Masc sterydowa dwa razy zastosowana. Zgodzilam sie bo mlody narobil juz sobie ran cientych pazurkami na glowie. Lapki niedrapki nie zdaly egzaminu. Tak szalenczo sie drapal, ze je sciagal. No i tak leci dzien za dniem. Niestety skoczyly sie tez nocki przespane przez mamusie. Tomi budzi sie co 2-3 godz. Och wiedzialam, ze moje szczescie wiecznie trwac nie bedzie. Moze ma jakis skok rozwojowy, albo uslyszal slowa lekarki co niby malo przybral. Ja sie nie martwie bo w normach sie miescil, ale teraz widze jak tyje w oczach. Chyba wzial sobie do serca slowa pediatry

No to lece, postaram sie jutro dorwac gdzies do kompa i skrobnac slowo.
Caluje Was wszystkie z osobna. Chetnie kazdej bym odpisala, ale juz slysze postekiwanie glodomora wiec zadzieram cyca i lece
Arahja cały czas należy spożywać świeżozmielone siemie lniane (2-3 łyżki stołowe dziennie).

Oznaczanie zawartości omega-3 w organizmie:
Badania na poziomy Omega-3 we krwi, proporcje pomiędzy omega-3 i omega-6.
Dotychczasowe testy były czasochłonne ale w zeszłym roku (2007) opracowano prostszą metodę pomiaru.
Zobacz link poniżej (artykuł angielsko-języczny)
http://www.abc.net.au/new.../03/2107467.htm

Mam nadzieję że za kilka mięsięcy będzie dostępny artykuł w języku polskim.

Objawy niedoborów omega-3:
http://nerwica.vegie.pl/omega_3.html

Fragment:
Niedobory i zaburzoną równowagę ma KAŻDY kto odżywia się mniej - więcej tradycyjnie. Poniższa lista to po prostu objawy skrajnego niedoboru, spowodowanego niewłaściwym trybem życia.
- przede wszystkim problemy z samopoczuciem, depresje, nerwice
- o wiele szybsze starzenie się
- choroby układu krążenia (zawał, wylew)
- nowotwory

A teraz trochę mniej "drastyczne":
- nadwaga
- obniżenie odporności
- zaburzenia funkcjonowania skóry głowy, łupież zwykły i łojotokowy, łuszczyca
- woskowina w uszach (tak, to nie pomyłka)
- wolne gojenie się ran
- zespół suchego oka
- chroniczne zapalenie gardła
- wysuszona skóra na całym ciele
- bóle głowy wywołane słońcem
- kurcze nóg w czasie chodzenia
- "brzydkie" paznokcie
- apetyt na tłuszcze
- ciągłe infekcje candida
- problemy z układem moczowym - częste poranne oddawanie moczu i inne nietypowe
- pękanie skóry na piętach

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO
Wydawało mi sie ,ze był taki temat ,ale gom nie znalazłą .
Wiec zakłądam nowy jak co to poprosze Modka o przeniesienie

Wierzbownica i wierzbówka - Epilobium L.et Chamaenerion Adans. (rodzina Oenotheraceae sive potius Onagraceae - wiesiołkowate)

Skład chemiczny
Omawiane rośliny zawierają: kwas ursolowy, beta-sitosterole, stigmasterole, taniny, kwas 2-alpha-hydroxy-ursolic acid leaf kwas 2-alpha-3-beta-dihydroxy-ursolowy, silne fitoncydy (oenotheiny - oenothein A, B), alfa- i beta-amyrynę, n-nonacosan, seksangularetynę (sexangularetin), kwercytrynę, kwercetynę (glikozyd), chanerozan, chanerol, taniny chamaenerionowe (chamaenerium tannin), myricetin-3-o-beta-d-glukuronid, mirycetynę, kwas oleinowy, kwas oleanolowy, stearynowy, kwas oleinowy, kwas palmitynowy, kwas nonadecanoinowy, mirystynowy kwas, linolenowy i linolowy kwas, kwas laurowy, kempferol, kwas chlorogenowy, kampesterol.

Działanie lecznicze
Wyciągi z ziela wierzbówki i wierzbownicydziałają przeciwbakteryjnie (oenothein niszczy Propionibacterium acnes), przeciwzapalnie, odtruwająco ,antyandrogennie, wzmaga procesy detoksykacji, pobudzajaco na regenerację tkanki nabłonkowej, rozkurczowo, przeciwalergicznie, wprzeciwwysiękowo, uspokajająco, przeciwbólowo. Hamuje przerost gruczołu krokowego. Zapobiega nowotworom wymiatając wolne rodniki i usuwając nadtlenki oraz zapobiegając ich powstawaniu.Aktywuje limfocyty NK i ADCC (Natural Killer cell cytotoxicity). Hamuje enzym 5-alfa reduktazę i aromatazę (5-AR), przekształcający testosteron w dehydrotestosteron DHT (epilobium to inhibitor 5-AR). Prawdopodbnie też blokuje receptory dla DHT w gruczole krokowym i w skórze, zapobiegając nipożądanemu oddziaływaniu tego hormonu na chory gruczoł krokowy (epilobium zapobiega kumulacji DHT w gruczole krokowym).
Zmniejszają wydzielanie łoju, zmniejszają keratynizację naskórka i mieszków włosowych oraz przerost nabłonków, w tym naskórka. Powodują również upłynnienie łoju zapobiegając powstawaniu zaskórników.

Wskazania
Choroby skórne (łuszczyca, trądzik, wypryski, dermatozy, pokrzywka, łojotok, łojotokowe zapalenie skóry, figówka, ropne zapalenie mieszków włosowych, łupież tłusty, dermatoza okołoustna) i autoimmunologiczne układowe, przerost i stan zapalny gruczołu krokowego, kamica moczowa, stany zapalne układu moczowego i płciowego u kobiet i mężczyzn, hirsutyzm (wirylizm) i inne choroby spowodowane nadmiarem androgenów, zaburzenia miesiączkowania, upławy; bóle głowy i zawroty głowy, nerwobóle, bezsenność, moczenie nocne, wyczerpanie nerwowe, trudno gojące się rany, choroby alergiczne, łysienie androgenne.
w zasadzie mam dwa pytania;
pierwsze: mam cerę lekko zanieczyszczoną (nos, czoło, broda), ale raczej się nie świeci; dodatkowo bardzo często jest zaczerwieniona, przesuszona i schodzi z niej skóra (łuszczy się)- szczególnie przy nosie; uzywałam octopiroxu eris, ale ostatnio niezbyt pomaga; dodatkowo, skóra przy nosie jest strasznie zaczerwieniona (przewaznie) i często mam tam takie małe wypryski-może od nadwrażliwości (bo trądzik to nie jest);
słyszałam o stosowaniu oliwy z oliwek na twarz, kilka razy spróbowałam, ale nie wiem, czy przy mojej cerze byłaby ona wskazana; po oliwie zaczerwienienia zmniejszyły się(wokół nosa smarowałam się też olejem kokosowym);czego powinnam uzywać, żeby ograniczyć łuszczenie się skóry? czy może powinnam w ogóle zrezygnować z kosmetyków "chemicznych" i używać naturalnych sroków: oliwy, olejów..?czy mogę na noc stosować juvit c?
I pytanie drugie: zastosowałm juvit c na dekolt i po niedługim czasie wyskoczyły mi koszmarne pryszcze, już tydzień z nimi walczę i powoli, powoli znikają; zastatnawiam się, czy są one spowodowanie rzeczonym juvitem, czy może powód jest inny. dawno nie miałam żadnych problemów z trądzikiem na dekolcie;
bardzo dziękuję za jakąkolwiek wskazówkę



Basia
Site Admin
Wysłany: 29 Mar 2005 11:15 am Temat postu:
--------------------------------------------------------------------------------

Byc moze to lojotok, musialabys sie skonsultowac z lekarzem dermatologiem. Tutaj masz zdjecia obrazujace juz zaawansowane stany lojotoku http://www.dermnetnz.org/dermatitis/seborrhoeic-dermatitis.html
Zazwyczaj zmiany pojawiaja sie pomiedzy brwiami, przy platkach nosa, na owlosionej skorze glowy, za uszami.
Z kremow na lojotokowe zapalenie skory poleca sie: Ocerin PTZ, Eris Octopirox, Pityval LRP, Sensibio D.S.
Biodermy.
Oliwa z oliek i olej kokosowy moga zatykac pory, przy skonnosciach do wypryskow lepsze sa olej slonecznikowy, olej z konopii, olej z orzechow wloskich. Mozesz je wykorzystywac do nawilzania skory.
Mozesz tez pomyslec o prepartach z kwasami BHA, znajdziesz na ten temat troche infomacji na forum.
Juvit C w stanie oryginalnym moze zatykac pory, tutaj znajdziesz wiecej na tmeta Juvitu i jego zastosowania:
http://www.biochemiaurody.com/DzialLab/serum-wit.c.htm
Metronidazol
Charakterystyka:
pochodna nitroimidazolu, wykazuje działanie pierwotniako- i bakteriobójcze wobec drobnoustrojów beztlenowych, nie aktywny wobec bakterii tlenowych
Spektrum aktywności:
Beztlenowe ziarenkowce i pałeczki w tym Bacteroides sp.
Beztlenowe laseczki Gram(+): Clostridium sp.
campylobacter sp.
helicobacter pylori
gardnerella vaginalis
Trichomonas vaginalis
Entamoeba histolytica
Giargia lamblia
Zastosowania kliniczne:
zakażenia z udziałem beztlenowców (zwykle w skojarzeniu z antybiotykiem aktywnym wobec bakterii tlenowych β-laktamem lub aminoglikozydem):
posocznica
aspiracyjne zapalenie płuc
ropnie narządowe
zakażenia w obrębie jamy brzusznej
zapalenie otrzewnej
zakażenia ginekologiczno-położnicze
zakażenia stomatologiczne
eradykacja H. pylori
rzekomobłoniaste zapalenie jelita grubego (C. difficile)
trądzik różowaty
wyprysk łojotokowy
zakażenia skóry twarzy
profilaktyka: operacje w obrębie jamy brzusznej, operacje ginekologiczne
zakażenia pierwotniakowe: Trichomonas vaginalis, Entamoeba histolytica, Giargia lamblia
Dawkowanie:
w zakażeniach bakteryjnych: doustnie lub dożylnie (60 min. wlew)
Dorośli :
doustnie 500 mg co 8-12 godz.
eradykacja H. pylori 500 mg co 8-12 godz.
dożylnie 250-750 mg co 8-12 godz.
(dawka początkowa 15 mg/kg, następnie 7.5 mg/kg co 8 godz.)
Dzieci:
doustnie, dożylnie 15-35 mg/kg/dobę w 3 dawkach podzielonych
Noworodki:
15 mg/kg/dobę w 3 dawkach podzielonych
Dawkowanie w profilaktyce operacji brzusznych i ginekologicznych:
0.5 - 1 g i.v. na 30 min przed zabiegiem, a następnie ta sama dawka 3 x w ciągu 24 godz.
Dawkowanie w chorobach pierwotniakowych:
Giargia lamblia 250 mg co 8 godz. przez 5-7 dni
Trichomonas vaginalis 250 mg co 8 godz. przez 7 dni (dzieci 3 mg/kg co 8 godz. przez 6 dni)
Entamoeba histolytica 800 mg co 8 godz. przez 5-10 dni (dzieci 10 mg/kg co 8 godz.)
Leczenie miejscowe:
cienką warstwę maści, kremu lub żelu nanieść na chorobowo zmienioną skórę, stos. 2 razy dziennie przez 3-6 tyg.
Dawkowanie w niewydolności nerek - gdy klirens kreatyniny < 10 ml/min dawka maks. wynosi 500 mg co 12 godz.
Dawkowanie w niewydolności wątroby - dawkę zmniejszyć o połowę
Działania niepożądane:
brak łaknienia, nudności, wymioty, zapalenie języka, metaliczny posmak
reakcje alergiczne: wysypka, pokrzywka, świąd
bóle, zawroty głowy
leukopenia
neuropatia obwodowa
reakcja disulfiramowa (nietolerancja alkoholu)
http://www.infekcje.com.p...hp?gdzie=anty53
Zmiany opisane przez Panią są typowe dla wielu jednostek chorobowych wśród których bardzo prawdopodobne wydają się:
- łojotokowe zapalenia skóry
- skaza białkowa.

Ważnym czynnikiem w rozpoznaniu łojotokowego zapalenia skóry u dzieci jest występowanie zamian nie tylko na policzkach, ale także na owłosionej skórze głowy(tzw. ciemieniucha), o których Pani nie wspomniała, co kieruje nasze podejrzenia na na skazę białkową - alergię pokarmową.

Kolejnym czynnikiem przemawiającym za podłożem atopowym jest występowanie alergii pokarmowej u ojca dziecka.

Nie należy bezwzględnie kierować się testami, gdyż do 3 roku życia nie są one miarodajne!

Najważniejsze jest, aby dziecko trafiło do odpowiedniego lekarza, a w tej sytuacji jest nim pediatra-alergolog, który będzie w stanie ustawić Pani córeczkę na odpowiedniej diecie. Innym specjalistom może być bardzo trudno podołać temu ciężkiemu zadaniu(dieta nie może być zbyt restrykcyjna ), co jest w pełni zrozumiałe w obliczu ogromu współczesnej wiedzy której nie sposób przyswoić w całości!
Non omnia possumus omnes /nie wszyscy wszystko możemy/

Pani natomiast może zrobić jedną istotną rzecz, która bardzo pomoże lekarzowi zarówno w postawieniu rozpoznania, jak i wdrożeniu leczenia. Prosimy założyć zeszyt i notować artykuły spożywcze po których zmiany wydają się zaostrzać i wraz z tym zeszytem udać się na wizytę.

Produktami spożywczymi budzącymi podejrzenia poza mlekiem są pokarmy zawierające:
- jaja,
- pszenicę,
- soję,
- soki z owocami cytrusowymi.

Bardzo ważną sprawą jest prawidłowa pielęgnacja skóry - stosowane przez Panią preparaty wydają się być odpowiednie.

Życzymy Państwu, aby dziecko jak najszybciej trafiło do lekarza i wróciło do zdrowia.

Pozdrawiamy
Internetowy Poradnik Dermatologiczny
Pielęgnuj główkę

Codziennie kąpiesz swoje dziecko, myjesz mu głowę i pielęgnujesz delikatną skórkę. Włoski czeszesz specjalną szczotką dla niemowląt. Któregoś dnia jednak stwierdzasz, że pomimo tych zabiegów na maleńkiej główce pojawiły się niewielkie żółtawe strupki. Nie ma powodów do niepokoju. Ciemieniucha to dość częsta przypadłość niemowlaków, a stosując się do naszych wskazówek, szybko uda Ci się pozbyć "intruza".

Skąd te łuski?
Maleństwo dopiero przystosowuje się do życia na świecie i potrzeba na to czasu. Wszystkie narządy noworodka (w tym także skóra) uczą się prawidłowego funkcjonowania, ale czasami dochodzi jeszcze do pewnych anomalii w ich pracy. Jedną z nich jest zaburzenie działania gruczołów na skórze głowy: zaczynają wydzielać za dużą ilość łoju, który zasycha i podrażnia skórę. W ten sposób powstają tłuste łuski zwane ciemieniuchą.
Strupki nie są wynikiem złej pielęgnacji. Nie zagrażają zdrowiu, a usunąć je bardzo prosto.

Dobre sposoby
Zanim rozpoczniesz kąpiel, wsmaruj w główkę maleństwa oliwkę kosmetyczną i poczekaj, aż strupki zrobią się miękkie. Potem umyj włoski szamponem przeznaczonym dla niemowląt. W ten sposób łuski i resztki oliwki zostaną wypłukane. Przypadki bardziej uporczywe, kiedy łuski pojawiają się obficie, można leczyć za pomocą specjalnego szamponu czy maści. Przed użyciem profesjonalnych preparatów zasięgnij jednak porady pediatry.
Pamiętaj również, że rozwojowi ciemieniuchy sprzyja pot. Jeżeli maleństwo ma skłonność do pocenia się, zakładaj mu czapeczkę z naturalnej bawełny, która przepuszcza powietrze. Zwracaj także uwagę, by w pomieszczeniach zamkniętych, np. w samochodzie czy sklepie, zawsze zdejmować dziecku nakrycie głowy.

Czy to alergia
Czasami rodzice myślą, że ciemieniucha to objaw alergii. Należy jednak pamiętać, że wynikiem uczulenia jest atopowe zapalenie skóry, tymczasem ciemieniucha to zapalenie skóry typu łojotokowego.
Z drugiej strony faktycznie małych alergików znacznie częściej dotyka ciemieniucha, a jej przebieg może być nasilony. Jeśli zatem zauważyłaś, że zmiany skórne na głowie maleństwa są bardzo intensywne i trudno się ich pozbyć, koniecznie skontaktuj się z pediatrą, który oceni stopień nasilenia objawów i dokładnie obejrzy całą skórę dziecka.

Tego nigdy nie rób
Jakie mieliście dolegliwości kiedy jeszcze niczego nieświadomi jedliście chleb na śniadanie i rosół z makaronem na obiad ?
we wczesnym dzieciństwie:
- wymioty
- niska waga
- „chorowitość”
- afty
po okresie dojrzewania:
- niska odporność - ciągłe przeziębianie się
- afty - upiorne trwały po kilka tygodni zwłaszcza w sytuacjach stresowych
- wysoki poziom prolaktyny
- łojotokowe zapalenie skóry
- bóle stawów
latem 2004 r.
- biegunki przez kilka miesięcy

Najgorsze jest to, że na 100 % nie wiem, które dolegliwości były efektem celiakii. Co wystąpiłoby gdybym nie jadała glutenu. Czy byłam samotnym dzieckiem z powodu celiakii czy zwykłej nieśmiałości ? Czy moja krótkowzroczność jest naturalna ?

Po jakim czasie owe dolegliwości całkowicie ustąpiły ? Jak się czujecie teraz ?
Trudno określić, które nie ustąpiły, a które nie miały prawa. Generalnie biegunki ustąpiły po tygodniu czy dwóch, ale wracają jak nieświadomie zjem coś glutenowego. mam też wtedy koszmarne bóle głowy.
Cera mi się poprawiła ale nie do końca.
AFT NIE MAM ! Wcale ! najwyżej jakaś mała ranka, która następnego dnia się zagoi.
Prolaktyna się ładnie wyprostowała, ale nikt mi nie wierzy, że to efekt diety bezglutenowej.
Przeziębiam się rzadziej niż moi koledzy z pracy.
Może jestem spokojniejsza, ale poziom mojego życia towarzyskiego nadal mnie nie satysfakcjonuje.

Po jakim czasie zrobiliście powtórną gastroskopię ?
Nie robiłam i nie zamierzam. W tym roku robiłam badania przeciwciał, tak kontrolnie i wyszły ok.

Który lekarz cudotwórca wpadł po latach na właściwy trop ?
Hepatolog, do którego poszłam ze złymi wynikami wątroby po paru miesiącach brania różnych leków. W tamtym roku byłam u niego dwa razy: za pierwszym zaleciła mi różne dziwne badania, nie tłumacząc o co chodzi, a po dwóch tygodniach (był pod wrażeniem mojej szybkości) stwierdził, że mam celiakię i że on mnie leczyć nie będzie, bo to nie ta specjalność. Potem znalazłam gastrologa (nędznego) i zrobiłam sobie prywatnie gastroskopię z biopsją (była w cenie 2 -3 wizyt u specjalistów).

Generalnie świat jest pełen głupich lekarzy. I my jako pacjenci musimy cały czas zachowywać rewolucyjną czujność czy dobrze nas leczą, czy nie należałoby się skonsultować z kimś innym, a może inne badania. Jestem w tej sytuacji, że mieszkam w Warszawie i stać mnie na prywatną służbę zdrowia i wiem, że jeśli ktoś się tak zachowuje, jak Twój lekarz, to nie mogę się u niego leczyć.
od okolo 4 lat doszlo co jakis czas mocne luszczenie sie skory na brwiach a takze czerwienienie sie twarzy glownie poliki i pod oczami,..., oraz lupiez glowy mam chyba od zawsze


Twoje objawy pasują do łojotokowego zapalenia skóry. A co na to dermatolog?
Z tego co Pani pisze rozpoznanie łojotokowego zapalenia skóry wydaje się najbardziej prawdopodobne (i z takim podejrzeniem leczy synka ten pierwszy lekarz). Dziwne jest tylko to dlaczego ognisko łojotokowego zapalenia skóry (nazywanego też wypryskiem łojotokowym) jest tak dobrze odgraniczone na skórze owłosionej u Pani dziecka. Pisze Pani o łuszczycy. Jeżeli łuszczyca występuje u najbliższych członków rodziny Pani i Pani męża to tę chorobę należało by rozważyć w rozpoznaniu różnicowym, chociaż w wieku niemowlęcym ujawnia się rzadko. Takim faktem, że krem który Pani zalecono zawiera hydrocortyzon, dodatkowo z obecnością preparatu przeciwgrzybicznego (Dactacort) bym się nie przejmowała tak bardzo, chyba, że zmiana pomimo jego stosowania nadal nie będzie ustępować. Natłuszczanie takiej zmiany też jest istotne, bo chroni ją przed pękaniem i zmniejsza dyskomfort dziecku. Skoro podrażniła zwykła, obojętna wazelina, to nie dlatego, że była nieprawidłowo zastosowana, ale może jest źle tolerowana przez Pani dziecko, lub skóra była tak przesuszona, że nie tolerowała żadnych maści. Proponuję zastosować każdą inną maść stworzoną z myślą o suchej skórze a czasami przed jej nałożeniem warto najpierw zastosować krem a dopiero później maść. Jeżeli chodzi o odrost włosów to włosy nie odrosną tylko w przypadkach głębokich stanów zapalnych skóry, które w stanie zejściowym prowadzą do bliznowacenia. Gdyby się okazało, że zmiana utrzymuje się nadal i nie odpowiada na leczenie to pewnie do rozważenia będzie pobranie z niej małego wycinka skóry do tzw. badania histopatologicznego.
Rozważyłabym także zastosowanie preparatów delikatnie złuszczających z mocznikiem lub kwasem salicylowym na krótko celem złuszczenia jak Pani pisze „strupków z suchych łuszczących się skórek” na tym ognisku. Takie preparaty są gotowe i bez recepty tylko należy powiedzieć, że to na skórę owłosioną głowy.
Witam i juz od razu przesylam wyrazy wdziecznosci - czytalam to forum przez chwile zanim sie zarejestrowalam i bardzo pomoglo mi ono w przelamaniu zlego samopoczucia. Po diagnozie i otrzymaniu kosmicznej dawki lekow czulam sie bardzo niefajnie. Do tego wypadaja mi wlosy i mam wrazenie, ze za chwile bede calkiem lysa... Niemniej jednak, jak troche poczytalam tutaj, to doszlam do wniosku, ze moze jednak nie bedzie tak zle i wszystkie te leki jednak mi pomoga.

Tytulem przedstawienia sie: mam na imie Zuza i przedwczoraj skonczylam 32 lata, pochodze z Warszawy, obecnie mieszkam i pracuje w Afryce Zachodniej. To troche problematyczne, kiedy nagle okazuje sie, ze trzeba sie leczyc i to tak na serio. No, ale mam nadzieje, ze jakos dam sobie rade.

Pani doktor, do ktorej skierowala mnie moja dermatolog (powracajace uporczywie lojotokowe zapalenie skory glowy i -ostatnio- garsciami wypadajace wlosy) przepisala mi najpierw cala gore badan do wykonania. Na szczescie przyjechalam do Polski na miesiac, wiec moglam je wykonywac w dowolnym momencie cyklu. Efekt: najprawdopodobniej zespol policystycznych jajnikow, choc obraz USG nie wskazuje jakichs szczegolnych zmian. Jednoczesnie jednak wyniki badan hormonalnych nie pozostawiaja zludzen, ze leczenie musi byc.

Zaczynam w pierwszym dniu najblizszej miesiaczki, czyli za okolo tydzien. Strasznie sie denerwuje, bo jak ta idiotka przeczytalam ulotki lekarstw, zamiast po prostu zaufac pani doktor i zaczac je brac, jak przykazala. Dostalam Yasminelle + Androcur (1-10) dzien cyklu (z postow na forum wyglada, ze to calkiem normalne przy tej chorobie) + Bromergon (na noc przez 4 miesiace). Za pol roku badania kontrolne, pomyslec o ciazy moge za okolo rok. Hmmm.... No i to tyle chyba, zabieram sie za czytanie interpretacji wynikow.

Pozdrawiam serdecznie,
Zuza
Ja nie byłem nigdy łysy, a miałem kontrolę...

Czy to kolegów wina że nie chcą mieć zakoli to golą głowy? Jest to popularne

żródło: http://www.badz.pl/wlosy/lysi-przystojniacy.html
Coraz częstszym problemem wielu panów jest utrata włosów i jeszcze w dość młodym wieku. Ale drodzy Panowie! Łysina nie koniecznie musi szpecić mężczyznę, a wręcz przeciwnie! W oczach wielu pań dodaje om urokui sexapilu.. Utrata włosów dotyka 12 procent młodych mężczyzn, około jednej trzeciej trzydziestolatków i wielu, wielu czterdziestolatków. Ale pamiętajcie Panowie- nie wszystko jeszcze stracone!
Najczęściej spotykane rodzaje utraty włosów to: łysienie męskie oraz łysienie łojotokowe.
Pierwsze z nich jest efektem uwarunkowanej genetycznie, wzmożonej ekspresji receptorów androgenowych na mieszkach włosów. W przypadku, gdy do czynienia mamy z łysieniem męskim, które charakteryzuje się utratą włosów na czubku i zakolach głowy nie ma ono związku z występowaniem łupieżu. Jeżeli chodzi o leczenie tego rodzaju łysienia, jest ono niezbyt skuteczne. Na naszym rynku znajduje się kilka rodzajów preparatów, które przeciwdziałają wypadaniu włosów. Są one jednak nie wystarczająco skuteczne a w dodatku ich działanie niesie czasami efekty uboczne. Np. mimo iż w początkowym stadium zażywania lekarstwa nastąpiła poprawa, to po odstawieniu preparatu włosy ponownie zaczynają wypadać, i to znacznie intensywniej niż wcześniej. Na korzystne efekty w leczeniu łysienia rodzaju męskiego można liczyć tylko wówczas, gdy terapię podejmie się w odpowiednio wcześnie, zanim mieszki włosowe ulegną całkowitemu uwstecznieniu.
Drugim rodzajem łysienia jest łysienie łojotokowe, który niekoniecznie ale może towarzyszyć wyżej opisanemu łysieniu męskiemu. W tym przypadku utrata włosów spowodowana jest łojotokowym zapaleniem skóry, na które wpływać może wiele czynników, m.in. tryb życia czy środowisko. Dolegliwość ta zaliczana jest do chorób cywilizacyjnych i dotyka ludzi w średnim wieku- zarówno mężczyzn jak i kobiet.. W przypadku łysienia łojotokowego wstęp stanowi występowanie łupieżu. Łojotok, którym zaatakowana jest skóra głowy, osłabia i niszczy cebulki włosów. W wyniku tej dolegliwości może występować łupież suchy jak również wyjątkowo nieestetyczny łupież tłusty. Leczenie łysienia łojotokowego w przeciwieństwie do leczenia łysienia męskiego opiera się na dość skutecznych metodach. Przede wszystkim należy wyleczyć zapalenie skóry, które powoduje występowanie łupieżu a w efekcie końcowym utratę włosów. Pomocne mogą być szampony przeciwłupieżowe posiadające pirytionian cynku, ketokonazol, siarczek selenu czy związek siarki. Po wyleczeniu łupieżu stan włosów wyraźnie się poprawia.
Tak więc Panowie jeśli chcecie zachować bujne czupryny na głowach musicie odpowiednio zadbać o stan swoich włosów. Jeśli natomiast natura sprawiła wam figla możecie nosić maskujące peruki bądź pogodzić się z takim stanem rzeczy i śmiało iść przez życie! Kobiety na pewno was zauważa!!!

Witam wszystkich !!!
Pierwszy mój temat na nowym forum myślę że zainteresuję nim kogoś, a może nawet pomogę!!! Proszę o odpowiedzi na ten temat !!!

Nużyca - co to jest ??? To choroba skóry powodowana przez nużeńca ludzkiego.Łatwo pomylić nużycę z wypryskiem, dermatozą, łojotokowym zapaleniem skóry i mieszków włosowych oraz z trądzikami, to często błędna diagnoza lekarska.Tego typu objawy są często lekceważone przez pacjentów. W razie zgłoszenia się pacjenta o poradę lekarz przepisuje krople (zawiesinę) przeciwzapalne do uszu, oczu lub preparat kortykosteroidowy na skórę, ewentualnie z antybiotykiem. Taki zestaw leków oczywiście jest chybiony w przypadku nużycy i przynosi krótkotrwałe złagodzenie stanu zapalnego. Dopiero profesjonalne badanie mikroskopowe wydzielin lub mieszków włosowych przynosi właściwe rozpoznanie. Przypuszczam, że w Polsce nużyca, a także liczne inne roztocze szerzą się głównie za pośrednictwem używanych ubrań (sklepy z używaną odzieżą), wspólnego używania ubrań (wzajemne ich pożyczanie), za pośrednictwem zakażonej pościeli, brudnych koców, wspólnego używania ręczników (np. w zaniedbanych ośrodkach wczasowych, hotelach), wspólnego używania kosmetyków i przyborów kosmetycznych oraz przyborów do higieny ciała.Zakażenie nużeńcem zachodzi podczas bezpośrednich kontaktów (stykanie się ze skórą zakażoną) z osobą zarażoną lub zwierzęciem zarażonym, za pośrednictwem zakażonych ubrań, gąbek, szczotek do mycia ciała, ręczników, grzebieni, zakażonych przyborów kosmetycznych i kosmetyków (szminki, błyszczki, kremy, tusze do rzęs, tusze do powiek, pudry, gąbki do pudru, szczoteczki do rzęs i brwi, cienie do powiek, róże), za pośrednictwem koców i pościeli. Jaja mogą osiadać wraz z kurzem na skórę, szczególnie łatwo przywierają do skóry przetłuszczającej się i pokrytej kosmetykami. Jaja mogą więc być wzniecane wraz z kurzem przez wiatr i osiadać w oczach i na skórze. Kontakty z chorymi zwierzętami mogą powodować zakażenie nużeńcem zwierzęcym. Nużeniec wnika do porów skórnych prowadzących do mieszków włosowych i gruczołów apokrynowych. Skupia się przede wszystkim w gruczołach łojowych i apokrynowych narządów płciowych, twarzy, uszu, klatki piersiowej i pleców. Często żyje w skórze przedsionka nosa i na powiekach. Jeśli liczebność populacji jest mała wówczas może nie powodować poważniejszych i przeszkadzających objawów chorobowych. Lekko nasilona nużyca przejawia się jedynie świądem i nielicznymi wypryskami, okresowymi ropnymi krostkami, czerwonymi plamami, okresowym uczuciem łaskotania brwi i powiek, zwłaszcza u podstawy rzęs. Jeżeli nużeńce egzystują w przewodach usznych (uczucie poruszania się czegoś w uchu) wówczas pojawia się okresowy wysięk, nasilona produkcja łoju przy równoczesnym obfitym złuszczaniu naskórka oraz często nieprzyjemną wonią z uszu. W wyniku zaawansowanej nużycy charakterystycznym objawem jest obfite wypadanie rzęs, brwi, włosów z przedsionka nosa, włosów łonowych, włosów na głowie, chroniczny stan zapalny powiek i spojówek (opuchnięcie, świąd, zaczerwienienie, pieczenie, łzawienie, wysięk ropny lub tłustawy), chroniczny stan zapalny skóry narządów płciowych i ich okolicy (wypryski, zaczerwienienie, świąd, ropienie gruczołów prącia , np. napletka, moszny, okolic odbytu), krosty i grudki zapalne na twarzy, rozszerzenie naczyń krwionośnych skórnych, plackowate zaczerwienienie skóry, ropnie, swędzenie skóry na policzkach, pod oczami i wokół nosa (świąd nasila się nocą). U niektórych osób wraz z objawami trądzikopodobnymi pojawia się pokrzywka z wysiękiem i strupkami. Widoczne jest przyśpieszone rogowacenie mieszków włosowych, wystawanie mieszków ponad powierzchnię skóry, rozszerzone pory z otoczką zapalną, zwiększona produkcja łoju, duże zaskórniki. Odchody nużeńca zatykają ujścia mieszków włosowych i wywołują stan zapalny. Nużycy towarzyszy zakażenie skóry paciorkowcami i gronkowcami. I na koniec jak sprawdzić czy się to dziadostwo ma, otóż najlepiej udać się i zrobić test w laboratorium mykologicznym, lub zakupić w aptece żel o nazwie Jacutin (bez recepty około 20zł) i posmarować ciało jeżeli mamy to dziadostwo to zaraz nam wyjdzie częściowo. Samo leczenie jest dość długie. Ponizej link do stronki:
http://www.rozanski.henry...dex_choroba.htm
Pozdrawiam Karaś
wspomniałam wcześniej o olejku pichtowym, więc żeby nie być gołosłowną, wstawiam info o działaniu olejku.

Olejek pichtowy działa
immunostymulująco,
żółciopędnie, żółciotwórczo,
przeciwzapalnie,
moczopędnie,
przeciwobrzękowo,
przeciwświądowo,
przeciwdepresyjnie,
Necrosis Factor).

Jest silnym wirustatykiem (virustatica), czyli substancją hamującą replikację i dojrzewanie wirusów. Olejek pichtowy uszkadza osłonki lipoproteinowe wirusów i strukturę rdzenia nukleinowego wirusów.
Zażywany dłuższy czas poprawia samopoczucie.wspomaga usuwanie toksyn i martwych komórek;
Odżywia: uzupełnia niedobory witamin i mikroelementów;
Energetyzuje: wzmaga potencję, dodaje sił witalnych;

Olejek pichtowy działa
przeciwłuszczycowo,
przeciwtrądzikowo,
zapobiega wypadaniu włosów,
likwiduje łupież skóry owłosionej.

Wskazania do stosowania olejku pichtowego:
depresja, nerwice, stres,
ropnie na skórze, czyraki, liszaje, liszajce, grzybice skóry u układowe,
łojotokowe zapalenie skóry, łuszczyca, trądziki, opryszczka, owrzodzenia,
reumatyzm, artretyzm,
przeziębienie, nieżyty układu oddechowego, chrypka, kaszel, zapalenie zatok obocznych nosa, kamica żółciowa, kolki, zaparcia,
zapalenie gruczołu krokowego, niemoc płciowa,
blednica skóry, słabe krążenie w kończynach (stale zimne, blade lub sine dłonie i stopy)
i krążenie mózgowe, świąd skóry, ukąszenia owadów i pająków, użądlenia,
zaburzenia trawienne, ból brzucha, skąpe miesiączkowanie, stan przedmiesiączkowy i zaburzenia emocjonalne okresu przekwitania I pokwitania, bóle głowy, obrzęki, plamy na skórze.
WSPÓŁCZESNE BADANIA NAD OLEJKIEM

W wielu krajach świata min w Finlandii, Polsce, Niemczech, Kanadzie, Japonii i Rosji przeprowadzono serię szczegółowych badań nad leczniczymi właściwościami olejku pichtowego z jodły Białokorej. W ich trakcie dowiedziono, iż olejek ten posiada wiele znakomitych właściwości leczniczych: działa zabójczo na bakterie, wirusy i grzyby, wzmacnia układ odpornościowy, wspomaga usuwanie toksyn i martwych komórek z organizmu, zapobiega chorobom nowotworowym, wykazuje działanie przeciwzapalne, znieczulające i rozluźniające. Uczeni badając skład odkryli, iż zawiera on znaczne ilości bio-przyswajalnego hormonu młodości AJ(u)G-1 (cena tego hormonu na rynku światowym wynosi około 100 mln USD za kilogram). Stwierdzono również że osoby starsze, regularnie przyjmujące olejek pichtowy wyglądają dużo młodziej od rówieśników, są sprawniejsze, pełne energii, oraz charakteryzują się zwiększoną potencją do późnych lat życia. W wielu szpitalach na całym świecie stosuje się olejek z jodły białokorej w leczeniu chorób nowotworowych, ciężkich przypadków oparzeń, trudno gojących się, zainfekowanych ran i wielu innych chorób. W roku 1992 w Rosji olej pichtowy uzyskał status oficjalnego środka leczniczego.
Doustnie /per os/:
co 4-6 godziny 3 krople na cukrze lub miodzie; przy chorobach zakaźnych i przeziębieniu – co 2 godziny 3 krople na miodzie.

Informacje ze stron Pana dr Henryka Różańskiego.
Dobra no to czas na mnie

No dobra to jedziemy! Moja historia zaczęła się jakieś 7 (8) lat temu! Byłem wtedy w technikum i myślę że to od stresu mnie zaatakowało ale tylko głowę (bo wtedy trochę się na mnie nauczyciel wyżywał i ogólnie jestem troszkę stresowym człowiekiem ).
A nikt w rodzinie nie pamięta żeby ktoś był chory na ł.
Na początku nie wiedziałem co to! Poszedłem do Pani dermatolog i ona na początku stwierdziła "łojotokowe zapalenie skóry", dopiero po którejś wizycie zmieniła zdanie że to jest ł.!I pamiętam jak by to było wczoraj co do mnie powiedziała "Ta choroba jest nie uleczalna", byłem w cholere zaskoczony i sobie pomyślałem że jaja kobita sobie robi ale to jednak była prawda!Mówiła później że da się zmniejszyć zmiany albo całkowicie zniwelować nawet na wiele lat ale nie da się tego wyleczyć!
I tak do niej chodziłem (na NFZ nie prywatnie bo kasy nie miałem a już same leki były drogie) i mnie faszerowała różnymi maściami i kremami, nie pamiętam ich nazw tylko jedna mi utkwiła w pamięci która wtedy pomagała mi na parę tygodni, była to maść TRIDERM a potem zabrali mnie do MONu i tam już prawie z tym nie walczyłem (Ci co byli to wiedzą że ciężko tam się z grypy wyleczyć a co dopiero z ł.)a co gorsza zaczęła mi wychodzić na piszczelach ale to były małe zmiany i prawie nie widoczne! Nawet na początku myślałem że to nie ł.!
Wróciłem z woja to zmiany na głowie były bez zmian (czyli czasami dość ostre a czasami słabe) a na nogach powiększały się i coraz bardziej swędziały!
Więc pojechałem do innej Pani dermatolog - przepisała mi drogie leki które pomogły tylko na parę dni! A były to między innymi: CLOBEX, DERMOWATE, SQUAMAX i CLOBAZA !Ta ostatnia trochę z Dermovate mi pomogła na skórę nóg ale nic poza tym!
Później przegapiłem wizytę u tej lekarki (na prawdę nie wiem jak to się stało )i postanowiłem na trochę dać sobie spokój!
W między czasie na głowę stosowałem jakieś zioła(nie pamiętam co to było) i pomagała mi w tym moja Kochana mamka:) Ale to nie wiele dało, może zmiany się nie powiększały ale i nie schodziły, po tym okresie i po długich namowach mamki zacząłem stosować własny mocz na zmiany na głowie i na nogach! Wiem że to obrzydliwe ale musiałem coś stosować bo czasami nie mogłem wytrzymać przez ten świąd! I w tym wszystkim też pomagała mi mamka (jakie z jej strony poświęcenie bo to ona to smarowała - jest cudowna:)
I muszę przyznać że zmiany na głowie zaczęły maleć i nie czułem świądu ale inaczej było z nogami, tam nie było tak kolorowo i co chwile pojawiały się nowe kropki!
Więc zdecydowałem się wrócić do pierwszej Pani dermatolog i kuracja zaczęła się na nowo!
I tak chodzę do niej (na NFZ) już rok i przepisuje mi różne maści i preparaty, które pomagają tylko na parę dni bądź w niektórych przypadkach na parę tygodni ale nigdy całkowicie! Były wtedy Spirytusy salicydowe i maść robiona ze smoły czy coś i inne!

Trochę się wystraszyłem jak mówicie o tych sterydach bo ja właśnie chyba tylko takie mam:/
Aktualnie mam przepisane: na głowę ELOCOM i COCOIS a na zmiany na ciele (bo nie tylko nogi, mam małe plamki na plecach, rękach) CLOBEDERM i CURATODERM !
I muszę powiedzieć że na głowę nie pomaga bo swędzi nadal i się drapie jak głupi ale zmiany na nogach zelżały a niektóre na ciele całkowicie zniknęły:)
Tylko że teraz jest okres intensywnego smarowania rano i wieczór!Nie wiem co będzie później już się boje!
A jeszcze niedawno zauważyłem małe plamki na prąciu ale zanim dowiedziałem się jak to leczyć to jakoś same zniknęły! Bardzo bym się wstydził powiedzieć czy pokazać to lekarce!O w morde oby tam nie powróciły!
Dobrze że zniknęły

Ale wiem że nie można się bać tylko trzeba trzymać głowę do góry!
I tak spróbuję zrobić

P.S. Przepraszam że tak dużo napisałem ale jestem nowy i chyba musiałem z kimś pogadać:) W końcu forum jest od tego
WITAM !!!

Jak już często pisałem na forum najlepsze jest siemie lniane ŚWIEŻO ZMIELONE BEZPOŚREDNIO PRZED SPOŻYCIEM chodzi o to ,że TAKIE JEST NAJLEPIEJ PRZYSWAJALNE - oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby rzuć całe nasiona ale trzeba pamiętać , iż takie niedostatecznie rozdrobnione przechodzą niestrawione przez przewód pokarmowy ( podobnie jak inne pestki i nasiona ) a tym samym tracimy wiele drogocennych związków.
Wiadomo ,że niezmielone i rzute tez maja pewne właściwości choćby pobudzanie perystaltyki jelit itp.

Jednak po zmieleniu mamy podwójny efekt o wiel lepsza przyswajalność związków plus pobudzanie pracy jelit.

Dobry przepis dla dzieci to zmielić siemie lniane oraz dodać ciepłej wody taką ilość aby powstała papka ( jak smarowidło ) nie za rzadka i jeżeli dzieciaki jedzą chleb to można nakładać owo papkę na pieczywo oczywiście można tez odpowiednio doprawić ziołami.

KATEGORYCZNIE NIE PODPRAŻAĆ NASION LNU NA PATELNI , ponieważ termiczna obróbka niszczy Omega-3 w kilka minut.( no chyba ,ze ktoś spożywa posiłki wyłącznie dla smaku - a to kwestia odrębna nie to forum - TUTAJ ŻYJ ZDROWO )

ODPOWIEDNI BILANS OMEGA 6 - do OMEGA 3 być 1:1 maksymalnie 4:1 i siemie lnianna najlepiej ów warunek spełnia ( orzechy włoskie tez są dopuszczalne stosunek ok. 5-1) .

Niedobory OMEGA - 3 i zaburzoną równowagę OMEGA - 3 do OMEGA 6 ma KAŻDY kto odżywia się mniej - więcej tradycyjnie. Poniższa lista to po prostu objawy skrajnego niedoboru, spowodowanego niewłaściwym trybem życia.

- przede wszystkim problemy z samopoczuciem, depresje, nerwice
- o wiele szybsze starzenie się
- choroby układu krążenia (zawał, wylew)
- nowotwory

A teraz trochę mniej "drastyczne":

- nadwaga
- obniżenie odporności
- zaburzenia funkcjonowania skóry głowy, łupież zwykły i łojotokowy, łuszczyca
- woskowina w uszach (tak, to nie pomyłka)
- wolne gojenie się ran
- zespół suchego oka
- chroniczne zapalenie gardła
- wysuszona skóra na całym ciele
- bóle głowy wywołane słońcem
- kurcze nóg w czasie chodzenia
- "brzydkie" paznokcie
- apetyt na tłuszcze
- ciągłe infekcje candida
- problemy z układem moczowym - częste poranne oddawanie moczu i inne nietypowe
- pękanie skóry na piętach

Aby zobrazować jak TRADYCYJNE ODŻYWIANIE ZABURZA TĄ RÓWNOWAGĘ można prześledzić poniższy jadłospis :

- 2 łyżki oleju słonecznikowego, np tego który wsiąknął w czasie smażenia - 35 000 mg omega 6
- chleb posmarowany margaryną - 6000 omega 6, 100 omega 3
- na obiad piersi z kurczaka, nawet nie smażone na oleju - 2000 omega 6, 200 omega 3
- Na mieście hamburger, 3000 omega 6, 100 omega 3
- na kolację kanapki z szynką, 5000 omega 6, 300 omega 3 (nie licząc margaryny)

CZYLI k. 40 000 mg omega 6, 1000 omega 3.

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY
STANY FIZJOLOGICZNE NOWORODKA:
1. utrata wagi ciała w szpitalu do 10% (normalnie i nie ma co sie martwic)
2. żółtaczka (u ok. 50 % donoszonych dzieci i 90 % dzici z niska waga ciała i wcześniakow)
Objawy zewnetrzne (w ok 2 dobie po urodzeniu) to:
- zażółcenie białek,
- senność i apatyczność,
- zażółcenie skóry
ważne jest by przy żółtaczce karmić piesrią

STANY PRZEJSCIOWE:
1. Ciemienie małe z tyłu główki (do końca 4 ms).
2. Obrzeknięte brodawki dziecka (działanie hormonów mamy na organizm dziecka).
- okład z kwaśnej wody (najpier posmarować kremem np. z witaminą A)
- okład z liścia kapusty (także po szczepieniu)
3. Wydzielina z dróg rodnych ślizuwo-krwista tylko u dziewczynek.
4. Peknięcie drobnych naczynek krwionośnych.
5. U chłopca sprawdzać czt w worku mosznowym są jąderka.
6. Ciemieniucha ( na czubku glowy)- wydzielina z gruczołów łojotokowych. Natłuścić i jak zmięknie wyczesywać.
7. Prasówka( na nosku i bródce)- zaczopowane kanaliki mazią płodową.
8. Potówki (przegrzanie dziecka)
- jesli jest kilka to przemywac wacikiem ze spirtusem (70%) az zmiekna, potem sciagnac.
- gdy jest ich wiecej to wykapac dzidzie w nadmanganianie potasu (WAZNE: 2 tabletki rozpuscic w słoiku i roztwór dopiero wlac do przegotowane wody, aby zabarwila sie ona na lekki roż).
- pozostawione potówki moga zropieć i dziecko moze zachorować
-nie smarować wtedy dziecka oliwka (latem w ogole!)
9. Wyprzenia-w miejscach gdzie stykaja sie dwie powierzchnie(inaczej faldki skory)
-po kazdym umyciu doladnie osuszyc i wypudrowac.
10. Odparzenia pośladków i pieluszkowe zapalenie skór
- wietrzyć pupę dziecka jak najczesciej,
smarowac kremem ochronnym a nie pudrem lub kremem z pudrem (penaten)
- jesli sudokrem to nie caly czas, tylko gdzy wystapi problem
11. Pleśniawki-białe kropeczki w buzi
-aftin plus 2 krople cebionu (pędzluje sie buzie)- czas leczenia ok. 7 dni
- mocz dziecka na palcu wetrzec w buzie- pomaga po ok. 4 godzinach!

INNE INFORMACJE:
1. Kłaść dziecko czesto na brzuszku (szubciej mu sie odbije jesli do tego nie doszlo, nie zakrztusi sie, masuje sobie brzuszek nietylko pomocne przy kolce,profilaktryka przy stawavch biodrowych, lepiej odchodza dzidzi gazy,
pomocne przy katarku)
2.Słuchac jak dziecko oddycha, czy nie ma bezdechu, jesli tak zglosic sie do lekarza.
3. Nie w kazdym szpitalu sa jednoosobowe pokoje do wynajecia, ale jesli sa warto z nich skorzystac.
4. Nie w kazdym szpitalu sa znieczulenia i mozliwy poród w wodzie.
5. Nie w kazdym szpitalu robi sie lewatywe (w tym akurat nie) i nie goli sie tez krocza. Lewatywe wedle uznania mozna zrobic sobie w domu (Enema)

MOJE ODCZUCIA
Wczorajsze zajecia trwaly 3,5 godziny. W tym sama wycieczka po porodowce 1,5 godzi:) troche moze bylam przerazona tymi lozkami, fotelami i tak dalej, ale ogolnie byla mila atmosfera i wszedzie bardzo czysciutko i dobry sprzet, ale niestety chyba bedziemy sie przeprowadzac wiec nie wiem czy bede rodzic w tym szpitalu. Porod w wannie kosztuje tu 300 zl, ale nawet jak w niej nie urodzisz i zrezygnujesz i to i tak placisz za samo wlanie wody i posiedzenia w niej. Trzeba byc do niego przygotowanym i bardzo wspolpracowac z polozna, wiec malo osob sie na niego decydowalo. Pojedyncze pokoiki byly sliczne i bede na pewno szukac szpitala z taka mozliwoscia. Mysle ze te 200 zl mozna poswiecic za swiety spokoj i prywatnosc. Widzialam tez nozyczki do nacinania krocza i mine mialam straszna, ale polozna powiedziala ze robi to jednym ruchem i jest to ostatnia rzecz o jakiej mysli rodzaca Porod rodzinny jest bezplatny. tatus wplaca tylko 20 zl na swoje ubranko.
Co jeszcze? chyba wszystko:) ale naprawde polecam, gdyz jesli przyjedzie rodzic mi w tym szpitalu bede mniej wystraszona bo wszystko widzialam. Dało mi to bardzo duzo,moejmu mezowi tez:) wie nawet gdzie stanać i jak mi pomóc:)

>